Smacznego!

Wszystko to, co pomaga człowiekowi osiągnąć i zachować zdrowie oraz harmonię.

Moderatorzy: Hipka, iskierka

Smacznego!

Postprzez Hipka » 11 Lut 2013, 14:40

Kochani, korzystam z zimy, żeby przejrzeć na nowo książki o Anastazji (Apek, ciągle nie znalazłam odniesień do Wed, może mi podpowiesz?). :) Zauważyłam, że jeśli chodzi o odżywianie się, spektrum jest dość szerokie - Anastazja odżywia się orzeszkami cedrowymi, grzybami i różnymi ziołami, natomiast już Megre (było nie było jej mąż) jada także ryby. Wspominane są też jaja i mleko. Wiem, że wśród nas ten rozrzut jest równie szeroki. Może więc zamiast grzmieć, dyskutować i gniewać się - podzielimy się po prostu swoimi ulubionymi przepisami. Dania, nasze ulubione, powinny być po prostu smaczne i raczej nie zawierać mięsa. Jedno jest wazne - żeby było to to, co naprawdę jadamy i lubimy, a nie linki do netu! :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 843
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 11 Lut 2013, 16:01

To się pochwalę jako pierwszy :)
Ryż naturalny z sezamem, kozieradką, czarnuszką i oliwą z oliwek. Do tego kapusta kiszona. Wiem mało wyszukane, w dodatku częściowo poddane obróbce termicznej, ale uzupełniam jagodami goi, pestkami dyni, orzechami :)
W sumie to unikam brudzenia garów, i często jem po prostu surowe. Warzywa oczywiście :D
Zapomniał bym jeszcze kombucha i kwas buraczany.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Tajka » 12 Lut 2013, 13:21

Uważajcie na kupne warzywa lepiej hodować swoje bez oprysków.
http://www.youtube.com/watch?v=JSLhHWYz ... e=youtu.be
Tajka
 
Posty: 59
Rejestracja: 01 Lut 2013, 11:10
Miejscowość: woj. lubelskie

Re: Smacznego!

Postprzez Hipka » 12 Lut 2013, 16:31

Zapiekanka z ziemniaków i brokułów (albo szpinaku albo młodych pokrzyw).
Ziemniaki ugotować w mundurkach, brokuły też ugotować (oddzielnie). Zrobić sos: rozpuścić 2 łyżki masła i dodać 2 łyżki mąki. zasmażyć, rozpcieńczyć bulionem warzywnym lub mlekiem i zagotować. Jeśli bulionem, to dodac kwaśnej śmietany oraz gałki muszkatołowej i ulubionych ziół. Na dno naczynia żaroodpornego nalać trochę sosu, położyć warstwę ziemniaków pokrojonych w talarki, posolić, popieprzyć. Na to brokuły, sos, ziemniaki...i tak dalej, warstwami. Skończyć warstwą ziemniaków. Zalać resztą sosu, można posypać tartym serem, jeśli ktoś lubi i do duchówki! Podobnie można przygotowac właściwie wszystkie warzywa korzeniowe i inne. Mój żołądek niezbyt dobrze trawi surowiznę, więc jadam sporo gotowanych warzyw z własnego ogrodu. Są pyszne w każdej postaci! :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 843
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 12 Lut 2013, 17:27

kuszący przepis, ale pierwsze co zobaczyłem oczyma wyobraźni to sterta garów do mycia :D
Powinienem zgłosić się z tym do lekarza? :D
Ta zapiekanka przypomniała mi przepis babci na "tarciucha" W sumie to taki placek ziemniaczany pieczony w piekarniku,
czyżby ona też miała awersje do garów? :D

Kupne warzywa pełne chemii, dobrze że chociaż mamy tego świadomość. A jak tam u Was dziewczyny z kosmetykami? Wiecie że większość to trucizny? Zrobiłem zupełnie przypadkiem kurs skinologa - wiem że to dziwne jak na faceta, ale miałem szkolenie biznesowe, i przy okazji z nudów w sumie zaliczyłem dodatkowe darmowe :) - to co się tam dowiedziałem po prostu mnie przeraziło. Dostałem książeczkę z opisem składników kosmetyków, jeśli ktoś będzie chciał mogę coś przepisać, chociaż w necie też są takie opracowania.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Tajka » 12 Lut 2013, 17:55

Maseczki , pilingi można bez problemu robić samemu w domu. Nawet włosy można farbować ziołami .
Mydło , szampon , tonik i krem można również samemu zrobić , nawet prać można ekologicznie używając orzechów piorących.
Nawet włosy można farbować ziołami , gorzej z korektorami , cieniami ,pudrami , różami , szminkami i fluidami ale i tak tego używam tylko kilka razy do roku. ;)
Tajka
 
Posty: 59
Rejestracja: 01 Lut 2013, 11:10
Miejscowość: woj. lubelskie

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 12 Lut 2013, 22:00

Trochę odbiegamy od tematu, a może jest tu gdzieś o taki temat, tylko nie dokopałem się do niego?
Orzechy piorące dają dobry efekt w połączeniu z sodą oczyszczoną. Poza tym jeszcze boraks świetnie się sprawdza i to nie tylko w kuchni :)
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Hipka » 14 Lut 2013, 10:04

Żołedziowa mąka.
Córka przywiozła mi paczuszkę mąki żołędziowej z "Darów natury". Podchodziłam do niej przez przez dłuższy czas jak pies do jeża, nie bardzo wiedząc, co z nią zrobić. W zaleceniach było tylko, że najlepiej używać 1/3 mąki żołędziowej na 2/3 mąki zbożowej. W końcu zdecydowałam się upiec ciasteczka na Ostatki. wyszły dość smaczne, niezbyt słodkie, tyle, że kiedy były świeże, to pozostawał w ustach ślad tej żołędziowej goryczki. Teraz, po paru dniach, ku mojemu zaskoczeniu, już jej się nie wyczuwa.
Przepis na ciasteczka żołędziowe:
Pół szklanki miodu rozpuścić 2 z połową kostki masła, przestudzić. W salaterce wymieszać 1 szklankę mąki żołędziowej, 1 mąki grahamki i 1 zwykłej pszennej, dodać szczyptę soli, łyżeczkę sody i 2 jaja. Wlać przestudzony miód z masłem. wyrobić elastyczne ciasto, jeśli jest za suche, dodać trochę wody. Zostawić na ok.2 godziny w zimnym miejscu, może być w lodówce. Rozwałkować na gruby placek i wycinać ciasteczka. Ułożyć na blasze i wstawić do gorącego piekarnika na ok. 20-30 minut. Można ciasteczka posypać ziarnami słonecznika lub sezamem przed pieczeniem.
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 843
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 14 Lut 2013, 16:56

Przepis na kiszone buraczki


buraki 2 kilogramy
sól 1 łyżka na litr wody
chleb żytni ja go nie daję, poprostu pierwszy raz czeka się dłużej, a potem mamy już starter
kolendra według uznania
gorczyca według uznania
koper z nasionami 1 sztuk
czosnek według uznania

Dowolność jest dużo większa, i można sporo przepisów znaleźć, polecam bo naprawdę warto.
A to taki przykładowy link buraczki
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez ewa » 22 Lut 2013, 08:46

Ciekawe,ja robilam kwas buraczany ale nigdy nie kisilam burakow...

Podam przepis ktory kolezanka przywiozla Neapolu, na salatke z ziemniakow z polewa(polewa jest tak pyszna ze stosuje ja zarowno do gotowanych kasz jak i surowek,pasuje chyba do wszystkiego :D )

1,5 kg ugotowanych,goracych ziemniakow pokrojonych na cwiartki(jesli sa duze to lepiej pokroic drobniej)
polewa:
100-200 gram czarnych oliwek najlepiej kalamata pokrojonych wzdluz, w cwiartki
1-2 glowki czosnku pokrojonych w drobniutka kosteczke
duzo posiekanej natki pietruszki,moze byc mrozona
3/4 szklanki oliwy z oliwek
odrobinke soli
odrobine octu winnego najlepiej bialego
odrobine wody od gotowania ziemniakow
odrobine wody od oliwek jesli bez konserwantow

Posiekany drobno czosnek mozna wczesniej zamoczyc w oliwce,( mozna go tak dlugo przechowywac).
Zmieszac wszystkie skladniki polewy, sprobowac(to bardzo wazne gdyz ciezko podac ostateczne proporcje).
Ziemniaki przelozyc do naczynia(nie metalowego) najlepsza jest duza,szklana lub porcelanowa salaterka,
zmieszac dokladnie z polewa.
i Smacznego :)

Dodam jeszcze co zwykle jem gdy mam ochote na cos konkretnego,zdrowego,pozywnego,gdy organizm daje znaki ze czegos tam moze mu brak, w moim przypadku zwykle chodzi tu o bialka gdyz jem ich niewiele.
Skielkowana kasza gryczana jest takim zdrowym przysmakiem (w porownaniu do innych kielkow jest latwiej strawna).
Wymaga zamoczenia tylko na 15 minut i odcedzenia,po czym stoi sobie dobe i budzi sie do zycia.
Uzywam jej zwykle w miksach z bananem i czyms surowym, zielonym,pietruszka,pokrzywa,mleczem...,dodaje tez troche dobrego oleju.
Albo na slono z awokado,pomidorem,a czasem miksuje z ugotowanym burakiem+ cos zielonego i olej(taki miks to juz dodaje sil i stawia na nogi niemal jak kawa :D)
Dodam jeszcze ze takiej kaszy nie mozna zjesc tak duzo jak gotowanej dlatego lepiej kupic ekologiczna i nie palona bo palona sie nie obudzi.

Drugie ulubione "ozywione" nasionka to slonecznik,mocze go 2 godz po czym odcedzam i po ok 4 godz. jest gotowy.
Taki kielkujacy slonecznik to zupelnie cos innego niz suchy czy prazony, inna energia, inna wartosc odzywcza.
Jem go bez dodatkow gdyz jest pyszny.

Trzecie to sezam,mocze na noc,rano odcedzam i miksuje z bananem.Taka sezamowo-bananowa smietanka jest pysznym deserem ale jesli jest sie glodnym to warto dodac jeszcze cos zielonego i odrobine oleju.
Maly dodatek sprawia ze smietanka staje sie znacznie bardziej pozywna.
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Raf » 22 Lut 2013, 13:47

[quote="Hipka"]Kochani, korzystam z zimy, żeby przejrzeć na nowo książki o Anastazji (Apek, ciągle nie znalazłam odniesień do Wed, może mi podpowiesz?). :)
Według mnie sama nazwa Wedrusi nawiązuje do Wed, książki przeczytałem kilka razy jedyne co według mnie nawiązuje do źródeł pisanych to część druga rozdział "odpowiedź"; " kiedy na przykład przeciwieństwa ludzkiego myślenia w momencie komentarza Awatamaskowi zjednoczyły się w nową, dynamiczną jedność. W rezultacie sformułowała się filozofia Huajan i Kegom, przedstawiająca sobą większą doskonałości elementów światowego poglądu, równolegle do modeli i teorii podobnych do waszej nowoczesnej fizyki." według mnie kwantowej
:)
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Smacznego!

Postprzez lomiska » 09 Mar 2013, 14:14

Witajcie,

to ja się podzielę przepisem na pyszny chlebek na zakwasie.

Więc, zaczynamy od zrobienia zaczynu, do czego potrzebna będzie mocno ciepła woda, i około dwa kubki mąki (ja wsypuję kubek żytniej grubej - 2000 i kubek żytniej drobno mielonej - 720) i zakwas, jeżeli macie do niego dostęp. Jeżeli nie, to znalazłam oto sposób przygotowania: http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-c ... s-chlebowy.
Tak więc w szklanej misce przygotowujemy zaczyn: najpierw rozrabiamy zakwas w ciepłej wodzie, tak by się rozmieszał równomiernie, potem dodajemy mąkę i tyle wody by wyszło gęste ciasto naleśnikowe. Taki zaczyn zostawiamy na minimum 5 godzin w ciepłym miejscu, ja czasem zostawiam na całą noc i rano zarabiam ciasto chlebowe. Korzystam z ww mąk - żytniej 720 i żytniej 2000, czasem też dodaję pszennej 650 lub 750.
Na trzy foremki przygotowuję mąkę (w zasadzie w różnych proporcjach, zależy od preferencji) około 1,6 kg-1,8kg. Ja stosuję metodę prób i błędów i obserwacji. Zależy też do jakiej mąki ma się dostęp.
Więc teraz zarabiamy ciasto na chleb: odmierzamy np 70 dkg żytniej 2000, 70 dkg żytniej 720 i 20-30 dkg pszennej. Wsypujemy do dużej miski, dodajemy 3 czubate łyżeczki soli, zaczyn i około 1,2 l wody. Ciasto powinno być gęste. Ciasto wyrabiać aż wszystko dobrze się ze sobą połączy i wymiesza. Takie ciasto teraz będzie rosło przykryte lnianą ściereczką. Jeżeli w pomieszczeniu jest dość ciepło to ciasto będzie rosło szybciej. Ciasto powinno prawie podwoić objętość. Jak już będzie wychodzić z miski to czas przełożyć je do foremek (ja smaruję foremki tłuszczem i oprószam mąką). Po przełożeniu do foremek ciasto znowu ma rosnąć. No i teraz to już moi drodzy zależy jaki piekarnik...ja mam piekarnik, w którym jest wiatrak i nie da się go wyłączyć, i gdy pozwolę ciastu za bardzo wyrosnąć w foremkach to potem mi trochę upada. Więc pozwalam mu wyrosnąć tak do linii foremki i wstawiam do mocno nagrzanego piekarnika (250oC), po około 15 minutach zmniejszam na 220oC). Piekę chlebek godzinę.
Życzę smacznego, pozdrawiam ciepło,

Kinga
Awatar użytkownika
lomiska
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 Lut 2013, 03:50

Re: Smacznego!

Postprzez ewa » 23 Mar 2013, 12:07

Zawsze ciesze sie bardzo gdy uda mi sie uproscic wlasne zycie,ostatnio stalo sie tak za sprawa "oswojenia buraczkow" do ktorego zainspirowal mnie przepis na kiszone buraczki wg.Kazuhiro.
Lubie bardzo buraki ale jadlam tylko gotowane gdyz surowe niezbyt lubie a sok jest zbyt silny i pracochlonny(trzeba z czyms rozcienczac,myc sokownik itp).
Raz zrobilam kwas buraczany ale wcale mi nie smakowal i zestarzal sie w lodowce.
A teraz ponownie zrobilam kwas i jest SUPER :D .Okazalo sie ze poprzednio zrobilam wg przepisu i dodalam wszystkie ulubione przyprawy,czosnek itp. i przedobrzylam.Gdy pozniej sie gotuje barszcz to dobrze dodac przyprawy ale gdy chce sie pic na surowo to uwazam ze duzo szlachetniejszy ;) smak mozna uzyskac bez przypraw.
PRZEPIS:
Do sloika litrowego wrzucam buraczki pokrojone na cieniutkie plasterki ,mozna jeszcze je pokroic na "makaroniki" albo zetrzec na grubo na tarce.
Buraczkow powinno byc ok. pol sloja,
dodaje na dno sloja kawaleczek skorki chleba na zakwasie,
Zalewam przegotowana i ostudzona woda sloj do pelna.
stawiam w slonecznym miejscu przykryte bawelniana sciereczka.
Warto mieszac drewniana lyzka raz lub dwa w ciagu trzech dni kwaszenia.
(Ja lubie taki trzydniowy niezbyt kwasny)
Po tym odlewam kwas i przechowuje w lodowce a buraczki zalewam raz jeszcze woda do pelna i po czterech dniach odlewam gotowy kwas.
Buraczki wyrzucam.
Jest smaczny,zdrowy i pozywny,pije go zwykle przed sniadaniem jako wyraz przyjazni dla zoladka :D
Smacznego!
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 23 Mar 2013, 12:15

Bardzo mi miło, lecz ograniczam się jedynie do "kopiuj wklej" :D Co nie zmienia faktu, że bardzo się cieszę że ktoś czyta moje posty;)
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Hipka » 13 Kwi 2013, 16:50

Hej, hej, spod ziemi wychodzą świeżutkie, zielone roślinki, więc i ja rzucam się na nie i przygotowuję sobie witaminowy napój. Zbieram: młode listki mlecza, pokrzywę, babkę, przytulię, szczypiorek,krwawnik, listeczki porzeczek, brzóz i dzikich śliwek. Miksuję to po małej garsteczce z maślanką (może być z wodą lub sokiem owocowym), doprawiam do smaku i piję po trochu w ciągu dnia. Taka mieszanka nie tylko daje witaminy i minerały, ale tez prawdopodobnie odkwasza organizm. tylko ostroznie, żeby nie przesadzić, bo może być rozwolnienie :D
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 843
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 02 Maj 2013, 21:21

Surówka z kwiatami bzu

Po kilka liści sałaty masłowej i rzymskiej (lub innych odmian)
młoda kalarepa
2 twarde pomidory
1/2 szklanki listków szpinaku, lub sparzonej pokrzywy
niewielka garstka oskubanych z baldacha kwiatków bzu

Na sos
2 łyżki oliwy z oliwek, łyżeczka keczupu
łyżka soku z cytryny, po szczypcie soli, pieprzy i cukru
wymieszać wszystkie składniki i wstawić do lodówki

Obraną kalarepę pokroić w słupki, sparzone pomidory obrać i pokroić w kostkę.
Połączyć z umyta, porwaną palcami (żeby nie ciemniała) na kawałki sałata,
listkami szpinaku oraz umytymi, wysuszonymi kwiatami bzu.
polać całość schłodzonym sosem, wymieszać

to tylko jeden przepis z ciekawej nie regularnie pokazującej się gazetki "NATURA I TY"

http://www.naturaity.pl
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 04 Maj 2013, 21:25

Masło lniane

Składniki:
4 łyżki stołowe surowych nasion lnu
sok z połowy cytryny
2 łyżki stołowe wody

Przygotowanie:
Zmielić nasiona lnu na proszek w młynku do kawy lu ziaren. Dodać pozostałe
składniki i zmiksować na pastę.
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Kazuhiro » 10 Maj 2013, 17:40

Trochę informacji o staropolskich nawykach żywieniowych, http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mvkmdgU_mIg
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 222
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Smacznego!

Postprzez Marian » 13 Maj 2013, 21:44

Pesto z czosnku niedźwiedziego:

Olej extra virginia,sól himalajska lub kamienna (oczywiście nie jodowana),czosnek niedźwiedzi oraz bardzo dobry mixer ręczny.
Do pojemnika lub też bezpopśrednio do słoika litrowego(o,9l) wlewamy olej dodajemy soli oraz czosnku niedźwiedziego(same listki).
Listków czosnku nie myjemy tylko wycieramy,kroimy na nieduże kawałki,
Wszystko miksujemy do dowolnej gęstości oraz smaku wegług swoich własnych potrzeb.
Pesto powinno być gęste od ilości listków czosnku,a nie oleju.
Może być używany prawie do wszystkiego tj. zup,sosów,sałatek jak i do smarowania chleba.
Pychotka,życzę smacznego.
Marian
 
Posty: 768
Rejestracja: 13 Cze 2010, 20:27

Re: Smacznego!

Postprzez jula » 30 Paź 2013, 14:42

Surowa papryka z chrzanem

2 litry soku ze swiezych pomidorów
2 kg. słodkiej papryki
6 szt,ostra papryczka (mozna mniej szt.)
1 szkl.czosnku
1 szkl. chrzanu swieze startego
10 dkg.soli
1 szkl. cukru
1 szkl. octu
Papryczki zmielić na maszynce, wymieszać z pozostalymi składnikami, nalać do słoików i do piwnicy. nie trzeba gotować na ogniu.
Ponad mieśiąc czasu mineło jak zrobiłam,nic sie nie psuje. Na tarce tre kapuste ,odrobinke daje soli,polewam do smaku tym surowym sosem,dadaje olej lniany :D
Smacznego <kwiat>
P.S.Kiedy zrobiłam ten sos jeszcze nie wiedziałam o złym działaniu czosnku. Na drugi rok dam suszony czosnek niedzwiedzi. Zamiast cukru dałam miód.
jula
 
Posty: 124
Rejestracja: 14 Wrz 2012, 11:36
Połówki: Poszukuję Mężczyzny-Boga

Re: Smacznego!

Postprzez jula » 03 Lis 2013, 05:34

Jesienna surówka.
Kawałek dyni,1 rzepa,1 marchewka. Tre na tarce,sól, czosnek niedzwiedzi , posjało sie mi kolendra i koper,wiec daję nać,dodaje troszke sos paprykowy co dałam w poprzednim poście i polewam olejem lnianym. <luck>
jula
 
Posty: 124
Rejestracja: 14 Wrz 2012, 11:36
Połówki: Poszukuję Mężczyzny-Boga


Wróć do Zdrowie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość