Ogród - pytania za 100 punktów

Moderator: iskierka

Ogród - pytania za 100 punktów

Postprzez smile » 21 Maj 2013, 10:19

Zakładam ten wątek z nadzieją na wsparcie, nie tylko mnie, ale każdej potrzebującej istoty :)
Wielu z was wie już bardzo dużo, a są tu tacy, którzy dopiero raczkują, wiec może mają jakieś pytania-zagadki.

Moje pierwsze pytania (z prośbą o podpowiedzi) brzmią tak:

1. w sobotę, czyli 25 maja, mogę pojechać na ziemię i wtedy siać resztę roślinek. Czy nie jest to juz przypadkiem za późno na:
- marchewkę
- pietruszkę
- buraki
- pora
- cebulę

2. czy macie jakiś patent na zbiornik na deszczówkę, który jest tani? Ponieważ nie mam wody na mojej górce warzywnej, a obecne kastry nie wystarczają - potrzebuję jakiegos rozwiązania, żeby ciągle nie nosić wody ze stawu. Kastry wkopane w ziemię zbierają deszczówkę, ale też woda odparowuje troche, bo są szerokie. Mam tam mały domek, ale bez rynien i woda leci wszędzie dookoła... No nie bardzo wiem jak podejść do tematu.

3. czy ktoś ma jakiś patent na OSTY? ponieważ kupiła ziemię uprawianą od dawna, to mam typową historię roślin pouprawnych:
- pierwszy rok: komosa i rdest - na każdym skrawku ziemi. Ręcznie usuwałam każdą roślinkę
- w drugim roku, jak już wsiałam trawę i wyrwałam co sę da, zanim sie rozsiało - doszły rzepiki (też ręczna robota, plus koszenie przed nasionami)
- ale od drugiego roku mam plagę ostów, ponieważ rolnicy orząc ziemię, przecinają ich korzenie, które się rozsiewają dosłownie wszędzie.
Korzeń jest zarówno palowy, jak i rozgałęzia się. Oset odrodzi sie z każdego kawałeczka takiego oderwanego korzenia.
Część wyrywałam/wykopywałam. Ale są takie miejsca, w których jest po prostu całe POLE ostów.
W tym roku widać je szczególnie, bo ziemia jest już lepiej odżywiona, wiec one lepiej rosną. Nie ma też komosy, rdestu.
Co tu zrobić? Przecież nie poleję chemią, bo to zaprzecza wszystkim ideom.
Wyrywanie też nie wykonalne, oranie jest kolejnym bezsensem....

4. notoryczna plaga w jednym miejscu ziemi - mszyc, przędziorków, róznych chorób drzewek owocowych. Ponieważ nie mam jeszcze kuchni na ziemi, mogę korzystać tylko z gnojówek. czy pokrzywa wystarczy na to? Albo mogę jeszcze tam zabrać czosnek i rozgnieść do wody. mam też mączkę bazaltową.
w niedzielę próbowałam polać takim mixem: mączka bazaltowa, woda, czosnek. Zobaczę w sobotę jak to zadziałało.

5. no i szara pleśń truskawek - wasz sprawdzony sposób? Jest opisanych w necie trochę, ale który u was zadziałał?
też polałam tym mixem, zobacze, czy się coś ruszyło.

Dziękuję :)
Awatar użytkownika
smile
 
Posty: 200
Rejestracja: 16 Kwi 2013, 15:34
Miejscowość: małopolska

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez Marian » 21 Maj 2013, 11:43

smile napisał(a):Zakładam ten wątek z nadzieją na wsparcie, nie tylko mnie, ale każdej potrzebującej istoty :)
Wielu z was wie już bardzo dużo, a są tu tacy, którzy dopiero raczkują, wiec może mają jakieś pytania-zagadki.

Moje pierwsze pytania (z prośbą o podpowiedzi) brzmią tak:



2. czy macie jakiś patent na zbiornik na deszczówkę, który jest tani? Ponieważ nie mam wody na mojej górce warzywnej, a obecne kastry nie wystarczają - potrzebuję jakiegos rozwiązania, żeby ciągle nie nosić wody ze stawu. Kastry wkopane w ziemię zbierają deszczówkę, ale też woda odparowuje troche, bo są szerokie. Mam tam mały domek, ale bez rynien i woda leci wszędzie dookoła... No nie bardzo wiem jak podejść do tematu.

Dziękuję :)


Po pierwsze:
zabudować rynny na tym małym domku,bo jak inaczej łapać wodę do pojemnika?
Kupić pojemnik taki 1000l kwadratowy(przemysłowy-są białe i czarne,to najlepiej czarny) na Allegro lub z firmy.
o właśnie taki
http://allegro.pl/zbiornik-na-wode-1000 ... 23767.html

Postawić go na podwyższeniu tak aby można podstawić konewkę lub widro przy zaworze,a rurę spustową z rynny doprowadzić do wlotu zbiornika,który jest u góry.
Zbiornika nie zakopujemy,stawiamy go obok budynku.
To jest moim zdaniem najprostrze rozwiązanie,obydwie rynny tak połączyć aby woda spływała do pojemnika.
To jest najtańsza opcja moim zdaniem,ale czy tak naprawdę jest to proszę sprawdzić.
Marian
 
Posty: 768
Rejestracja: 13 Cze 2010, 20:27

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez smile » 21 Maj 2013, 14:44

dziękuję za pierwszą odpowiedź :)
niestety - to przerasta moje możliwości na ten moment. Nie mogę sobie na takie koszty pozwolić teraz: zakup rynien, opłata za montaż (bo sama tego nie potrafię zrobić) i zakup zbiornika z transportem.
To zupełnie mnie przerasta.

A szkoda. No ale tak bywa w życiu 0 życie to fala, raz płyniemy na szczycie i oglądamy podniebne krainy, a innym razem penetrujemy dolinę, aby wycofać trochę swoje ego i spokornieć...
Awatar użytkownika
smile
 
Posty: 200
Rejestracja: 16 Kwi 2013, 15:34
Miejscowość: małopolska

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez Hipka » 21 Maj 2013, 16:11

Droga Smile, 25 maja jest ostatni dzień czasu sadzenia wg. kalendarza biodynamicznego i jest to dzień owocowy. ale w tym roku wszystko jest tak porąbane, że siej sobie spokojnie. Ja pierwsze siewy wykonałam w ogóle poza czasem sadzenia (15-28 kwietnia), bo 28 to jeszcze u nas śnieg w rowach leżał i ziemia była zimna. Spokojnie możesz siać to wszystko, co wymieniłaś. Cebula pewnie będzie niezbyt wielka, ale i tak smaczna. Natomiast w niedzielę 26 rano trzeba powstrzymać się od prac w ogrodzie (perygeum), ale tak od 11 znowu można pracować.
Na plagi i choroby - wynikają one z zaburzeń w żywym organizmie, jakim jest ziemia. Najczęściej wynikają z wcześniejszego stosowania chemii i braku równowagi, czasem także gleba nie odpowiada posadzonym roślinom. W tym wypadku opryski wszelkie są jak plasterek na złamaną nogę, nieiwle pomogą. Jeśli się da, to przesadzić cenne rośliny z tego miejsca (być może w ziemi zakopane są jakieś toksyczne odpadki?), zapewnić im dopływ powietrza. Zawiesić doniczki odwrócone do góry dnem i wypełnione szmatami lub sianem jako schronienie dla skorków (szczypawek), które żywią się mszycami i znosić do ogrodu biedronki. Zresztą przyjrzyj się, być może między mszycami są takie jakby gąsienice - larwy biedronek i złotooków. Wtedy nie trzeba pryskać, żeby nie zabić tych cennych pomocników. A one dadzą radę mszycom.
Na szarą pleśń truskawek jest moim zdaniem tylko jedna rada i to radykalna: porażone rośliny spalić i założyć nową plantację w zupełnie innym miejscu z nowych, zdrowych sadzonek. Ziemia dla nich powinna być lekka, próchniczna. Odstępy dość znaczne, ok. 50 cm, żeby był dostęp powietrza. Między nimi posadzić czosnek i pory, które chronią przed szarą pleśnią. Ziemię wyściółkować suchą słomą lub sianem. Podlewać nie mocząc liści. Pleśń występuje, kiedy jest zbyt mokro, a rośliny są zbyt ściśnięte i nie ma dostępu powietrza.
Osty - też je miałam w pewnej części ogrodu i też miałam ochotę się załamać. Jedna rada: za szpadel i wykopywać tyle korzenia, ile się da. Jeśli odbije, to znowu. W końcu korzeń się wyczerpie i zamrze. Poza warzywnikiem podejść do nich ze spokojem, bo mają jednak kilka zalet: przywabiają motyle, wyciągają z głębi ziemi sole mineralne i rozluźniają glebę. Skosić przed wydaniem nasion, użyć na kompost. W miarę rozszerzania upraw wykopywać korzenie jak wyżej.
W ogóle to podchodzić na luzie do wszystkiego, bo potrzeba ok. 7 lat, żeby w ogrodzie zapanowała równowaga a ziemia pozbyła się toksyn. A skoro pewne zjawiska występują, to jak biegunka przy oczyszczaniu organizmu - nieprzyjemne, ale konieczne. Pracuj nad polepszeniem struktury gleby, nad zrównoważeniem jej składników i nad jej ożywieniem, a problemy będą powoli znikać.
Praca w niektóre dni (perygeum, apogeum księżycowe, koniunkcje planet itp.) powoduje napływ chorób i szkodników, dlatego dobrze mieć kalendarz biodynamiczny, gdzie te dni są zaznaczone. Najlepszy jest Marii Thun, ale dość wierny jest też ten wydany przez "Działkowca", natomiast w internecie jest rozmaicie. Często z błędami lub pominięciami.
Powodzenia i pamiętaj: nie ma złych roślin ani stworzeń, tylko takie, które nam przeszkadzają w danej chwili i miejscu.
Awatar użytkownika
Hipka
 
Posty: 836
Rejestracja: 09 Sty 2011, 17:00
Miejscowość: Polesie

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez apek » 21 Maj 2013, 16:14

1. w sobotę, czyli 25 maja, mogę pojechać na ziemię i wtedy siać resztę roślinek. Czy nie jest to juz przypadkiem za późno na:
- marchewkę
- pietruszkę
- buraki
- pora
- cebulę


Niby późno, ale i tak warto spróbować. Najwyżej wyrosną nieco mniejsze albo zbiór będzie późniejszy. Cebula np. miesiąc za późno, ale może wyrosną małe cebulki-szczypiorki :) Ktoś kto ma więcej doświadczenia niech podpowie.

2. czy macie jakiś patent na zbiornik na deszczówkę, który jest tani? Ponieważ nie mam wody na mojej górce warzywnej, a obecne kastry nie wystarczają - potrzebuję jakiegos rozwiązania, żeby ciągle nie nosić wody ze stawu. Kastry wkopane w ziemię zbierają deszczówkę, ale też woda odparowuje troche, bo są szerokie. Mam tam mały domek, ale bez rynien i woda leci wszędzie dookoła... No nie bardzo wiem jak podejść do tematu.


Przykryć grządki słomą/ściółką, zatrzyma wodę w glebie przed parowaniem - to chyba najtaniej będzie. Tu na forum chyba są jakieś tematy o ściółkowaniu.

czy ktoś ma jakiś patent na OSTY?


Ręcznie, ostrożnie wyrywać w całości żeby nie zostawiać korzeni w ziemi. Męczące, kłuje, i trzeba łazić na kolanach. Na drugi rok będzie ich mniej ;)
Widziałem raz, jak znajomy przywalił zachwaszczone miejsce przeznaczone pod uprawę... starym dywanem, aby chwasty zadusić. Zaglądając pod spód po jakimś czasie, faktycznie ziemia stała się dobra, z dżdżownicami, z minimalną ilością chwastów. Ale nie wiem jaki był końcowy rezultat, czy chwasty się nie odrodziły np. po 2 latach.

tyle tanich rozwiązań, pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
apek
 
Posty: 293
Rejestracja: 12 Cze 2010, 12:12
Miejscowość: Białystok

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez smile » 21 Maj 2013, 21:41

a dziękuję, dziękuje wszystkim :)

Ściólka to u mnie podstawa - bez tego nic bym nie mogła uprawiać, bo rzadko tam bywam (raz, dwa razy w tygodniu), więc muszą mieć wilgotną ziemię. Ale są takie tygodnie, że jest mega upał i słoma nie wystarczy...

Ok, będę siała w sobotę :)

ostów nie dam rady wykopać/wyrwać - robiłam to tylko w obrębie grządek i jest o połowę mniej. Ale w ostach mam praktycznie 1/3 hektara, więc to nie wykonalne :(
Nie kosiłam w tamtym roku, bo chciałam naturalną łąkę zostawić - może dlatego przybyło....
Więc faktycznie, trzeba skosić w tym roku.

Szkoda, że nie ma roślin konkurencyjnych dla ostów, które by je wyparły, lub stłumiły...

Stosowałam kalendarz księżycowy przez 2 lata, ale w tym roku świadomie odpuściłam, bo rzadziej mogę być i bym już zupełnie nic nie posiała. Ale cieszę się, że akurat się wstrzelę tego 25! :) dzięki wielkie za podpowiedź :) No i to, że w niedzielę po południu mogę sobie działać na ziemi.

Co do tych chorób wynikających z ziemi - cos w tym jest. Bo akurat w miejscu, w którym rosną chorujące drzewka jest granica z moim sąsiadem - rolnikiem/chemikiem. Czyli za tą granicą regularnie jest oprysk.

Biedronek jest bardzo dużo, mam pierwszy taki rok z dużą ilością tych piękności :)
Ale skorek nie ma :( Myślałam, że wystarczy, że mam ściółką słomianą obłożone drzewa? A tu trzeba jednak domek założyć...

A z truskawkami jest smutno, bo własnie je posadziłam - ewidentnie źródło było niefajne, bo wszystkie zachorowały.
Nie mam już sił zakładać nowej plantacji w tym roku, może w przyszłym. Zobaczę, czy dam radę je uratować jakoś, a jak nie - to trudno. Rośnie tam sobie brusznica obok, to może tylko brusznicę posadzę.
I jest tam dużo czosnku między każdą truskawką i są daleko od siebie. No i oczywiście są ściółkowane :)

Ale wiesz Hipka - masz rację, mniej spięcia z tymi ostami. Może sam się ekosystem uratuje, bo przecież w przyrodzie prawie nigdy nie występuje monokultura - rośliny są różnorakie i być moze część ostów matka natura zneutralizuje jakoś...

Nie jestem pewna, ale być może te osty to Ostropest Plamisty - wówczas mogę nasiona zbierać :) bardzo cenne na wątrobę.
Muszę zobaczyć dokładnie jak zakwitnie kilka.
Awatar użytkownika
smile
 
Posty: 200
Rejestracja: 16 Kwi 2013, 15:34
Miejscowość: małopolska

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez pihon » 22 Maj 2013, 09:10

smile napisał(a):Szkoda, że nie ma roślin konkurencyjnych dla ostów, które by je wyparły, lub stłumiły...

Ja proponuję drzewa, wierzby, brzozy, topole, gdzie mokrzej tam olchy, drzewa owocowe, leszczyna, orzech włoski a gdzie sucho jak na pustyni tam pełno sosen. Jak sama podkreślasz rzadko bywasz na swojej działce, więc zaczynaj od tego co wymaga najmniej pielęgnacji i co jednocześnie zmienia mikroklimat i stan biologiczny działki, czyli od drzew. Sadź ich dużo gdyż one nadadzą nowy rytm Twojej działce, na którym dopiero możesz zaczynać z bardziej wymagającymi roślinami, którymi trzeba poświęcać więcej czasu. Jeśli chcesz utrzymać łąkę to musisz ją kosić albo chociaż wypasać, może rolnik-chemik ma krówkę i chciałby ją wypasać? Przy okazji krowy pozostawiają cenny nawóz po sobie. A ogródek proponuję założyć mały na najlepszej ziemi aby się nie narobić i nie zawieść. Lepiej jest postawić na jakość niż na ilość.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez Kazuhiro » 22 Maj 2013, 09:28

smile mam pomysła :) zbij z desek korytko i wyłóż folią. Woda będzie nim spływać jak będzie miało z jednej strony dłuższe nóżki, a z drugiej krótsze. Podstawiasz pod okap i skierowujesz nad basenik zbity z reszty desek kradzionych na budowie :D Ewentualnie można wykopać dołek w rodzaju oczka wodnego, wyłożyć folią budowlaną taką pod wylewki betonowe. Tańsza od specjalnej do oczek, a też daje rade. Albo zamiast korytka przekopać rowek oczywiście ze spadkiem, i zasypać drobnymi kamyczkami (grys), taki drenaż odprowadzający wodę do oczka. Rozmiary oczka sugeruję uzależnić od rozmiaru foli ;)

Co do chwastów, to nic prostszego jak rada Anastazji, podejdź do nich i im powiedz, że nie chcesz żeby tu rosły patrząc na nie z niechęcią :)

Odnośnie sadzenia odpowiedzi już masz, więc możemy świętować wspólne rozwiązanie problemów :D
Lubię Cydra i wiem kto robi ;)
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 220
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez smile » 22 Maj 2013, 09:57

Kazihuro - jesteś genialny :)
Takie korytko mam z czego zbić, bo deski są, folia to taniocha - a korytko długie, wiec cała woda z jednej połaci dachu będzie do niego lecieć, nie trzeba rynny! Wow!
:)

No i powiem Ci, że ten patent na osty (rozmowa), to tez mnie ujął. Genialne, szczególnie, ze wierzę w takie rzeczy :)

A ja Cydra nie znam, to dla mnie napój - zagadka :)
A szczególnie jego wirtualna konsumpcja ;)
Ale od czego jest wyobraźnia....
8-)

pihon - drzewka to dobre rozwiązanie, ale akurat nie w tym obszarze, gdzie mam ościki - tam jest miejsce na przyszłościowe uprawy większe, np zboze, gryka, itp. To takie miejsce na przyszłość, wiec nie mogę obsadzić go drzewkami, bo nie wiadomo jak będzie zagospodarowane.
No warzywniak tez już jest dawno zlokalizowany i musiałabym pracę 2 lat zlikwidować i przenieść. Uff, o nie! ;)
Awatar użytkownika
smile
 
Posty: 200
Rejestracja: 16 Kwi 2013, 15:34
Miejscowość: małopolska

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez Kazuhiro » 22 Maj 2013, 10:14

Cydra robi Hipka, chwaliła się w programie "Maja w ogrodzie" To takie niskoprocentowe wino jabłkowe - chyba można tak to nazwać - Dla mnie bomba zwłaszcza z takim wielkim naleśnikiem krepy(?) Trzeba spytać Hipke ja tam we Francji tylko starałem się codziennie pić i jeść coś nowego, w między czasie składając i rozkładając wesołe miasteczka :D

A że jestem genialny to wiem wiem, tak tak nie przestawaj mów dalej :D
Ja uchylam przepowiedziane piekło na Ziemi!
Kazuhiro
 
Posty: 220
Rejestracja: 03 Lut 2013, 23:56
Miejscowość: Dolny Śląsk
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez smile » 22 Maj 2013, 10:21

Ok - genialny Kazihuro :)
Awatar użytkownika
smile
 
Posty: 200
Rejestracja: 16 Kwi 2013, 15:34
Miejscowość: małopolska

Re: Pytania z 100 punktów

Postprzez pihon » 22 Maj 2013, 15:53

smile napisał(a):No i powiem Ci, że ten patent na osty (rozmowa), to tez mnie ujął. Genialne, szczególnie, ze wierzę w takie rzeczy :)

Rozmowa z chwastami o tym aby się wyniosły ma sens jedynie wtedy kiedy zaplanujesz działkę tak że co najmniej kilkaset gatunków różnych roślin rośnie razem i wspiera się w tym rozwoju. Wtedy nie potrzebujesz pielić bo masz uporządkowany ściśle określony rozwój.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59


Wróć do Rady i doświadczenia forumowiczów

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron