Różne zawody dla anastazjowców

Moderator: iskierka

Różne zawody dla anastazjowców

Postprzez Hipka » 24 Mar 2013, 14:15

Moja miejska Babcia ( tak, jestem bardzo bogata we swpomnienia, miałam wiejską Babcię i miejską Babcię) wspominała ze łzą w oku, że w miasteczku liczącym mniej, niż 10 000 mieszkańców, było 4 czy 5 piekarń, gdzie wypiekano w piecach opalanych drewnem chleb i bułki i że te bułki po południu można było nabyć za pół ceny, a pod wieczór za 1/4. Nie przywiązywałam do tego uwagi, aż do czasu, kiedy zamieszkałam we Francji. Tam, w każdej, nawet najmniejszej miejscowości ("village", można tłumaczyć i jako wieś i jako miasteczko, ale najlepiej gród) jest piec piekarski, czyli "Four", którego piekarz nie jest właścicielem, ale dzierżawcą. Nocami przygotowuje on chleb różnego rodzaju, bułki i tarty, które piecze na ogół w piecu na drewno. Rankiem idzie odpocząć, a jego żona i dzieci sprzedają pachnące, świeże chleby, bułki i croissants. Oprócz tego wszyscy mieszkańcy miejscowości mają prawo korzystać z paleniska po zakończeniu pieczenia chleba, wstawiają więc tam różne tarty, pieczenie i zapiekanki, które odbierają w południe. Tam obiady jada się równiutko w południe i już :D Myślę, że u nas było kiedyś podobnie, ale zawieruchy historii zniszczyły tę starożytną tradycję. Pamiętam, że w małym miasteczku, w którym dorastałam, był jeszcze jeden piekarz, który wypiekał chleb tradycyjny. Przed 7 rano ustawiała się do niego kolejka, mimo że obok, w spóldzielni, przywożono w tym czasie chleb przemysłowy ( a był on i tak o niebo lepszy, niż współczesny chleb). Gdyby ktos otworzył malutką piekarnię z tradycyjnym chlebem, myślę, że miałby zbyt zapewniony. A z chlebem z ekologicznej mąki... znam pod Suwałkami gospodynię, która za bochenek bierze po 40 zł., a i tak ma więcej klientów, niż może napiec chleba. Warto pomyśleć. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 836
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Różne zawody dla anastazjowców

Postprzez Raf » 24 Mar 2013, 15:30

Niezłe:)
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Różne zawody dla anastazjowców

Postprzez EterycznyLas » 24 Mar 2013, 19:38

Dla kowala znajdzie się miejsce w osadzie?

Ja widzę rozwój tego zawodu tak w miarę rozwoju idei Anastazji:
Najpierw przekuciu ulegnie stal ze złomowisk, później nastąpi powrót do mosiądzu ponieważ nie będzie już węgla do wydobycia a z węgla uzyskuje się koks potrzebny do wytopu i przekucia stali.
Będzie węgiel drzewny i mosiądz. Z czegoś trzeba będzie wytwarzać narzędzia, a później to może ludzie będą żyli tak jak Anastazja.

W Arkaim grodzie cywilizacji wedruskiej był przetapiany mosiądz i były wytwarzane z niego wyroby.
Pozdrawiam,
Adrian Mole
Awatar użytkownika
EterycznyLas
 
Posty: 451
Rejestracja: 22 Sie 2012, 21:07
Miejscowość: Świdnik, Polska
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca


Wróć do Rady i doświadczenia forumowiczów

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron