Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na etapie

Szukanie podobnie myślących ludzi

Moderator: Administrator

Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na etapie

Postprzez Lakszmi » 05 Lip 2011, 02:04

:) zamiast tego powiem coś o sobie to moja ulubiona piosenka http://www.youtube.com/watch?v=udLOPLhU ... ure=g-vrec
Ostatnio edytowany przez Lakszmi 04 Sie 2012, 10:07, edytowano w sumie 2 razy
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Anachoreta » 05 Lip 2011, 09:12

Gorce bardzo ładne miejsce byłem tam kiedyś na wędrówce z plecakiem.
Tyle, że ja się na tych Waszych sprawach nie znam. Zasadniczo jestem racjonalistą i w takie rzeczy nie wierzę. Mnie tylko aspekt ekologiczny takich osad interesuje.

A może jakieś konkrety?
Anachoreta
 
Posty: 278
Rejestracja: 10 Sie 2010, 09:03
Miejscowość: Warszawa
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 05 Lip 2011, 13:46

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:14, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 05 Lip 2011, 22:26

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:14, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Anachoreta » 06 Lip 2011, 08:23

Oczywiście, z Twojego punktu widzenia, nic nie napisałeś nieracjonalnego. Ja nie uważam, że wiara jest nieracjonalna.
Nie znamy się więc napisałem Ci, że jestem racjonalistą, ale nie w znaczeniu ateistą. Dla mnie to właśnie ateizm jest nieracjonalny. No ale to już temat rzeka...

To co Ty proponujesz czyli tajczi i jogę, to są co najmniej techniki, które powstały w oparciu o obraz wytworzony/spopularyzowany przez kapłanów religii dalekiego wschodu.

wytworzony/spopularyzowany - oznacza iż ja nie wiem dokładnie, gdzie jest jego źródło. Być może jest on starszy od tych religii.

A ja w taki obraz nie wierzę. Nie wierzę w sensie, że jest on nierealny.
Jak dla mnie, subiektywnie, to okultyzm w takim rozumieniu tego słowa w jakim jest ono użyte w książkach Anastazji. Czyli tworzenie nierealnego, nie-Bożego, sztucznego świata.
Słowo "okultyzm" w potocznym użyciu znaczy co innego.

Tak jak ja rozumiem książki W. Megre, każdy powinien sam dla siebie taki obraz stworzyć, a nie przyjmować obrazy innych. Tyczy się to oczywiście również obrazów stworzonych/spopularyzowanych przez kapłanów dalekiego wschodu.
I ja już od dawna swój własny obraz tworzę, bo tak też zostałem wychowany. Tak też robili moi rodzice i nadal robią. Mnie obrazy innych do niczego nie są potrzebne.

Co do miłości, to miłość może dawać tylko człowiek wolny. Lecz jeśli ktoś podporządkowywuje się pod obraz innych, w tym wypadku kapłanów religii Dalekiego Wschodu, to wolnym nigdy nie będzie. Wręcz przeciwnie stanie się niewolnikiem tego obrazu.
Zatem to co napisałeś:
mile widziane osoby interesujące się min jogą thaiqi medytacją sztuką i właściwie wszystkim co może pomóc budować wspólnotę

według mnie miłości we wspólnocie nie zbuduje. Wręcz przeciwnie skutecznie ją uniemożliwi.

Z drugiej stronie jeśli Wasza osada będzie choć trochę bardziej ekologiczna od innych polskich wsi to chętnie dopiszę ją do mojej bazy ekowiosek. Bo to, w co kto wierzy to jego wybór i nie mnie osądzać czyja wiara jest lepsza. Dlatego pytam o konkrety.
1.Czyli co chcielibyście zrobić w dziedzinie ekologii?
2. Po ile jest tam jeden hektar?
3. Jak duże działki chcecie dla każdego wydzielić?
4.Jak duży jest ten teren?
5.Jeśli działka jest rolna jakie są szanse na zabudowę?

I nie odbieraj tego co napisałem, że jestem przeciwnikiem tego co robicie, wręcz przeciwnie będę przyglądał się Wam z życzliwą neutralnością.
A dlaczego?
Bo ja uważam, iż każdy ma swoją prawdę stosownie do swojego poziomu duchowego. Z tym że tych poziomów nie należy rozumieć hierarchicznie, że jeden jest wyższy od drugiego. One wzajemnie się w sobie zawierają. To jest to, co potocznie określa się tolerancją.
Anachoreta
 
Posty: 278
Rejestracja: 10 Sie 2010, 09:03
Miejscowość: Warszawa
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Hipka » 06 Lip 2011, 12:38

Hmmmm... centrum szkoleniowo- relaksacyjne to raczej nie Rodowa Osada... Pomysł ciekawy, ale nieco z innej bajki. Ja w ogóle mam taki problem, czy da się pogodzić Rodową Siedzibę z agroturystyką. Moim zdaniem raczej nie, bo nie wiadomo kto przyjedzie i jakie wibracje ze sobą przyniesie. Sama co prawda przyjmuję młodych z WWOOF, ale tu nastawienie jest inne - są to na ogół wolontariusze, którzy chcą pracować w gospodarstwach ekologicznych, żeby jak najwięcej się dowiedzieć o ekologicznej uprawie roślin, a nie ludzie, którzy wynajmują pokoje na zasadzie "ja płacę i ja wymagam". Jak narazie eksperyment bardzo udany, młodzi są przemili i bardzo nam pomagają. :lol:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 845
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Anachoreta » 06 Lip 2011, 14:12

Hipka napisał(a):bo nie wiadomo kto przyjedzie i jakie wibracje ze sobą przyniesie.

Ja bym takiego pojęcia nie wprowadzał, bo jest mocno uznaniowe.
Każdego można posądzić o negatywne wibracje. I to może przybrać cechy polowania na czarownice.
Lepej napisać, że przyjadą popiją potem coś zniszczą lub spalą. No, ale każda działalność niesie jakieś ryzyko.
Anachoreta
 
Posty: 278
Rejestracja: 10 Sie 2010, 09:03
Miejscowość: Warszawa
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 06 Lip 2011, 17:14

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi 09 Lip 2012, 22:15, edytowano w sumie 2 razy
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Michal » 06 Lip 2011, 17:43

czyli potrzeba takich... wyselekcjonowanych.. odznaczajacych się wiernością i lojalnością. Może właściwa nazwa byłaby aśram?
Michal
 

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 06 Lip 2011, 19:04

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:16, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Michal » 06 Lip 2011, 19:34

ja nie mam nic przeciwko jodze, thaiqi, czy innym technikom medytacji.
Uważam, że dobrze że są stare filozofie pomagające ludziom na wiele sposobów...
Wiec nie wyraziłem tu swoich lęków, po prostu odczułem z twojej strony wiatr z Indii. Czy to coś złego?
Lakszmi napisał(a):nie zrozumieliście widzę mojej intencji więc brak rezonansu początkowego nie sugeruje zrozumienia w niedalekiej liniowości czasowej i wymagał by dużo wydatkowanej energii.

w filozofii Indii bóstwa wiedzy, dobrobytu i mądrości są rodzaju żeńskiego - to Saraswati, Lakszmi i Parwati.
Nawet w zwyczajnej korespondencji, gdy mowa o kobiecie używa się zwrotu: "Dla tej, która dorównuje Lakszmi". Czy nie tak?
Uważam, że szybko się denerwujesz i wycofujesz, niedużo trzeba.
Nie taka była moja intencja i innych chyba też.
kto pyta, po prostu mniej błądzi. Zwłaszcza kiedy twój rozmówca zastanawia się, lub nie ma odwagi od razu powiedzieć o co chodzi. To prowokuje kolejne pytania..
Michal
 

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 06 Lip 2011, 23:04

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:20, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Michal » 07 Lip 2011, 06:44

wiesz, jeśli piszesz dla "wyselekcjonowanych osób", to musi być ten, kto selekcjonuje... prawda? Wielu dzisiaj różnych nauczycieli..
Michal
 

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Anachoreta » 07 Lip 2011, 10:51

ps2 powtórzże z tego co się skasowało bo to może ważne: mówisz Anastazja mówi to czy tamto czym różni się Anastazja więc od mistrza zen za którym idą ludzie nie rozumie, mówisz kierować się sobą a kierujesz się nią paradoksalnie,


Wiedziałem, że to powiesz, Jakbym siebie słyszał sprzed iluś lat.

«Действительность нужно определять только собой», — сказала Анастасия. Хорошие и правильные слова.
Но, чтобы понять действительность, необходимо размышлять.
А на размышления, существующий образ жизни, времени не предоставляет, вот и пользуемся мы чужим — навязанным нам определением действительности.

"Rzeczywistość trzeba określać, definiować tylko samodzielnie". Powiedziała Anastazja. Dobre i słuszne słowa.
Ale żeby zrozumieć rzeczywistość, konieczne są rozmyślania. A na rozmyślania istniejący obecnie obraz życia czasu nie daje. Zatem posługujemy się cudzą narzuconą nam definicją rzeczywistości.


Zatem według Anastazji każdy powinien tworzyć swoje własne określenia, definicje rzeczywistości, a nie przyjmować definicję rzeczywistości stworzoną przez Anastazję, na jej własne potrzeby.

Jednak w obecnych czasach niewiele osób potrafi definiować rzeczywistość samemu.
Aby pomóc ludziom w tym zadaniu Anastazja daje wiele cennych rad, które mogą pomóc ludziom jak zrobić. Ale te rady są bez tezy.
W przeciwieństwie do religii, gdzie jest też wiele cennych rad, ale z pewną tezą. A ta teza to nic innego jak dogmatyka zawarta w tych religiach, czyli kreowanie w umysłach ludzi obrazu mającego na celu podporządkowanie ludzi kapłanom tych religii.
I nie ma znaczenia, jaka to religia. Każda w swojej istocie powiela pierwotny schemat opisany dokładnie w książkach Anastazji. Jedne robią to w sposób gruby inne w bardziej wysublimowany, a zatem trudniejszy do zauważenia


A tak a propo Zen, to mój wujek praktykował, przez 25 lat. Pełnił nawet funkcję guru. Zatem informacje mam z pierwszej ręki. Również te mniej znane, od kuchni tego przedsięwzięcia.
Zrezygnował ponieważ zorientował się, że w swojej istocie ta religia/filozofia nie różni się niczym od tego co proponuje Kościół Katolicki. Wujek sam odkrył schemat opisany w książkach Anastazji. Obecnie określa swoją rzeczywistość samodzielnie, podobnie jak i ja.
I ja też ten schemat odkryłem na wiele lat przed sięgnięciem po książki Anastazji.
Bardzo mnie natomiast ucieszyło, że w "Dzwoniących Cedrach" został on tak jasno opisany. Dzięki temu wiele ludzi zrozumie szybciej i łatwiej niż ja, czy mój wujek.

uważających się za tak wysoko rozwinięte istoty że właściwie tylko sobie sterem i okrętem tylko sternik pijany:


To też jest bardzo ważna kwestia. Wszystkie chyba religie odwołują się do koncepcji pokory. Tyle, że najczęściej jest ona wykorzystywana do podporządkowania, kapłanom nauczycielom, tym co lepiej wiedzą. I to co napisałaś to w swojej istocie odwołanie do pokory.


Co do pijanego sternika to, ja osobiście alkoholu nie piję, ani żadnych innych substancji wpływających na zmianę świadomości, a wymyślonych i spopularyzowanych po to, aby ludzi łatwiej podporządkować. Są wśród nich, te bardziej grube jak alkohol i te bardziej wysublimowane jak kawa, czy herbata.


Ale to oczywiście analogia. Powiem tak, nawet jeśli sternik jest pijany to i tak trzeba zacząć kierować tym okrętem samemu. Jeśli się kiedyś nie zacznie to nigdy się nie zacznie. A że będzie bolało to trudno.

I może na koniec takie wspomnienie jak ja po raz pierwszy zacząłem określać rzeczywistość samodzielnie.
W przedszkolu, w maluchach, pani powiedziała, a teraz wszystkie dzieci podnoszą rączki i klaszczą. Jednak moje określenie rzeczywistości nie przewidywało w tym momencie podnoszenia rączek i klaskania. Pani się zdenerwowała i skończyłem w koncie przodem do ściany. Czyli tyłem do świata. Dla ciekawego wszystkiego małego dziecka to wielka kara. Jednak tym samym pani - reprezentantka systemu dała mi czas na rozmyślania.

Potem podobne sytuacje powtarzały się wielokrotnie i często spędzałem czas stojąc w kącie tyłem do ściany. Jednak z czasem panie zmieniły swój stosunek do mnie. I z najbardziej prześladowanego dziecka stałem się ich ulubieńcem. Zaczęły mnie cenić i szanować za moje własne określenie rzeczywistości. W starszakach nawet zaczęły mnie pytać o radę w różnych sprawach. Nie wiem czy robiły to dla żartu, czy na poważnie, ale ja to traktowałem w tym wieku bardzo poważnie.

Nie muszę chyba dodawać, że cieszyłem się pełną wolnością, podczas gdy inne dzieci musiały wykonywać polecenia tych pań. Doszło nawet do tego, że gdy już mi to przedszkole całkiem zbrzydło przełaziłem przez płot z pomocą kolegów, którzy mnie podsadzali i jechałem tramwajem do mamy pracy. Najczęściej na kolonach motorniczego, bo kierowanie tramwajem bardzo mnie wtedy fascynowało. Dlaczego miałbym jechać biernie tramwajem tak jak inni skoro można określać jego kierunek samodzielnie, a tym samym kierunek swojego życia, które się w nim znajduje. A że tak po dziecinnemu, to co. Lepiej tak niż wcale.

"Rzeczywistość trzeba określać, definiować tylko samodzielnie". Powiedziała Anastazja. Dobre i słuszne słowa.
Anachoreta
 
Posty: 278
Rejestracja: 10 Sie 2010, 09:03
Miejscowość: Warszawa
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Michal » 07 Lip 2011, 14:40

Anachoreta napisał(a):A ta teza to nic innego jak dogmatyka zawarta w tych religiach, czyli kreowanie w umysłach ludzi obrazu mającego na celu podporządkowanie ludzi kapłanom tych religii.

ja inaczej pojmuje religie..wszędzie trzeba odróżnić i wybrać dla siebie prawdziwe ziarno.
masz drogę i cel. Jak osiągniesz cel, kiedy nie znasz drogi. Pewnie że rzeczywistość trzeba samym sobą... Ale żeby tak było trzeba osiągnąć świadomość, a jak ją osiągnąć? tu potrzebna jakaś droga i nabycie zdolności rozróżniania.
On swoich Synów nie posyłał dla kapłanów, tylko dla wszystkich ludzi. Przez nich pozostawił na Ziemi coś cennego. A to że kapłani zasłaniają i dodają coś do przyniesionej Prawdy to fakt. Najbardziej przykre jest to, że przyzwyczajają do religii, przyjmowania fałszywych postaw religijnych, a nie pokazują jak osiągnąć wiarę. A to jest sedno.
Ja jestem chrześcijaninem, urodziłem się w tej wierze i nie zamieniłbym ją na żadną inną. Wraz ze wzrostem świadomości, jest coraz bardziej dla mnie cenna. Nie czuję się uzależniony, czy skorumpawany przez żadnego kapłana, jestem wolny, tak jak wolna jest miłość.
Religia oprócz tego że tak się nazywa, zawiera informację-treść-Słowo (Prawdę), które kto chce może przyjąć i zgodnie z nim wypełniać swoje życie.
Jeśli nie, jego wola, niech poszukuje sensu sam..
Myślę, że w ostatniej książce Władymir to zrozumiał i sam przyznał do Anastazji, że się źle czuje z powodu kilku wcześniejszych swoich zapisów..
Michal
 

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 07 Lip 2011, 15:35

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi 09 Lip 2012, 22:18, edytowano w sumie 2 razy
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 07 Lip 2011, 15:58

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:18, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 07 Lip 2011, 17:22

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:21, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez burczymucha » 07 Lip 2011, 17:30

Wcinam się w temat bo bo nawet nie przeczytałem a co dopiero przetrawiłem.
Jednak uważam że oferta należy do Komercyjnych - czyli z przemyślanami dla zarobkowania dlatego uważam że to miejsce nie na takie reklamy i pozyskiwanie współpracowników.
burczymucha
 
Posty: 199
Rejestracja: 04 Kwi 2011, 13:01
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Michal » 07 Lip 2011, 18:17

Lakszmi napisał(a):oni mogli przygotowaç przewrót w nadziei, że naśladowcy go zrealizujà, ujawnià prawdę. Byç może
oni czekajà na taki czas, kiedy wydarzenia ukażà większości beznadziejnośç tej drogi, ta kolejnośç zdarzeń
pomoże im nawróciç do światła podàżajàcych razem z nimi i wierzàcych w nich.
dziadek anastazji;) chyba do tematu pasuje cytat

tak jakby pasował.
tylko zastanawie mnie.. że nie wie jak to będzie.

burczymucha napisał(a):Jednak uważam że oferta należy do Komercyjnych - czyli z przemyślanami dla zarobkowania dlatego uważam że to miejsce nie na takie reklamy i pozyskiwanie współpracowników

jeszcze nie dawno mówiłeś o cenzurze, a teraz sam ją wprowadzasz. Bądźmi elastyczni i otwarci na wszystkich, a nie sztywni i skostniali..
Michal
 

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Przemek » 07 Lip 2011, 18:37

jak to jest ze jedna osoba powiedzmy Anastazja swoimi wypowiedziami fascynuje mnie, daje rady które mnie nie drażnią, otwiera sie serce (myśle ze wiecie o co mi chodzi) i druga osoba ktora daje przykłady swojego oświecenia od dzieciństwa denerwuje mnie swoimi wypowiedziami na forum i stara sie rozwalić kazdy temat, zmienic zamieżony obraz, wręcz zniszczyć.

Wspierajmy pozytywnymi obrazami inicjatywy ludzi na tym forum. Anastazja pokazała nam wiele obrazów które na upartego mozna by poddac w wątpliwość. tylko po co? żeby sbie napompować pana ego? a moze od przedszkola nikt nas nie lubił?
Przemek
 
Posty: 152
Rejestracja: 05 Gru 2010, 20:47

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 07 Lip 2011, 23:31

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:22, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Anachoreta » 08 Lip 2011, 07:26

Przemek napisał(a):zmienic zamieżony obraz, wręcz zniszczyć.
Jak stworzysz właściwy obraz to nikt nie jest w stanie go zniszczyć, ale jeśli obraz jest kiepski to prędzej, czy później zostanie zniszczony.
Ja dla swojego życia właściwego obrazu jeszcze nie stworzyłem. Tworzyłem wiele różnych, ale zostały zniszczone. I jestem wdzięczny tym, którzy to zrobili, bo dali mi w ten sposób szanse na stworzenie tego właściwego.
To, że nie udało mi się stworzyć własnego nie oznacza, że pójdę na łatwiznę i przyjmę obraz kogoś innego, tym samym podporządkowując się jego twórcy.
Próbuje dalej tworzyć własny, czego i Wam życzę.

Michal napisał(a):Nie czuję się uzależniony, czy skorumpawany przez żadnego kapłana,
Ale tu nie chodzi o księży, czy pastorów. Miałem na myśli obraz funkcjonowania społeczeństwa stworzony przez starożytnych kapłanów w opowieści o Egipcie.
Czyli faraon, formalny władca i ukryci kapłani sprawujący faktyczną władzę poprzez obraz, który stworzyli.
Ten sam obraz jest obecny chyba we wszystkich religiach, które kiedyś były, a w niektórych krajach wciąż jeszcze są narzędziem władzy.
W krajach demokratycznych takich jak Polska religie już tej funkcji nie pełnią. Za czasów PRLu było wręcz przeciwnie to KRK walczył z systemem.
Jednak obraz społeczeństwa wciąż jest ten sam. I obraz ten może być zmieniony tylko wtedy, kiedy ludzie zaczną myśleć samodzielnie. A zatem próbujmy tak jak umiemy.


Michal napisał(a):ja inaczej pojmuje religie..wszędzie trzeba odróżnić i wybrać dla siebie prawdziwe ziarno.
masz drogę i cel. Jak osiągniesz cel, kiedy nie znasz drogi. Pewnie że rzeczywistość trzeba samym sobą... Ale żeby tak było trzeba osiągnąć świadomość, a jak ją osiągnąć? tu potrzebna jakaś droga i nabycie zdolności rozróżniania.
Co do etyki to się z Tobą zgodzę trzeba się tego nauczyć, jak rozróżniać dobro od zła, ale co do postrzegania rzeczywistości to już nie.

Те, кто не сможет осознать иллюзорность, родившись на земле, умрут, не прожив свою жизнь, потому что их, так называемая, жизнь лишь — иллюзия.

Ci, którzy nie są w stanie zrozumieć iluzoryczności podczas swojego życia na ziemi umrą nie przeżywszy swojego życia, ponieważ ich tak zwane życie to tylko, iluzja.


Przemek napisał(a):i druga osoba ktora daje przykłady swojego oświecenia od dzieciństwa denerwuje mnie swoimi wypowiedziami na forum


Nie chodzi mi tu o żadne oświecenie, bo to termin zdaje się z buddyzmu i mi nie znany.
Chodzi mi o tą iluzoryczność, która w dzieciństwie przynajmniej u mnie była mniejsza niż obecnie. Stało się tak poprzez wieloletnie oddziaływanie systemu stworzonego przez starożytnych kapłanów. I nadal tak się dzieje, bo z systemu nie tak łatwo wyjść. Ale trzeba próbować.
I co tu może denerwować?
Anachoreta
 
Posty: 278
Rejestracja: 10 Sie 2010, 09:03
Miejscowość: Warszawa
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Jola » 08 Lip 2011, 08:31

Lakszmi a jak wyglądają ceny ziemi w tym regionie? Poszukujesz osób, które razem z Tobą kupią ziemię?
Awatar użytkownika
Jola
 
Posty: 134
Rejestracja: 27 Cze 2010, 23:25
Miejscowość: małopolska

Re: Witam. Planuje osadę w Małopolsce, obecnie jestem na eta

Postprzez Lakszmi » 09 Lip 2011, 01:03

:)
Ostatnio edytowany przez Lakszmi, 09 Lip 2012, 22:22, edytowano w sumie 1 raz
Lakszmi
 
Posty: 47
Rejestracja: 05 Lip 2011, 01:54

Następna

Wróć do Odezwijcie się chętni do tworzenia osad!

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron