W głąb historii - moje odczucia

Narodowe opowieści i bajki, ludowa mądrość bliskich i dalekich przodków, nasze korzenie, jak to było dawniej. Docieranie do prawdy ukrytej przez wiekową cenzurę i zakłamania.

Moderator: iskierka

W głąb historii - moje odczucia

Postprzez ewa » 07 Paź 2013, 08:32

Proponuję w tym temacie wpisywać SWOJE ODCZUCIA na temat zdarzeń z naszej przeszłosci, które sie pojawily "metodą" opisaną przez Anastazję w tomie 8 str 42-43.
Cel:nauka myślenia i czucia historii i żebysmy się nie dali "wpuszczać w maliny" ;)
Przyszła do mnie pewna historia która chcę się z Wami podzielic.
Dla mnie jest ona silna, ukazuje jak bardzo i jak dlugo byliśmy manipulowani i usypiani,
jak trudno uzyskac teraz JEDNOŚĆ pomiedzy ludźmi oraz jak bardzo doswiadczenia poprzednich wcielen mają na nas wplyw.
Link podany przez Rafa w temacie "Sex-rozwiazany ?" niespodziewanie zainspirował...
http://21grudnia2012.wordpress.com/2011 ... magdaleny/

Dla jednych tekst moze byc prawdą dla innych nie, chociaż historycznie prawda jest tylko jedna.
Na temat romansów Jezusa i Magdaleny ludzie tworzą najrozniejsze historie, dlatego postanowilam użyc metody Anastazji i nad tym pomyslec,jak to moglo byc...
metoda opisana w tomie 8,str:42-43("boskie odżywianie").
Anastazji zależy na tym abyśmy sprawdzali soba nasza historię i wiem ze fajnie byloby o tym KULTURALNIE dyskutowac na forum ...

To co ponizej zapisze to jedynie moje odczucia ,nie twierdze ze jest to prawda,mozecie sprawdzic czy rezonuje to jakos z Waszymi odczuciami:

Najpierw ,moja rozpedzona do granic wytrzymalosci mysl ;) ...popedzila do tekstow
znajomej mi kobiety ktore nie tak dawno czytalam(byl to b.krotki i bardzo!!silny tekst).
Pamieta ona kilka wcielen jako wtajemniczona kaplanka Egipska.
W skrocie: w bardzo dokladnie okreslonym czasie odbywaly sie rytualy ,ksiezyc w pelni, szczegolne ustawienie planet...
Sposrod duzej grupy mezczyzn wybierala sobie partnera z ktorym chciala te rytualy odprawiac,wiedziala dokladnie ten odpowiedni moment,czas kiedy rozpoczac i co robic.
Celem bylo podnoszenie poziomu energii,otwieranie centrow energetycznych...

W tym zyciu ta kobieta od dziecka miala dar jasnowidzenia i musiala sporo pracowac nad zamknieciem swej ogromnej wrazliwosci i otwartosci aby sobie jakos radzic ,widziala duchy, energie, widziala duzo za duzo aby spokojnie zyc jako normalny czlowiek, nierzadko bala sie o swoje zdrowie psychiczne .
Pragnela ulozyc sobie zycie,doswiadczyc "zwyklej" milosci z jednym partnerem, miec dzieci,rodzine.
Jak twierdzi jej sposob postrzegania mezczyzn byl wypaczony(laczyla to z tymi wspomnieniami karmicznymi) ,odczuwala ze ma nad mezczyznami wladze ale nie chciala jej uzywac.
Musiala dokonac duzej pracy nad soba aby sie z tego uwolnic, i oczyscic.
Udalo sie, skonczyla uniwersytet, ma dobry zwiazek,dwoje dzieci, pomaga innym,uzdrawia ludzi...

Pozniej moja poszukujaca mysl ;) zaczela przypominac sobie fascynujace: 6 i 7tom Anastazji gdzie
sa opisane zasady funkcjonowania panstwa Egipskiego.
Zdalam sobie sprawe ze dla nich najwartosciowsza byla energia, kolekcjonowali energie, zciagali energie od ludzi, zalezalo im na pomnazaniu energii ...
Latwo sobie to calkiem wyobrazic i poczuc bo jest to analogiczne do tego jak obecnie pomnaza sie pieniadze i jak pieniadz jest teraz NAJWAZNIEJSZY DLA WIEKSZOSCI LUDZI -tak dla nich wtedy byla ENERGIA.
Panstwem rzadzilo 6 MEZCZYZN (zadnej kobiety),nie bylo bankow, ALE.....
ich bankami energetycznymi byli nizsi kaplani i energia plynela od zwyklych ludzi poprzez nizszych kaplanow do tych najwazniejszych, skad my to znamy ;)
Jaka byla rola kobiet?
(Na lekcjach historii uczono nas ze bylo rownouprawnienie-jak w kazdej "WYZSZEJ KULTURZE" <tak> )
Stworzono kult Bogini plodnosci,z pozoru to bardzo piekne i naturalne...
Najpiekniejsze i najbardziej "energetyczne"kobiety najchetniej przyjmowano do bractw wtajemniczonych.
Rodziny tych dziewczyn byly dumne ze sluza w ten sposob Bogom.
Cwiczono je, uczono wielu dziedzin, zglebiano zasady funkcjonowania Wszechswiata i czlowieka ale magia seksualna byla jedna z najwazniejszych !!!
Kobiety te nie mialy stalego partnera, nie wiem czy mogly miec dzieci...bardzo mozliwe ze zachecano je do kierowania calej Boskiej energii plodnosci w kierunku otwierania centrow energetycznych, gdyz dla kaplanow byl to najwazniejszy cel i prawdopodobnie pragneli oni podporzadkowac sobie rowniez cala energie kobiet,tzn. tak aby kobiety z miloscia im ja same oddawaly w przeswiadczeniu ze kieruja ja do Boga.
Wszystko bylo otoczone atmosfera tajemnicy, swietosci i sluzenia Bogom dzieki czemu rytualom nie towarzyszyly negatywne uczucia :wstydu, poczucia winy czy tez bycia zniewolonym. :(

