Proszę o pomoc w formie porady - nieużywany ogród

Każdy z nas ma jakieś talenty, dzieła czy zdolności, którymi chce podzielić się z innymi. Tutaj zamieszczamy swoje oferty, propozycje lub prośby.

Moderator: Administrator

Proszę o pomoc w formie porady - nieużywany ogród

Postprzez Marszand-33 » 25 Mar 2015, 09:14

Mam pytanie do Was wszystkich....planuje na dniach przejechać glebogryzarką ogród (wydaje się, że ręcznie to bym się zajechał, jest zapuszczony i od wielu lat nie uprawiany, choć gleba była uprawiana bez chemii <brawo> ). Nie chcę orać, bo uważam, że to jest szkodliwe dla gleby odwracanie jej do góry nogami (ze względu na bakterie tlenowe i beztlenowe, co powoduje jałowienie ziemi). Po przejechaniu glebogryzarką planuje ją zagrabić i troszkę oczyścić (z tego co się da), a następnie wszystko wyłożyć słomą, aby ziemia nie zarastała i żeby pod słomą wszystka trawa zaczęła gnić. Czy dobrze to planuje, czy od tego powinienem zacząć? Czy dzień przemielenia ziemi z trawą ma jakieś znaczenie....chodzi o Księżyc i biodynamikę? Dawno już nie zajmowałem się ogrodem i wiele rzeczy wywietrzało z głowy. Mam "przyjaciela" internet, ale z powodu remontu (czasami kładę się o 2 spać) i innych obowiązków mam mało czasu, aby wertować strony i się kształcić właśnie w tym momencie. Proszę Hybką i innych forumowiczów o wskazówki....ponoć pierwsze kroki są trudniejsze od pozostałych!!!
....z góry dziękuje za wyłożenie mi łopatą do głowy... <zgoda>
Ps...wczoraj ponaprawiałem, oprawiłem w kije i naostrzyłem narzędzia ogrodowe....i przeszedłem się troszkę po trawce swojego ogrodu ....ziemia pachniała tak wspaniale i wpadłem w taki wielki zachwyt....jakaś niesamowita radość pojawiła się w sercu, magiczna chwila nie opisanego szczęścia.... tak mi tego brakowało, że teraz kiedy to staje się realne czuje taką wielką radość w duszy!!! Nie przeżyłem jeszcze takiego doświadczenia, tak mocnych uczuć z faktu przechadzki po trawie, choć zaliczyłem i mocniejsze ekstazy w medytacji.
Marszand-33
 
Posty: 22
Rejestracja: 17 Mar 2015, 18:51
Miejscowość: Gorzów Wlkp.
Połówki: Poszukuję Kobiety-Bogini
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez apek » 25 Mar 2015, 18:10

A mocno zachwaszczony jest teren? Perz i te sprawy?
I drugie pytanie - czy ogródek będzie robiony już na tą wiosnę?
Co do kalendarza księżycowego, to jeśli masz takowy, to wystarczy znaleźć w nim dobre dni do prac w ogrodzie (konkretnie odchwaszczania i spulchniania)
Awatar użytkownika
apek
 
Posty: 298
Rejestracja: 12 Cze 2010, 12:12
Miejscowość: Białystok

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez Marszand-33 » 25 Mar 2015, 20:23

Witaj Apek!
Ogród jest dość zapuszczony i ma teraz być uprawiany.
Dzięki za info....ale jeszcze chciałbym się dowiedzieć jak jest z tą wykładanie słomą ziemi!?!
Marszand-33
 
Posty: 22
Rejestracja: 17 Mar 2015, 18:51
Miejscowość: Gorzów Wlkp.
Połówki: Poszukuję Kobiety-Bogini
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez apek » 25 Mar 2015, 21:26

Najlepiej poczekać na odpowiedź Hipki - póki co mogę powiedzieć, że jeżeli masz tam perz porządny, to glebogryzarką raczej go nie usuniesz, i przerośnie ci słomę. Ale możesz spróbować - tylko rzuć słomy grubo, tak z pół metra wysokości co najmniej.

Widziałem też taki patent chałupniczy - przeleć glebogryzarką ten kawałek ziemi, i weź z remontu desek i ułóż szczelnie jedna przy drugiej na przemielonej ziemi. Dechy przykryj jakim starym dywanem czy czymś nieprzepuszczalnym, żeby słońce nie docierało. Pod spodem będzie się coś zadziewać (dżdżownice, procesy), jednocześnie chwasty nie wyrosną bo nie będzie słońca. Za dwa miesiące zrzucisz te dechy i dywany i masz ładną, czarną glebę, z której wystarczy usunąć resztki chwastów. Teoretycznie. Taki trochę dziadowski patent, ale nic nie kosztuje.

To tak na szybko, gdybyś musiał już coś teraz, zaraz robić.
Awatar użytkownika
apek
 
Posty: 298
Rejestracja: 12 Cze 2010, 12:12
Miejscowość: Białystok

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez LITK » 25 Mar 2015, 22:07

Pod spodem będzie się coś zadziewać (dżdżownice, procesy)

No i ziemia bez tlenu nie wiem czy to dobry pomysł.
LITK
 
Posty: 175
Rejestracja: 09 Gru 2014, 14:53

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez piotr_1963 » 26 Mar 2015, 20:42

Jeśli w Twoim ogrodzie jest perz, to po glebogryzarce będzie go 10x więcej, bo każdy pocięty pęd da nowe kłącze. Ja by porządnie przejechał kultywatorem, potem dobrze wybronował lub wygrabił. Można to po tygodniu powtórzyć w razie potrzeby, zależy to od rodzaju gleby i zachwaszczenia.

Potem należy zasiać dość gęsto jakąś roślinę zieloną, która po przekopaniu zastąpi nawóz np. gorczyca, rzepik, kończyna... która wyrośnie i nie pozwoli innym chwastom się rozwinąć.

Łatwiej byłoby zacząć jesienią. Wtedy posiałbym żyto i w maju po przekopaniu miałbyś wyrobioną ziemię ogrodową.
piotr_1963
 
Posty: 20
Rejestracja: 07 Paź 2012, 16:58

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez Marszand-33 » 27 Mar 2015, 21:58

Dzięki Wam za rady!
Ja nawet nie wiedziałem, że to jakaś znaczna różnica...pomiędzy glebogryzarką, a kultywatorem. Więc na pewno przejadę kultywatorem. Mam wątpliwość jedną odnośnie tego co napisał łaskawie Piotr. Jak już to zrobię; kultywator, bronowanie, sianie zielonki....czy to nie będzie za późno, aby siać właściwe warzywa i inne cudeńka. Bo jeśli nie to mogę tak właśnie zrobić. Tylko co z tą słomą....ona właśnie ma być po to, aby "chwasty" (osobiście nie lubię tego słowa, i nie traktuje je jako takie, Anastazja jak ich nie chce to mówi im to i one sobie nie rosną....:-)) nie rosły. Słoma na zagłuszyć niechciane roślinki, spowodować gnicie trawy, tylko nie wiem jaką warstwę się daje ...tzn. jak grubo!!! Słomy jeszcze nie mam, ale wydaje się że to żaden problem, można przecież takie cudeńko kupić.
Wydaje się, że ogród nie jest zbytnio zachwaszczony, ale jest sporo trawy oczywiście. Mocna zwarta trawa. Ogród był uprawiany jakiś czas temu, ale nie wiem dokładnie ile tego ogrodu było uprawiane. Bliżej domu na pewno, bo jeszcze widać zarysy grządek, a tam dalej to być może jakiś czas nikt jej nie ruszał. Sąsiad mówił, że była nawożona kiedyś obornikiem, jak jeszcze tu ludzie trzymali krowy i konie.
To tyle na dziś....mam nadzieje że Hipka się kiedyś odezwie i coś podpowie od siebie.
Ale oczywiście za wszystkie rady dziękuje bardzoooooo.....
Marszand-33
 
Posty: 22
Rejestracja: 17 Mar 2015, 18:51
Miejscowość: Gorzów Wlkp.
Połówki: Poszukuję Kobiety-Bogini
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez piotr_1963 » 31 Mar 2015, 10:17

Teraz kiedy napisałeś coś konkretniej to mogę podpowiedzieć bardziej szczegółowo i praktycznie. Wybierz sobie najlepszy mały kawałek ziemi pod warzywa, sugeruję ten gdzie już był ogródek. Przekop go łopatą lub widłami ogrodowymi, dokładnie wybierz wszystkie korzonki perzu, przy okazji można a nawet trzeba odkwasić posypując dolomitem lub wapnem. No i taka ziemia jest od razu gotowa do siania i sadzenia. Potem kiedy wzejdą roślinki dobrze jest wszystko ściółkować, bardzo dobra jest trawa od kosiarki lub słoma tak aby dokładnie przykryć ziemię.

Pozostałą część ogrodu zrób tak jak pisałem poprzednio, bo teraz na wszystko jest już za późno, a poza tym nie jesteś w stanie całego ogrodu wyplewić.

Anastazja umiała nakazywać niepotrzebnym roślinom aby nie rosły, a my musimy dopiero się tego nauczyć.
piotr_1963
 
Posty: 20
Rejestracja: 07 Paź 2012, 16:58

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez apek » 31 Mar 2015, 11:35

Jeszcze co do słomy:

nie wiem jaką warstwę się daje ...tzn. jak grubo!!! Słomy jeszcze nie mam, ale wydaje się że to żaden problem, można przecież takie cudeńko kupić.


Jeżeli chcesz permakulturowo, to daj słomy na wysokość kolan, albo i więcej - i tak się ubije, a w miejscach posiania/posadzenia słomę można rozgarnąć. Lepiej za dużo niż za mało. Kup słomę w ciukach (kostkach), zależnie od wielkości ogródka, ale kilkanaście kostek powinno starczyć na długo. Osobiście radzę nie kupować beli słomy, chyba że lubisz wyciąganie "na chama" widłami sprasowanych warstw zazwyczaj spleśniałej masy :)
Awatar użytkownika
apek
 
Posty: 298
Rejestracja: 12 Cze 2010, 12:12
Miejscowość: Białystok

Re: Proszę o pomoc w formie porady....

Postprzez Marszand-33 » 04 Kwi 2015, 15:57

A no witam po małej przerwie....zimna i deszczowa aura trochę odwlekła uprawę ogrodu....jeden z sąsiadów odmówił mi przejechanie kultywatorem mojego ogrodu tłumacząc się brakiem czasu, ale odesłał mnie do drugiego sąsiada, który podobno dysponuje większą ilością czasu!

Odnoście Piotra....łopatą to mi się nie chcę (powie bardzo szczerze), bo ja mam jakąś idee, że to nie może tyle zawierać trudu, pracy i czasu... łopatą to co chcę przeznaczyć na warzywa i kwiaty będzie trudno....szczególnie, że tu mamy zwartą trawę. Wiem że początki są trudniejsze, ale ja nie chcę się od początku zniechęcać do ogrodu. Może żeby nie remont to bardziej przychylnie bym patrzył na ten pomysł. A tak chcę obejść kopanie i w ogóle tym się nie trudzić.
O dolomicie kiedyś słyszałem, a nawet byłem u ekologicznego rolnika i on mi mówił, że sypie mączkę z różnych kamieni, w sumie nie wiem gdzie go by kupić, ale idea wapna jest mi bliższa ze względu na cenę i łatwość dostępu do wapna. Piotrze ...czy te wapno ma byś tzw. z lasowane, czy można z wora sypać i ile się go daje powiedzmy na metr 2? Bo wiem, że ani za mało, ani za dużo nie będzie dobrze. To są pytania o szczegóły, które mogą być ważne. A czy zawsze po trawie (łączce) ziemia jest zakwaszona? Czy Ph ziemi jest zawsze w kierunku kwasowym? Mam nadzieje Piotrze, że mi jakoś podpowiesz to co wiesz.

Odnoście Ciebie Apek....fajnie, że mnie ostrzegłeś przed wielką wielkim "balonem" słomy, którą zamierzałem kupić, teraz będę musiał poszukać kostek. I tak spontanicznie miałem właśnie tak robić ....tzn. odgarniać słomę w miejscu sadzenia i siania. Parmakulturą jestem bardzo zainteresowany....kiedyś trochę na ten temat czytałem. W każdym bądź razie mam takie proste zrozumienie, że czym mniej ingerencji tym lepiej. Słomę kładzioną na ogrodzie to widziałem na filmie rosyjskim u Anastazjowicza, a z parmakulturą to jest związany film z "Akademii Bosej Stopy" . Robią pryzmy z wszystkiego organicznego i na nich sadzą warzywa. Wtenczas w zasadzie odpada całe to kopanie i przygotowanie gruntu.

A mam jeszcze do Was jedno pytanie na śniadanie....ktoś wspomniał o wiórach. Ja mam pracownie ramiarską (tu na miejscu gdzie mieszkam) w stolarni u mojego kolegi stolarza, po zimie jest w niej cała hałda trocin. Co o tym sądzicie? Trociny są z różnych gatunków drewna. I jak grubo się tych trocin kładzie? Jak by zabrakło to bym mógł sypnąć tyle ile dostanę od kolegi (on też tymi trocinami jeszcze pali w piecu nadmuchowym), ale to nie problem, bo mógłbym jeszcze raz dosypać jak się pojawią następne trociny!!?

Pozdrawiam wszystkich, czekam na podpowiedzi.....i życzę rodzinnej i błogiej atmosfery podczas tzw. świąt.
Marszand-33
 
Posty: 22
Rejestracja: 17 Mar 2015, 18:51
Miejscowość: Gorzów Wlkp.
Połówki: Poszukuję Kobiety-Bogini
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko


Wróć do Kupię, sprzedam, zamienię, pomogę.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość