Strona 1 z 1

Dobre ziółka

PostWysłany: 24 Wrz 2011, 08:28
przez Hipka
Pomyślałam, że przyda się temat o właściwościach ziół, ich zbiorach i zastosowaniu dla polepszenia zdrowia. Bardzo proszę, jeśli ktoś ma jakieś wiadomości na ten temat, niech napisze. Może razem stworzymy wspaniały zielnik? :)

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 27 Wrz 2011, 17:06
przez planetsilence
Ja ostatnio z zapałem kolekcjonuję chwasty na wiosenne gnojówki itepe: skrzyp, piołun, pokrzywę. Skrzypem szczególnie będę robić opryski roślin od chorób grzybowych, które się czepiły porzeczek, malin...

Na wiosnę dbrze jest zrobić piołunowe wino do picia (dla człowieka) Do tego potrzebny jest sok z majowego piołunu - i wino. W medycynie Hildegardy jest bardzo ceniony.
Również zbiera się sok z przyciętych winorośli na wiosnę - do sterylnych słoiczków. Dobry w chorobach oczu.
podejrzę tam co nieco w wolnej chwili i doedytuję parę szczegółów. Choć w sumie zielnik powqinien być uporządkowany.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 27 Wrz 2011, 20:02
przez Hipka
Miałam co roku pleśń na agreście, mąż walczył z nią miedzianem (dozwolony w ogrodnictwie ekologicznym, ale nie wiem, czy taki zdrowy) i nic... Opadały wszystkie liście i niedojrzałe owoce :cry: No i tak się stało, że z jednej strony agrestu są świerczki, z drugiej sosna i jałowiec (sama posadziłam). Odkąd tylko podrosły, agrest nie choruje. Prawdopodobnie sam jałowiec utrzymuje w promieniu 15m. strfę wolną od drobnoustrojów. :mrgreen:

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 28 Wrz 2011, 10:01
przez planetsilence
No tak a ja mam porzeczki czerwone, rosną koło czarnych - i czerwonych porzeczek oraz agrestu nic się nie ima, a czarne pokręciło. Tak jak i maliny. Wszystkie rosną koło zgrzybiałej śliwki, na której w tym roku pojawiły się huby :-( ale również w odległości 3m od świerka sąsiadów ;-)

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 29 Wrz 2011, 16:25
przez Hipka
ŻYWOKOST LEKARSKI
Roślinka z ładnymi, niebieskimi kwiatkami, niezbędna w każdym ogrodzie ekolo. Raz posiany rozsiewa się sam i to jak...Dawniej nie tylko wspomagał zrastanie się złamanych kości (napar lub wyciąg z korzenia), ale też wzmacniał odporność, leczył kaszel i podrażnione jelita a także wrzody żołądka. Obecnie się go nie stosuje, bo prawdopodobnie wykryto w nim substancję trującą. A może ktoś przestraszył się taniego i skutecznego leku? W każdym razie, o ile przy piciu wywaru należy zastosować daleko idącą ostrożność, to można go stosować zewnętrznie - ranki, oparzenia, egzemy i inne podobne mijają, jak ręką odjąć. Ja maścią z żywokostu wyleczyłam mojej mamie zastarzałe zrosty po zastrzykach.
W ogrodzie też jest niezastąpiony z powodu bogactwa potasu. Można z niego przyrządzać gnojówki do kwiatów (potas wzmaga kwitnienie), albo pomieszać z pokrzywą w takiej gnojówce i mamy gotowy nawóz azotowo-potasowy.

Maść z żywokostu
Jesienne korzenie dokładnie umyć, rozdrobnić nożem i zalać w garnuszku dobrym olejem. Można też dodać trochę liści. Podgrzać, ale nie gotować i potrzymać tak w cieple przez kilka godzin, nawet dobę (najlepiej na brzegu płyty). Przecedzić i ile się da przetrzeć przez sitko. Znowu podgrzać, dodać trochę wosku pszczelego, dokładnie wymieszać i rozpuścić wosk. Przelać do małego słoiczka i przechowywać w lodówce. Jeśli ktoś ma moździeż ceramiczny albo drewniany i dużo cierpliwości, to może te korzenie rozetrzeć po maceracji w oleju na miazgę, przetrzeć przez sito i dodać do maści. :mrgreen:

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 29 Wrz 2011, 16:43
przez Hipka
Ogórecznik lekarski
Bardzo podobny do żywokostu, ale jest rośliną jednoroczną (żywokost to bylina). Niebieskie kwiatuszki przyciągają pszczoły swoim nektarem, mają go dużo i świetnej jakości.
Ale na tym nie kończą się zalety ogórecznika - odwar z rośliny można pić spokojnie w tak licznych dolegliwościach jak wszystkie zapalenia i uszkodzenia błon śluzowych, przy reumatyzmie, zapaleniu nerek, przy niepokoju i nerwowości (lekko uspokaja), w kuracjach oczyszczających organizm ( zwiększa wydzielanie moczu i wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii). Można nim też z dobrym skutkiem przemywać oparzenia, czyraki, trudno gojące się rany, swędzące miejsca i skórę z trądzikiem.
Olej wyciśnięty z nasion ogórecznika to w ogóle rewelacja, odkryto w nim składniki, które występują jedynie w mleku matki. Można go pić na wzmocnienie, przy przemęczeniu fizycznym i psychicznym, działa korzystnie na ośrodki mózgowe, poprawia krążenie krwi i pracę mózgu do tego stopnia, że leczy się nim nerwice, depresje, schizofrenię i otępienie. Pomocny przy menopauzie. W kosmetyce też się wykazuje - pielęgnuje skórę suchą i atopową, oczyszcza, zamyka pory, goi...
Kwiaty i młode listki można jeść w sałatkach (ja tam wolę kwiaty) :mrgreen:
Raz zasiany rozsiewa się sam po całym ogrodzie.

acha, mam obie te rośliny, mogę się podzielić.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 30 Wrz 2011, 06:52
przez iskierka
dodam, że dawniej wierzono, że herbatka z ogórecznika dodaje odwagi :) naukowo wyjaśnia się to tym, że po prostu pobudza gruczoły do wydzielania adrenaliny.

a ja przy porzeczce czarnej posadziłam piołun i w tym roku nie opadł ani jeden listek :D w zeszłym dopadła ją "rdza"

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 30 Wrz 2011, 11:05
przez burczymucha
Planetsilence możesz zapodać przepis na "a wiosnę dbrze jest zrobić piołunowe wino do picia (dla człowieka)"
jak ono smakuje , jaki kolor, i czy raczej jest to zdrowotne winko ? (spożywanie nie więcej niż 100ml na dzień?)
Szukałem piołunu-bylicy ale jakoś w okolicach Poznania nie trafiłem.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 01 Paź 2011, 08:41
przez Hipka
Z piłunowym winkiem to bym uważała - nie dość, że gorzkie, to w większej ilości może sprowadzić halucynacje i utratę wzroku. Ale nalewka na piołunie w małej ilości jest dobra na żołądek i wszelkie zatrucia. :mrgreen:
A teraz o LAWENDZIE.
Sprowadzona w naszej świadomości do wulgarnych zawieszek przeciw molom jest rośliną królewską o licznych zaletach. Jej zapach (olejki lotne) posiada właściwości bakteriobójcze (zabija większość szkodliwych bakterii, nawet dur brzuszny i zapalenie płuc), odpręża, regeneruje i pozwala lekko oddychać. Z tego powodu dobrze jest wdychać zapach lawendy, obojetnie olejku lub suszonego ziela przy przeziębieniach, kaszlu, astmie, zapaleniu oskrzeli i płuc, grypie itp. Uwaga, olejek jest bardzo skondensowany i może palić, dlatego albo używa się go w kominkach do nawilżania, albo kropelkę miesza się z olejem jadalnym i naciera skórę. Pomaga także przy bólach głowy i migrenach, dezynfekuje ranki i oparzenia, przyspiesza ich gojenie i zmniejsza blizny.
Napar z lawendy pomaga w sytuacjach stressu i nerwowości, relaksuje nie usypiając i przywraca żywotność wyczerpanym. Regeneruje też nadwyrężony system nerwowy po wyczerpujących przejściach, odtruwa, pomaga na bezsenność i koszmary. A przy okazji reguluje trawienie, usuwa kolkę i wymioty, zmniejsza biegunkę. Uwaga: z naparem nie należy przesadzać, w dużej ilości potrafi tak zrelaksować, że ma się zawroty głowy.
I jeszcze olejkiem lawendy łagodzi się opryszczkę i wszelkie ukąszenia owadów. Na południu Francji twierdzą, że skutkuje nawet przeciw ukąszenio żmii i skorpionów.
Ja od lat robię pachnące poduszki na dobry sen - oprócz lawendy (duża jej ilość pachnie zbyt intensywnie) zawierają liście tataraku, szyszeczki chmielu i ziele melisy. Bardzo dobrze się na nich spi, likwidują bóle głowy i zmęczenie, pomagają oddychać pełną piersią i dają piękne sny. Odświeżają ciało i ducha. Polecam.
Lawenda rośnie dobrze nawet u mnie, czyli wcale się zimna nie boi. Trzeba jej tylko zapewnić suche, nasłonecznione i osłonięte od wiatru miejsce z zawartością wapnia w glebie. Dobrze rośnie w towarzystwie szałwii i tymianku no i oczywiście róż. Na zimę lekko przykryć sianem, stroiszem lub kompostem, wiosną przyciąć i nie przejmować się, jeśli wygląda na uschniętą. Nowe listki pojawiają się dopiero w maju, czasem dość późno. Jeśli ktoś ma w posiadłości np. gruz cementowy może go wykorzystać budując taki pagórek przysypany ziemią z kompostem (ale żadne siporeksy się do tego nie nadają, tylko uczciwy cement i cegły), wspomniane ziółka będą tam pięknie rosły i kwitły. :mrgreen:

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 01 Paź 2011, 10:43
przez iskierka
lawenda to ulubione ziółko naszej położnej :)
do pielęgnacji dzieci niezastąpiona. do tej pory kąpię dziewczynki tylko w "herbatce" z lawendy lub do wanienki wlewam kropelkę z odrobiną soli, ewentualnie jogurtu naturalnego.
a do herbatki ziołowej "ogródkowej" dodaję zawsze parę kwiatuszków - za dużo jest za mocne, ale kilka daje przecudny aromat.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 01 Paź 2011, 18:48
przez burczymucha
Dziś przypadkiem trafiłem na takie cuś przypomina pio .. ale czy faktyczne to jest on ?
co do zapachu jakiś taki ma łagodny ale nie potrafię określić jaki.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 01 Paź 2011, 20:23
przez Hipka
Trudno powiedzieć ze zdjęcia, ale to na pewno nie piołun, a bylica, jego łagodna kuzynka. Piołun ma taki siwy kolor i bardziej wycięte liście. Nie wszędzie rosnie, ale często mozna go znaleźć przy torach. Uważaj - może spowodować wymioty i zawroty głowy w większej dawce. Ale bardzo lubię jego zapach :mrgreen:

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 01 Paź 2011, 20:46
przez Hipka
BYLICA POSPOLITA
Święte ziele druidów i dawnych Słowian, do dziś bardzo popularna w rosji, a w Polsce prawie zapomniana. Dawniej używano jej do obrzędów, przepasywano się bylicą w dzień sobótki. Uważano ją za talizman przeciw zmęczeniu i zioło "na słabość", czyli pito z niej herbatkę jeśli ktoś czuł się osłabiony. Wzmacnia apetyt i reguluje przemianę materii, usprawnia przyswajanie pokarmu, rozluźnia jelita, wzmaga wydzielanie żółci i moczu. Używać jej można przy żółtaczce, kamieniach nerkowych i moczowych, zapaleniu cewki moczowej, przy bólach śledziony i kłopotach z nerkami.
Sproszkowany korzeń zabija glisty i owsiki w przewodzie pokarmowym.
Uwaga - większe dawki są dość niebezpieczne dla kobiet w ciąży - mogą przyspieszyć miesiączkę a nawet wywołać poronienie. Za to pomagają dość do formy po porodzie i oczyszczają drogi rodne.
W Chinach uważa się, że dym z palonej bylicy łagodzi astmę.
Sproszkowany korzeń wykorzystuje się do leczenia epilepsji.
Nasiona zwiększają potencję u mężczyzn (noooo .... :roll: burczymucha...)
W Rosji wchodzi w skład mieszanki ziołowej stosowanej w leczeniu raka, ale jest tam raczej składnikiem podrzędnym.

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 05 Paź 2011, 08:30
przez planetsilence
Wino z piołunu (wg Hildegardy) polecam ogólnie książkę.

40 ml soku z wiosennego piołunu
1l wina
150g miodu
Sok z piołunu wlać do wrzącego wina z miodem, zdjąć z ognia, odcedzić i goracy nalewać do butelek. Od maja do paz. pić co drugi dzień 1 kieliszek likierowy na czczo przed śniadaniem.


działa na: reumatyzm artretyzm katar żołądka podatność na grypę reumatoidalne zapalenie stawów, arterioskleroza, uniwesalny środek na choroby ukł krążenia.

Co do działania naparów i gnojówek z różnych chwastów na inne rośliny polecam poradnik ekoogrodniczy:

http://pl.wikibooks.org/wiki/Ekoogrodnictwo

Lawenda:

Ja trzymam lawendę szczególnie w celu przekładania w szafach, żeby ładnie pachniało :-) a ponieważ mam mało czasu i dużo skarpetek, z których dzieci szybko wyrastają, zamiast martwić się i szyć woreczki na to ziele, wkładam je po prostu do tych starych (ale upranych ;-)) skarpetek. Zrobiłam również nalewkę z lawendy - tą nalewką, rozcieńczoną z wodą, czyszczę szafki kuchenne od wewnątrz, mole spożywcze tego nie lubią.
Taka rozcieńczona nalewka, wlana do butelki ze sprayem jest również znakomita do odświeżania powietrza :-)

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 11 Gru 2011, 23:06
przez Marta
ja juz drugi raz kupilam fajny poradnik za 0.99 zl jest to 'Przepis na zdrowie' i sa to wylacznie przepisy czytelnikow, jest tam naprawde duzo fajnych porad przepisow np na nalewki ziolowe, herbatki, syropy, ..duzo ciekawostek, moga sie niektore przydac..jak za te cene warto... :)

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 09 Sie 2016, 17:28
przez wart550
Nie wiem czy któraś z Was interesuje się Beskidem Wyspowym, ale jest wspaniała książka o roślinach Beskidu Wyspowego: babka szerokolistna, tasznik, głóg, tarnina, krwawnik, żywokost, widłak i wiele innych których nazw pewnie nie znacie. Tytuł książki Skarby beskidzkiej między, a co najlepsze jest darmowa!
Image
Książka wydana przez LGD Limanowa w 2015 r., skład publikacji Studio Grafpa

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 25 Lip 2017, 08:05
przez Piechota Marek

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 19 Lut 2018, 13:21
przez Selena
Mięta <serce> taka banalna i wszystkim znana , a mająca tak wszechstronne zastosowanie. Można uprawiać w przydomowym ogródku , jak i w domu w doniczce :) herbatka z mięty, nalewka czy nawet olejek miętowy ...CUDO!

Co będzie potrzebne:

mięta
oliwę z oliwek
wata i sterylnie czysty słoik

1.Wsyp do słoika około 1 cm poszatkowanej mięty następnie ułóż 1cm warstwę waty. Ponownie nasyp miętę, a na niej ułóż watę (postaraj się, aby ostatnią warstwą była wata). Wszystkie warstwy ułóż lekko, nie ściskając ich, aby w słoiku było wciąż dużo miejsca na cyrkulację oliwy.
2. Wlej oliwę z oliwek i szczelnie zamknij słoik umieszczając go w ciemnym i chłodnym miejscu na 1 miesiąc.
3. Kiedy maceracja dobiegnie końca, opróżnij słoik z oliwy staraj się nie naruszyć warstw, tak aby jak najmniej zabrudzeń dostało się do odsączanej oliwy. Następnie umieść zawartość słoika (watę i zioło) najlepiej w prasce do ziemniaków i wyciśnij. Ewentualnie jeszcze w słoiku, użyj do tego końcówki tłuczka lub jeśli jest to szeroki słoik dłoni.
4. Następnie przefiltruj olej przez gazę, aby pozbyć się pozostałych zanieczyszczeń.
5. Pozostaw olej na 5 dni (nie mieszaj go), aby na dnie osiadły wszelkie pozostałe zanieczyszczenia które przeszły przez gazę. Po tym czasie za pomocą strzykawki odciągnij olej do 1cm nad osad znajdujący się na dnie słoika. Warto ponownie odczekać jeszcze kilka dni i sprawdzić czy na dnie nie odkłada się jeszcze coś więcej i ponownie odciągnąć jedynie czysty macerat. Jest to ważne, aby olej się nie zepsuł.
6. Przechowuj w ciemnym miejscu, może być to brązowa butelka lub przeźroczysta lecz znajdująca się w papierowym worku.
Mając taki macerat za miesiąc zrobimy kojący balsam do ust oraz samemu skomponować wiele innych ciekawych domowych kosmetyków

Re: Dobre ziółka

PostWysłany: 02 Mar 2018, 20:31
przez Kazuhiro
Ciekawe, a wata musi być? Nie wystarczy filtrowanie po maceracji?