My mowimy krotko "to byla inna kultura", doprawdy INNA !! warto jednak poczuc i zdac sobie sprawe co bylo glebokim motorem tej INNOSCI.(tom 6 Anastazji)
Te kobiety poswiecaly sie takiej sluzbie z Milosci do Boga, do rodzicow w przeswiadczeniu ze takie jest ich powolanie-jako kobiety ...
A motorem wszystkiego byl najwyzszego stopnia egoizm 6 mezczyzn, oni naprawde czuli sie jak bogowie. :twisted:
Przypuszczam ze niektore zaczynaly chorowac psychicznie, niektore zaczynaly rozumiec ze sa zniewolone, gdyz ich Dusze przeciez byly zniewolone klamstwem i manipulacja calego systemu, nie mowiac juz o Duszach zwyklych ludzi zyjacych w zwyklych rodzinach w tym "uduchowionym" systemie.
Jak szczury w klatce opetanej nicia pajecza mysli 6 wspanialych i ich pomocnikow.

Nastepnie mysl moja pognala ;) do Nowego Testamentu(co ja jeszcze z niego pamietam?? :? )
Maria Magdalena=Maria z Magdali(wioski polozonej w Izraelu), w tym wcieleniu w ktorym spotkala Jezusa z Nazaretu byla prostytutka-czy tez kobieta ktora oddawala swoje cialo komu popadlo ,byla chora psychicznie, pod kazdym wzgledem nie umiejaca sie odnalezc w istniejacym spoleczenstwie.
Ludzie mieli jej dosyc, uwazali ze jest opetana, zla, ze zasluguje na potepienie i smierc .
Tekst wklejony przez Rafa sugeruje ze byla kaplanka w Egipcie ale to z kolei nie trzyma sie kupy z tym gdzie mieszkala i z tym ze byla chora...ale... :idea:
Bardzo mozliwe jednak ze w poprzednim wcieleniu byla kaplanka w Egipskiej swiatyni i to ze nie mogla sie odnalezc bylo wynikiem wlasnie "otwarcia energetycznego","magii seksualnej" i choroby systemu,byc moze...?? :?:
Jezus,uzdrowil ja, "wypedzil z niej demony", nic dziwnego ze byla mu OGROMNIE wdzieczna ,dzieki niemu odzyskala spokoj ducha i rownowage.
On uwolnil ja z przerazajacych szponow ciemnych sil, kto mial z nimi do czynienia z pewnoscia rozumie jak wielka wdziecznosc i podziw rodzi sie do uwalniajacego.. <serce>
Po uzdrowieniu okazala sie byc kobieta NIEZWYKLA <kwiat> ,niezwykle wrazliwa, piekna wewnetrznie i zewnetrznie, o bardzo otwartej swiadomosci, moze dzieki temu rozumiala Mistrza lepiej niz inne kobiety z jego otoczenia.
Czy Jezus z Nazaretu potrzebowal "magii seksualnej" Egipskich kaplanow do przejscia przez Misterium jak wskazuje link ?
ja czuje ze to bajka z tej ciemnej strony.
To takie moje odczucia <blush> , mozecie sprawdzic sami co rezonuje z Wasza intuicja,sercem i rozumowaniem.
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: W głąb historii

Postprzez Marian » 07 Paź 2013, 13:12

Bardzo fajny temat,ale dlaczego nie mamy się zagłębić w korzenie naszej historii słowiańskiej tylko szukać korzeni w obcej nam historii.
To że nas uczono tej historii w szkołach i wmawiano nam że ta nasza prawdziwa historia była pogańska i nie warto się w to wgłębiać dając nam inną nie jest tak do końca OK.
Tak z drugiej strony tym tematem próbujesz wejść od tyłu w sprawy religijne,które tak naprawdę nic dobrego do tej pory nie przyniosły.
My mamy sprawdzić sobą naszą historię,ale myślę bardziej zagłębiając się w to co zostało przed nami ukryte,a nie podane na tacy.
Gdyż znów znajdziemy się w tym samym miejscu,dojdzie do napięć na tle religijnymi i temat zostanie zamknięty.
Posypią się listy do Admina bo ktoś znów obraził moje uczucia religijne i będzie ktoś wyrzucony z forum.
Z historii powinniśmy się uczyć,a nie powielać jej błędy.
Myślę że właśnie takich tematów mamy unikać jak ognia,gdyż nie jesteśmy na tyle tolerancyjni,aby spokojnie i konstruktywnie prowadzić dyskusję.
Marian
 
Posty: 768
Rejestracja: 13 Cze 2010, 20:27

Re: W głąb historii

Postprzez burczymucha » 07 Paź 2013, 23:50

Za bardzo bym się nie sugerował tekstami z ..... Wszystko może być przekręcone.
http://www.krzyjahu.pl/page1547867715485aa85cebe29.html

Zaciekawię Was tematem jak powstawało małżeństwo za czasów Józefa - na przykładzie :Maria żona Józefa
Coś jak wiesta i niewiesta przyszła żona była u boku przyszłego męża do roku czasu.Po tym okresie stawała się żoną bądź szybciej o ile nastąpiło "połączenie"
Jednak nic niegodnego się nie stało gdy przed upływem roku i z wianeczkiem dziewczyna wróciła z skąd przyszła.(była nadal w pełni szanowana)
burczymucha
 
Posty: 199
Rejestracja: 04 Kwi 2011, 13:01
Miejscowość: Wielkopolska

Re: W głąb historii

Postprzez ewa » 08 Paź 2013, 10:46

Marianie,rozumiem czesciowo Twoje obawy .
Jesli Administrator uwaza tekst za prowokujacy to prosze o jego usuniecie.
Mam rowne prawo dzielic sie historia ktora do mnie przyszla jak inni dziela sie np.swa poezja.
Moja sprawa jest dbac o czystosc emocjonalna przekazu :!:
Traktuje ta "historie" jak podadarunek, a szczegolnie ten fragment o Egipcie jest dla mnie zupelnie nowym,
istotnym uzupelnieniem wiadomosci z 6 tomu, i mysle ze dla kogos z czytelnikow moze byc wazny...
To nasza wspolna hostoria, manipulacja na duza skale i usypianie ludzi,odcinanie od Boskich korzeni,sytuacja kobiety...
Jesli umiesz zapraszac takie historie swiadomie, to prosze bardzo zamow cos o poganstwie.. <tak>
Ja tego nie potrafie.
Zastanawiam sie czy takie forum na ktorym bedziemy omijac tematy budzace emocje bedzie zywe i Anastazjowe :?:
Dla Anastazji swiadomosc emocjonalna jest tak wazna a i w ksiazkach nie omija ona tematow trudnych,to dlaczego my mamy je omijac ??..
Jesli za strachu przed.... :shock: , to mnie nie przekonuje.
I coz strasznego jesli cos w kims obudzi emocje ? co moze sie wtedy stac?
Nie mamy innego wyjscia jak nauczyc sie brac odpowiedzialnosc za wlasne emocje,oczyszczac je gdzie indziej niz na forum,nie ladowac do postow bardziej lub mniej misternie "owinietych w bawelne" ;) .
Wszyscy mozemy byc na to czujni a jak sie nie uda to jest regulamin forum.
Religie sa czescia naszej historii i mysle ze mozemy o nich mowic jak o zjawiskach nie nawracajac nikogo,nie wywyzszajac i nie ponizajac zadnej z nich ani ludzi w nich dzialajacych ani siebie.
Mam nadzieje ze bedzie nam sie to coraz lepiej udawalo.

Pozdrawiam Cie <kwiat>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: W głąb historii

Postprzez Administrator » 09 Paź 2013, 11:23

Jak to z Jezusem było, różnie powiadają o tem,
Lecz nikt na pewno nie wiedział ni wtenczas, ni potem.


Co do tematu wątku - było nie było, jest to część naszej historii (około 30 pokoleń naszych przodków wychowało się na tym), więc odciąć się od tego nie można - naszą historią jest okres chrześcijaństwa, jak i słowiaństwa, i 100 innych, wcześniejszych.
Ewo, Twoje przemyślenia są ciekawe, ale chyba nie napisałaś wszystkiego, mam rację? :)

...............
Nie wiem czemu uprawiana jest propaganda pt. "uwaga zły administrator patrzy" :evil: - nigdy tak nie było, żebym zamykał tematy bo są kontrowersyjne albo mogą wzbudzić emocje (wyjątkiem były tematy głupie/nie na temat z założenia, albo takie w których rozmowa przeszła w szarpaninę)
..........
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 224
Rejestracja: 11 Cze 2010, 11:48

Re: W głąb historii

Postprzez kwiat bzu » 09 Paź 2013, 18:51

Ewo, Twoje przemyślenia są ciekawe ;)
Ja też tak myślę Ewo..podobają mi się Twoje przemyślenia.. <slonce> Wogóle zauważyłam że zawsze zgadzam się prawie w 100% ze wszystkim co piszesz i jest to co piszesz mi bliskie <kwiat>

...............
Nie wiem czemu uprawiana jest propaganda pt. "uwaga zły administrator patrzy" :evil: -
Ja nie widzę tu żadnej propagandy Adminie. To co się stało w ostatnim czasie na forum sprawiło że forum jakoś dziwnie zamarło a ludzie umilkli. Jakie wnioski każdy z tego wyciągnie dla siebie zależy od niego samego. Uważam też że metody Putina czyli "zamordyzm" na tym forum się nie sprawdzą i nie o to też chodzi Anastazji. Uważam też ze wzmianka o Putinie i stawianie go jako wzór do naśladowania w dobie kiedy powszechnie wiadomo, że jest tylko spadkobiercą komunistów i hołduje ich metodom bardzo mało demokratycznym takim jak zamykanie ludzi w łagrach jest mało trafione.
Awatar użytkownika
kwiat bzu
 
Posty: 324
Rejestracja: 02 Sie 2010, 12:42
Miejscowość: Białystok, Olsztyn
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: W głąb historii

Postprzez ewa » 10 Paź 2013, 10:54

Administratorze, prosba o usuniecie wpisu byla tylko i wylacznie reakcja na ponizszy zarzut Mariana.
Pomyslalam ze jesli wiecej osob na forum odczuwa taki opor i strach w wyniku tego postu jak Marian to lepiej go usunac.
Marian napisał(a):Tak z drugiej strony tym tematem próbujesz wejść od tyłu w sprawy religijne, które tak naprawdę nic dobrego do tej pory nie przyniosły.

To powazny zarzut jakbym cos knula i postepnie do czegos zmierzala...., i warto okreslic co mozna a co nie.
Nie mam potrzeby dyskutowania na tematy religijne i nic nie "probuje", napisalam wczesniej jasno o motywach tego wpisu.

Administrator napisał(a):
Ewo, Twoje przemyślenia są ciekawe, ale chyba nie napisałaś wszystkiego, mam rację? :)

Teraz nie wiem o co Ci chodzi,napisz czego brak? mam wrazenie ze napisalam calosc tak jak przyszlo i co najwazniejsze ?

kilka slow uzupelniajacych:
Ta wspomniana kobieta to moja daleka znajoma i BARDZO ja szanuje, jest dosc mloda ale zamierza wydac ksiazke w jezyku angielskim i moze wtedy podam jej namiary...
Zainteresowanie Egiptem bardzo rosnie, i to ze ludzie maja wspomnienia karmiczne nie jest wcale rzadkoscia, czesto sa to naprawde bardzo silne energetycznie sprawy.
Osobiscie nie mam takich wspomnien i moze dlatego latwiej mi o tym pisac gdyz mam do tego wiekszy dystans.
Tym tekstem nie mam najmniejszego zamiaru bronic Jezusa, kazdy ma swoje zdanie i mozliwosc odczuwania co moze byc prawdziwe a co nie.

Kwiatku Bzu, DZIEKUJE <love> i Twoje pisanie jest mi bardzo bliskie <kwiat> <kwiat> <slonce>
<slonce> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <slonce>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: W głąb historii

Postprzez marekm » 25 Lis 2013, 00:06

Chciałbym podzielić się ciekawym materiałem jaki znalazłem na Intergalaktycznym internecie a potem również miałem okazję
i przyjemność usłyszeć toż tak zwanej pierwszej ręki,czyli od bezpośrednich uczestników .Jest to mianowicie relacja z posiedzenia Sądu Międzygaktycznego.Dla niezaznajomionych z tematem podam tylko że tam jest troszkę inne nazewnictwo sprawujących funkcje sędziowskie, chociaż dość zbliżone do naszego ziemskiego.Napiszę to moimi słowami tak jak to zapamiętałem ,ale przecież każdy może sam poszukać tego sprawozdania jak ma oczywiście wykupioną odpowiednią usługę u swojego operatora:) lub bezpośrednio w centrali w pobliżu gwiazdy Alfa Centauri
-Sędzia przewodniczący(SP): Panie Sędzio Sekretarzu co tam mamy następnego?
-Sędzia Sekretarz(SS): Dość delikatna sprawa panie Sędzio Przewodniczący bo obwinionym jest "Człowiek"
-(SP) a któż to taki ,co to za istota?
-(SS) to jeden z ostatnich eksperymentów "Starego",początkowo oczko w głowie a potem troszkę puszczony samopas
-(SP) czemuż nic o tym nie słyszałem?
-(SS) bo to było całkiem niedawno, jakieś cztery miliardy lat temu w czasie naszej ostatniej sesji urlopowej. "Stary" zrobił sobie wycieczkę po peryferiach wszechświata i gdzieś tam na zadupiu jakieś galaktyczki ,to chyba była "Mleczna Droga" tak mu się spodobało że sobie potworzył. Wie pan panie Sędzio Przewodniczący że "Stary" to pracoholik i nawet na urlopie sobie nie odmówi. Stworzył mały układzik słoneczny z paroma planetkami. Ale jedną szczególnie sobie upodobał i tak ją dopracował jak tylko on potrafi.Nazwał ją Gaja.Prawdziwe dzieło stworzenia.Pięknie wygląda z orbity a jak się już wyląduje to po prostu dech zapiera.Chodzą plotki że przy robocie troszkę sobie "pomagał" bo po powrocie ktoś z obsługi jak rozpakowywał bagaż to wypadły bibułki....Ale to tak między nami bo oficjalnie od 14miliardów lat "Stary" już nic nie bierze.
-(SP) A o cóż to chodzi z tą delikatnością ? Czy ten "Człowiek" ma tu jakieś mocne plecy albo coś podobnego. Przecież przez te marne cztery miliardy lat nie mogli poznać nikogo ważnego, no chyba że sam "Stary"....
-(SS) Dokładnie tak jest.Tylko że w natłoku obowiązków czegoś tam nie dopilnował ,długo nie odwiedzał i w międzyczasie wszystkie wszechświatowe męty i żule zrobiły sobie tam melinę. Najgorszy to ten Jahwe.Na jego planecie to nawet kamyka mu nie pozwalali stworzyć a na Gaji to on podszył się pod "Starego" i uchodzi za wielkiego stwórcę. Tak opętał tych biednych młodzików że jakiś kult na jego cześć utworzyli. A pomyśleć że jeszcze niedawno to Jahwe całe dni pod budką z energią spędzał i nie raz Straż Międzygalaktyczna musiała interweniować jak przedawkował i straszył przechodniów anihilatorem czy miotaczem antymaterii w sprayu.
-(SP) To jeszcze trochę mało aby nasza dzisiejsza rozprawa miała mieć że tak się wyrażę "delikatny charakter"
-(SS) Tu dochodzimy do sedna.Jak wiemy "Stary"całe życie tylko praca i praca i tak się zapędził że zanim się zorientował to ładnych parę eonów na karku a tu ani rodziny ani dzieci.Tam wtedy na Gaji jak pracował nad światem zwierząt i Człowiekiem ,musiał wziąć coś więcej bo obdzielił "Bożą Iskrą"wszystko jak leci i to w ilości niespotykanej gdzie indziej we Wszechświecie. Więc na Gaji zwierzęta też mają duszę i to jest wszechświatowy ewenement. Miał tam też miejsce jeszcze jeden incydent."Stary"robił jakiś napój lokalny dla człowieka i tak długo dobierał smak i proporcje że na drugi dzień Ina z jego sekretariatu słała ekspres na Gaję z dwoma opakowaniami Alka Prim i termosem z kapuśniakiem. A podobno w nocy jak mu się bekło to Jowisz wypadł z orbity.
-(SP) to pewnie chodzi o ten sławny napój co "Stary" zaserwował jak odwiedziła go delegacja z sąsiedniego wszechświata z ich "Wszechmogącym" na czele. Oj, działo się wtedy,działo. Dziewczyny dwie czarne dziury zapchały potłuczonym szkłem, ale prasa trochę zatuszowała sprawę że to niby kilka supernowych wybuchło w okolicy.
-(SS) Wracając do tematu,to delikatność sprawy polega na tym że ci ludzie nie wiedzieć czemu zabijają i pożerają w ogromnych ilościach zwierzęta. Zabijają również dla rozrywki,nazywają to polowaniami czy z okazji jakichś widowisk nazywanych corrida czy jakoś podobnie.Jest tam też dużo różnego rodzaju szarlatanów co sami nazywają się naukowcami i ci to już seryjnie mordują zwierzęta że niby jakieś badania robią. Co oni chcą badać jak przecież wszystko już mają podane na tacy bo sam "Stary"upchał im to do DNA.
-(SP) To mamy poważną sprawę,kanibalizm w czystej postaci.Oni zjadają swojego Ojca i Stwórcę w jednej osobie.Ale może niech Sędzia Oskarżyciel się wypowie w tej sprawie.
-(SO) Po zapoznaniu się z materiałem stawiam zarzut pozbawiania życia istot obdarzonych duszą i pożerania ich zwłok pod postacią tzw.mięsa i przetworów.Zgodnie z kodeksem wnioskuję o karę zaimplementowania złośliwego raka odbytnicy u obwinionych. Zbrodnia jest natury gastrycznej to i kara musi dotyczyć przewodu pokarmowego.
-(SP) No to czas aby wypowiedział się Sędzia Adwokat
-(SA) W tej sprawie istnieje wiele okoliczności łagodzących.
-a młody wiek obwinionych
-b właściwie to wychowywali się jako sieroty,bo chociaż na początku "Rodzic" uchylił im nieba ,to później zapomniał o nich i pozwolił aby wychowywała ich ulica
-c całą pomoc z Wszechgalaktyki praktycznie pożerała administracja;pensje i fundusz reprezentacyjny Aniołów i Archaniołów no i koszty transportu na to zadupie. Jednak najważniejszą okolicznością łagodzącą jest to że te męty galaktyczne co opanowały Gaję nic sensownego nigdy nie potrafiły zrobić ale zepsuć to jak najbardziej.Pomajstrowali trochę przy Człowieku i całkowicie odcięli mu czucie sercem, zablokowali 97procent DNA i zostawili tylko parę procent możliwości ich mózgu. W ten sposób z potężnej boskiej istoty uczynili dla swojej korzyści zwierzę pociągowe. Musieli to uczynić gdyż Człowiek tożsamy Stwórcy po okresie dojrzewania posiadł by moc pozwalającą zmiażdżyć wrogów. Pewnie nigdy by tego nie uczynił gdyż jego serce było równie miłosierne i kochające jak serce"Najwyższego", ale na pewno nie dałby się wykorzystywać ku chwale i pysze demonów. W tym momencie życie człowieka na jego pięknej planecie to jakaś farsa.Demony i kolaborujące z nimi zdegenerowane ludzkie jednostki zagarnęły całe bogactwo tej pięknej planety a cała reszta musi ciężko niewolniczo na nich pracować. Otrzymują za to głodowe wynagrodzenie aby płacić nim za to co im się za darmo należy. Te boskie istoty prowadzą nędzny żywot na niszczonej i grabionej planecie, a jedyną rozrywką jest takie kwadratowe pudełko w rogu prawie każdej ich siedziby.W tym pudełku mogą sobie oglądać jakieś ich lokalne igrzyska czy opowieści o takich samych marnych żywotach innych ludzi ciągnące się latami co oni nazywają serialami. A ten co im puszcza te obrazki do tych pudełek to robi ich tak dużo i coraz bardziej ogłupiające że ci biedni ludzie tracą możliwość skorzystania z tych pozostałych paru procent mózgu a wręcz robią się całkiem bezmyślni. Mają co prawda zaimplementowaną zdolność do samodoskonalenia i szybkiego odzyskania swojej wiedzy i potęgi, tylko dali sobie wmówić że to nie istnieje że to jakieś bajki i mity a potężny to jest tylko ten co się dla niego raz na tydzień zbiera pieniądze na tacę .Najgorsze jest to że oni już w ogóle nie czują jedności między sobą i jedności ze Źródłem ,tak są rozbici i skłóceni. Ostatnimi czasy jednak obserwujemy tam wiele przypadków przebudzenia a nawet oświecenia. Trochę to zawdzięczają pomocy ich internetu. Wiele starych mądrości wyszło z ukrycia. Mają teraz ludzie możliwości pomocy wzajemnej i wymiany informacji, tylko znowu jest małe ale. ONI JUŻ NIE UMIEJĄ ROZMAWIAC ZE SOBĄ!!! Natomiast świetnie potrafią się obrażać i gnoić każdego kto inaczej myśli lub ma mniejszą/niepełną /niedokładną wiedzę. Te ich portale dyskusyjne to takie miejsce do brylowania,błyskania dowcipem czyli jak ktoś powiedział do masowania ego. Pomimo tego obserwujemy to wszystko z nadzieją.
W związku z tym wszystkim prosiłbym o złagodzenie kary do niezbędnego minimum.Kodeks kodeksem ale sytuacja jest niezwykle delikatna.Kara dla Człowieka obciążyłaby pośrednio "Starego". Ja wiem że on nieograniczenie miłosierny ale mnie do emeryturki tylko marne parę miliardów latek brakuje.Wnioskowałbym może o niezłośliwego raka dwunastnicy
-(SP) Mam swoje przemyślenia odnośnie tej sprawy. Najchętniej tobym ją oddalił ale jest już za późno na taką decyzję. Moja krótka propozycja,mam nadzieję że Sędzia Oskarżyciel z racji naszej długiej znajomości nie obrazi się że wchodzę w jego kompetencje. Robimy z tego kanibalizm nieświadomy i sterowany zewnętrznie i wnioskuję na akcie o silne bóle brzucha. Udajemy przed "Starym że nic nie wiemy o jego związkach emocjonalnych z Ludżmi więc on w swej łaskawości i tak zamieni to na jakiś łagodny rodzaj sraczki.Pan Sędzia Sekretarz chciał coś dodać?
-(SS) Panowie Sędziowie! dziękuję za to posiedzenie które jak zawsze zakończyło się wspólnym uzgodnionym stanowiskiem.Pozostaje mieć nadzieję że Ludzie szybko uporają się z tym swoim bałaganem. My im pomożemy trochę posprzątać i zregenerować planetę. A w następny weekend zapraszam na wycieczkę na Gaję. Polecimy moim sprzętem z kierowcą bo zamierzam pokazać wam parę miejsc gdzie jeszcze wytwarzają ten napój zgodnie z recepturą co im "Stary"zostawił, a potem polecimy do takiego sympatycznego państewka gdzie demony są szczególnie aktywne. Robią wszystko żeby zgnoić ten dość niefrasobliwy naród zamieszkujący w tym kraju. Ale tam też wymyślono wspaniałą odpowiedź na jaką zasługuje okupant i nazywają to "gestem Kozakiewicza". No i przede wszystkim robią najlepszy żurek z jajkiem i pierogi ruskie na tym wszechświecie.....

P.S Miałem zaszczyt poznać panów Sędziów zaraz po wylądowaniu i byłem im kimś w rodzaju przewodnika. Też mnie na drugi dzień głowa bolała. W związku z tym iż wszystko co wyżej jest napisane to najczystsza prawda,gdyby jednak ktoś zauważył jakąś drobną nieścisłość to tylko ewentualnie w datowaniu bo jak się ma syndrom dnia wczorajszego to liczby jakoś się zamazują.Któż by się jednak kłócił o jakieś drobne miliardy latek jak wieczność przed nami:)

P.S Sędzia przewodniczący na początku wyznał że nic nie wie o człowieku i Gaji.Okazało się to troszkę naciągane, bo w czasie lotu na ziemię wszyscy mieli okazję zobaczyć w bagażu sędziego świetnie zrobione na miarę, młode ludzkie ciało. Na tabliczce znamionowej był podany model :"Bóg Apollo II". Jako że publiczną tajemnicą było że stara sędziego jest ciągle trochę zazdrosna o niego ,więc nic na ten temat nie trafiło do oficjalnego obiegu. Taka nasza męska wszechświatowa solidarność:)

PS W odpowiedzi na liczne pytania czytelników wyjaśniam że Sąd Międzygalaktyczny jest tworem jak najbardziej realnym, jednak na Ziemi jest bardziej znany pod niewłaściwą nazwą jako Sąd Ostateczny i wszyscy wymienieni sędziowie są jego członkami od początku istnienia tego Wszechświata. Natomiast Sędzia Przewodniczący jako wybitny autorytet prawniczy i najstarszy wiekiem pracował dla Temidy w światach równoległych a swoją karierę rozpoczynał jeszcze w Starym Wszechświecie jako młodszy goniec w jakimś lokalnym galaktycznym sądzie <angel>
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: W głąb historii

Postprzez marekm » 25 Lis 2013, 00:51

Spóźniłem się na edycję ,więc muszę w tym poście zaznaczyć że powyższy tekst napisałem docelowo na inny portal informacyjny ,więc fragment o poziomie dyskusji internetowej nie dotyczy tego forum i jeszcze kilku nielicznych o tematyce duchowej. Dopiszę również że trafiłem na ciekawą stronkę o rozwoju duchowym posiadającą mini forum bez jakiegokolwiek regulaminu. Twórca tamtej strony zrobił to celowo i wiecie co? Przeczytałem prawie całą dyskusję i nikt nikogo nie uraził.Poziom dyskusji wysoki i trudne tematy. Może to kwestia czasu bo takie strony są infiltrowane i często atakowane przez różnego rodzaju trole (czasem stadnie)aby pokłócić czy zasiać wątpliwości w uczestnikach.Ci goście zawsze są dość dobrze przygotowani merytorycznie do takiej operacji.Chyba na stronie Astromarii jest świetny artykuł o hasbarze i płatnych trolach
@Ewa zgadzam się. Moje zdanie jest takie że dyskutować można o wszystkim. Czemuż by to religia miała być wyjątkiem? Dyskusja o religiach to dyskusja o sektach ,tylko że te sekty miały odpowiednią liczbę mieczy i tzw.pożytecznych głupków na usługach oraz sporo czasu na to aby z podejrzanej sekty stać się światową religią.Argument o obrazie uczuć religijnych jest nieuczciwy bo niedyskutowalny.I tyle mojego zdania.

To nie piszący czy dyskutujący ma problem ,tylko ten co się czuje tylko urażony ale nie podejmuje dyskusji merytorycznej. Sam ostatnio dużo nad tym pracowałem bo moje ego uzurpowało sobie prawo do decydowania za mnie.Teraz wiem że moja reakcja zawsze jest odzwierciedleniem jakichś moich lęków czy frustracji .Każdego człowieka w którym wchodzę w interakcję traktuję jak zwierciadło ,w którym się przeglądam i to pozwala mi kroczek po kroczku posuwać się w pracy nad sobą. Pewne rzeczy kiedyś tylko wiedziałem a teraz zaczynam je czuć całym sobą. Pewnie każdy kiedyś miał ,może jeszcze niektórzy ciągle mają jakieś uprzedzenia,niechęci czy wręcz wrogość wobec niektórych znajomych. Metoda zwierciadła spowodowała że każde takie spotkanie teraz to dla mnie wielka uroczystość bo nareszcie mogę u takich ludzi znaleźć swoje wady .Moja autentyczna radość z takiego spotkania i szczery uśmiech powodują zmiany u tych osób i świat staje się naprawdę fajnym miejscem <serce> Każdy,komu uda się wywołać u mnie jakąś negatywną reakcję (czyli kiedyś wróg) teraz jest moim przyjacielem i nauczycielem bo tylko wtedy serce i umysł mogą podglądnąć ego w akcji. No ale to temat rzeka a już 2.30 i trzeba troszkę odpocząć ;)
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: W głąb historii - moje odczucia

Postprzez Amira » 06 Gru 2013, 02:07

.
„W GŁĄB HISTORII”

- Mamusiu, powiedz mi, dlaczego ludzie, na temat swojej historii piszą nieprawdę ?
- A jak się skaleczysz Córeczko, to co odczuwasz ?
- Ból Mamusiu... taki duży ból...aż chce mi się płakać ?
- No właśnie, odczuwasz ból. To wyobraź teraz sobie człowieka, który ma zranione serce, co on będzie czynił ?
- Będzie płakał z bólu....Mamusiu
- A jeżeli jest dorosły i wstydzi się płakać ? Ludzie mają takie powiedzonko „mężczyzna nigdy nie płacze ”. Jeżeli taki dorosły człowiek wstydzi się płakać, mimo że ma zranione serce, to taki człowiek będzie zadawał ból innym...np. swojej rodzinie, dzieciom, wnukom...
- Ale Mamusiu, przecież żaden kochający rodzic, babcia, dziadek nie zada bólu swoim ukochanym dzieciom, wnukom... !!!
- Może zadać ból, Córeczko....
- Nie rozumiem Mamusiu, w jaki sposób ?
- Wystarczy, że napisze nieprawdziwą historię ludzkości. Jego kochające dzieci, wnuki, prawnuki, nie chcąc walczyć z myślami swoich rodziców, dziadków - będą zmuszone uwierzyć w taką historię i żyć w/g jej „mądrości – ułomności”. W taki sposób oddalą się dzieci, wnuki, prawnuki od prawdy, Boga i samych siebie. Będą cierpieć tak długo, aż ich dziadek, babcia czy rodzic, którzy napisali fałszywą historię ludzkości – w/g której zaczęli żyć potomkowie – nie zmieni złej historii na dobrą i prawdziwą... Wtedy i dzieci i wnukowie się przebudzą i przypomną sobie KIM BYLI I KIM SĄ...

.
Amira
 
Posty: 164
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: W głąb historii - moje odczucia

Postprzez SmOOthEr » 07 Gru 2013, 12:38

Ból w sercu...
:idea: Ludzkość przyzwyczaiła się, że odczucie bólu jako rzecz wstydliwa należy tylko i wyłącznie marginalizować, spychać "w głąb siebie".
Wtedy jednak pojawia się problem - ból przenosimy do płaszczyzny metafizycznej i zatruwamy nim duszę.
Nie wstydzę się okazywać swoich uczuć jakie by one nie były. Jestem człowiekiem i mam prawo się wkurzyć, mam prawo podskoczyć z zachwytu mam prawo zapłakać i popaść na jakiś czas w chandrę. Dzięki jednak temu, że jestem świadom swoich uczuć, pozwalam im płynąć i one przepływają, odpływają i zastępują je inne odczucia. To takie samooczyszczanie i z wielką troską staram się to robić - nie chcę pozwalać na to, by jakieś bolesne odczucia zakorzeniały się w mojej strefie energetycznej, bo to najczęściej prowadzi do takiego, no wiecie - gnicia od środka.
<taichi> Największą troską powinniśmy otaczać swoje ciała i swoje uczucia. Jeśli tego się nauczymy, nauczymy się nie ranić też innych. Zaczynając od najmniejszego fraktalu - samych siebie.
<serce> Anastazja z taką niesamowitą lekkością i prostotą serca rozumiała to wszystko. Jestem pod wielkim wrażeniem jej, bo niczego nie próbowała intelektualizować, rozbijać na czynniki pierwsze. Najważniejsza jest Miłość - z niej płynie zrozumienie. Gdzie jest miłość tam ego nie ma nic do gadania.
Niech więc, kochani Wasze uczucia płyną jak rzeka - swoim niepowstrzymanym rytmem. Być może przy okazji zdarzy się, że ta rzeka porwie kogoś innego, bo jak to rzeka - zrywa brzegi, ale mam też poczucie, że tak przynajmniej będzie szczerze ;)
Miłość i Światło
SmOOthEr
Awatar użytkownika
SmOOthEr
 
Posty: 127
Rejestracja: 17 Lis 2013, 22:45
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady


Wróć do Nasza historia, nasi przodkowie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron