NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Miejsce na opisanie swoich wątpliwości czy myśli nt. książek z serii Władimira Megre, bądź na powiązane z tym tematy.

Moderator: Administrator

NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez iwona-123 » 17 Lis 2013, 13:09

Kochani,

Proponuję Nowy – Stary Temat
Aby również tu w tym miejscu mieć stały kontakt ze "Źródłem" naszych Idei, Marzeń, Dążeń...

Proponuję wróćmy do wspólnego czytania, cytowania wybranych tekstów "Anastazji".
W temacie zaproponowałam subiektywnie "Fragmenty Najpiękniejsze",
bo przecież każdego Dnia Nasze Oczarowanie tekstem może być Odczuwane inaczej:)

Sama wielokrotnie odczułam, że za każdym ponownym czytaniem
wkraczam na inny poziom Rozumienia, Odczuwania, Istnienia...

Zatem cytujmy, dyskutujmy w odniesieniu do konkretnych słów
a może na naszym forum jest Ktoś kto jeszcze nie czytał książki... i szuka promyka -inspiracji?
Może te słowa pozwolą mu natchnąć i odczuć sens przekazu z nich płynącego
a Nam na nowo przypomnieć i spojrzeć w Siebie...

Może właśnie tam,
znajdziemy kolejne inspiracje, odpowiedzi ...
na to co każdego Pięknego Dnia pojawia się w nas :)
<slonce> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <slonce>


(Tom 3 str. 102):

>>Od człowieka pozbawionego agresji, interesowności, strachu i wielu nabytych w późniejszym okresie życia "ciemnych uczuć" – emanuje Światło Miłości. Choć niewidzialne od słonecznego jest silniejsze. Energia tego światła jest życiodajna. Stwórca tak to zrobił, że tylko człowiek zdolny jest posiadać taką moc. Jedynie człowiek! Tylko on jedyny może ogrzać wszystko co żyje. Oto dlaczego lgnie do niego wszystko co żyje.<<



Za każdym razem,
kiedy ponownie czytam ten fragment
na nowo przypominam sobie i Odczuwam:

Jak WIELKA jest SIŁA CZŁOWIEKA !!!
Jak WIELKA jest SIŁA MIŁOŚCI !!!
KIM NAPRAWDĘ JESTEŚMY
<slonce> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <slonce>
iwona-123
 
Posty: 196
Rejestracja: 14 Sty 2013, 13:18
Miejscowość: Borne, gmina Ostrowice, woj. zachodniopomorskie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 18 Lis 2013, 08:16

Bardzo dobry temat <brawo> akurat na jesienno-zimowe wieczory <slonce>
Ostatni przyszedl do mnie temat agresji ,tlumienia siebie, autoagresji ktora moze trudniej rozpoznac.
Czy wiecie ze nadmierna pracowitosc jest objawem agresji do siebie, objawem zanieczyszczenia watroby?
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez SmOOthEr » 18 Lis 2013, 09:26

Super, że ten temat zaistniał, bo ja mam nie za dużo czasu choć Anastazję już udało mi się zdobyć i to podobno we wszystkich 8 tomach, ale cytaty może będą właśnie tym - mam nadzieję - jak najcenniejszym zastrzykiem białego i złotego płomienia :)
Czekam na kolejne fragmenciki
Miłość i Światło :D
Miłość i Światło
SmOOthEr
Awatar użytkownika
SmOOthEr
 
Posty: 127
Rejestracja: 17 Lis 2013, 22:45
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 20 Lis 2013, 07:16

Czesc fragmentu o Milosci Anastazji do Wladimira, jak widzi to Dziadek ,dla mnie jakos laczy sie to z tematem o rozpoznawaniu swojej drugiej polowki....Czesc 2 str 118

........"Ona po prostu cie pokochala,Wladimirze.Szczerze, jak wszystko co robi.Jest szczesliwa ze nie wziela z waszego zycia nikogo zdolnego przyniesc radosc innej kobiecie.Nie postawila siebie w uprzywilejowanym polozeniu.Jest szczesliwa dlatego ze jest taka jak wszystkie kobiety.
To jest jej zachcianka? Chce miec klopoty jak kazda kobieta: zebym palil, prowadzil hulaszczy tryb zycia....
Patrzcie jakie poswiecenie dla zachcianki.
Jej milosc jest szczera, bez zachcianek i wyrachowania.
Najpierw wydawala sie alogiczna jasnym i ciemnym silom, nam i wszystkim, a w rzeczywistosci jaskrawo wyswietlila pojecie i sens milosci.
Nie przez slowa, pouczenia i morale ale relnymi zdarzeniami w waszym i twoim zyciu.Sily swiata, Stworcy mowia przez jej milosc, lecz mowia niezwykle, pokazujac na jawie jak jeszcze nigdy tego nie robily: patrzcie jaka sila kobiety, sila czystej, prawdziwej milosci.
Moment przed smiercia ona jest zdolna dac nowe zycie.Podniesc ukochana osobe, wyrwac ja ze szponow ciemnosci i zaprowadzic w jasny bezkres.Otoczyc przestrzenia milosci i podarowac drugie zycie, zycie wieczne.
Jej milosc Wladimirze przywroci tobie milosc twojej zony i szacunek corki, tysiace kobiet bedzie patrzylo na ciebie palajacym wzrokiem milosci.".....................
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez iwona-123 » 20 Lis 2013, 12:12

Ewo, <kwiat>

Piękny fragment...
również o nim pomyślałam czytając dyskusję w temacie: Zdrowie / Jak poznać swoją połówkę
Dziękuję za jego przypomnienie <slonce> już miałam go szukać... a tu już JEST <brawo>

Jak dla mnie w/w słowa to kolejne potwierdzenie:

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Jak wielka jest SIŁA MIŁOŚCI !!!
MIŁOŚCI prawdziwej
tej BEZWARUNKOWEJ
która nie stawia wymagań
ale KOCHA daje i ufa,
PRZEMIENIA
z Nią wszystko musi się udać !!!

Taka
MIŁOŚĆ
BOSKA
BEZWARUNKOWA
zwieńczenie do czego dążymy
nie pyta o nic
JEST
KOCHA
WSZYSTKO ROZUMIE...

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Każdego Pięknego Dnia widzę, jak dużo jeszcze przedemną... tak dużo jeszcze nie umiem... <luck>
iwona-123
 
Posty: 196
Rejestracja: 14 Sty 2013, 13:18
Miejscowość: Borne, gmina Ostrowice, woj. zachodniopomorskie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 20 Lis 2013, 12:29

Ok, ale uwierz ze na ta chwile...
JESTES ABSOLUTNIE DOSKONALA !!! <slonce> <kwiat>
A WIERSZE PISZESZ WSPANIALE !!! <serce>
DZIEKUJE <kwiat> <love>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez iwona-123 » 22 Lis 2013, 23:39

(tom 6, str 122)

Najpiękniejsze miejsce w raju (druga pieśń Anastazji)

Czterech braci przyszło na mogiłę ojca, żeby oddać hołd jego pamięci. Zapragnęli się dowiedzieć, gdzie ich ojciec się znajduje, w raju czy w piekle? Razem zapragnęli, by dusza ojca stanęła przez nimi i powiedziała, jak jej się żyje w innym świecie. I zjawił się przed braćmi obraz ojca, otoczony cudowną aureolą. Zdziwili się bracia, zachwycili cudownym widokiem, a kiedy doszli do siebie zapytali:
- Powiedz, ojcze, czy twoja dusza przebywa w raju?
- Tak, moi synowie – odpowiedział ojciec – w cudnym raju rozkoszuje się moja dusza.
- Powiedz, nasz ojcze – dalej pytali bracia – gdzie trafią nasze dusze po śmierci ciała ?
Wtedy ojciec każdemu z braci zadał pytanie:
- Powiedzcie, moi synowie, jak wy sami oceniacie swoje ziemskie czyny?
Bracia po kolei odpowiadali ojcu. Starszy syn powiedział:
- Zostałem wielkim przywódcą wojskowym, ojcze. Broniłem przez wrogiem ojczystej ziemi, więc nie stanęła na niej noga nieprzyjaciela. Biednych i słabych nigdy nie krzywdziłem, starałem się chronić swoich żołnierzy, zawsze czciłem Boga, dlatego mam nadzieję, że trafię do raju.
Drugi syn tak odpowiadał:
- Zostałem sławnym kapłanem. Głosiłem ludziom dobro, uczyłem ich miłości do Boga. Pośród podobnych do siebie osiągnąłem szczyty i wysokie stanowiska. Dlatego mam nadzieję, że będę w raju.
Trzeci syn odpowiadał ojcu:
- A ja, ojcze, sadownikiem jestem, pracuję w ogrodzie. Z tego wspaniałego ogrodu wysyłam do braci owoce i warzywa, staram się nie grzeszyć słowami i czynami niegodnymi Boga, dlatego mam nadzieję, że trafię do raju.
Odpowiedział ojciec synom:
- Wasze dusze, moi synowie, będą przebywały w raju po śmierci fizycznego ciała.
I zniknął obraz ojca. Minęły lata bracia pomarli, a ich dusze spotkały się w rajskim ogrodzie, tylko nie było wśród nich duszy młodszego brata. Zaczęli wtedy trzej bracia wołać swego ojca, a kiedy się przed nimi pojawił w swojej cudownej aureoli, zapytali go:
- Powiedz nam, ojcze, dlaczego duszy naszego młodszego brata nie ma z nami w rajskim ogrodzie? Już sto lat minęło w ziemskim czasie, odkąd rozmawialiśmy z tobą przy twoim grobie.
- Nie denerwujcie się, moi synowie, wasz młodszy brat przebywa w rajskim ogrodzie, a nie ma go z wami dlatego, że w tej chwili właśnie obcuje z Bogiem.
Minęło kolejne sto lat i bracia ponownie się spotkali w rajskim ogrodzie. I tym razem nie było z nimi młodszego brata. I znów wołali ojca, i znów go pytali, gdzie jest młodszy brat. Odpowiadał ojciec swoim trzem synom:
- Z Bogiem wasz młodszy brat obcuje, dlatego nie ma go wśród was.
Zaczęli więc prosić ojca, aby im pokazał, jak i gdzie obcuje ich młodszy brat z Bogiem.
- Popatrzcie - powiedział ojciec.
I zobaczyli bracia Ziemię, a na niej najcudowniejszy ogród, który ich brat jeszcze za życia uprawiał. W cudownym ziemskim ogrodzie odmłodzony młodszy brat tłumaczył coś swojemu dziecku. Obok krząta się urocza żona. Zdziwili się bracia i zapytali swojego ojca:
Nasz młodszy brat jest nadal w swoim ziemskim ogrodzie, a nie w rajskim, tak jak my. To w czym on zawinił Bogu? Dlaczego fizyczne ciało naszego młodszego brata nie umiera? Już niejedno stulecie minęło, a my nadal widzimy go młodego. To znaczy, że Bóg zmienił harmonię Wszechświata.
Odpowiedział ojciec swoim synom:
- Nie zmienił Bóg porządku Wszechświata stworzonego u zarania w wielkiej miłości i harmonii. Ciało waszego brata umierało nie raz. Lecz dla duszy najlepszym miejscem w rajskim ogrodzie jest to, które własnymi rękoma zostało stworzone i duszą. Tak jk dla kochającej matki i kochającego ojca zawsze najwspanialsze będzie stworzone przez nich dziecko. Idąc śladem boskiego porządku, dusza waszego młodszego brata powinna trafić do rajskiego ogrodu, a jeśli ogród jest na Ziemi, to ona od razu się urzeczywistnia w nowym ciele w miłym dla niej ziemskim ogrodzie.
- Mówiłeś, ojcze, że nasz brat obcuje z Bogiem, ale my go tam, w jego ogrodzie, nie widzimy razem z Bogiem.
- Wasz młodszy brat, moi synowie, opiekuje się boskimi stworzeniami – drzewami, roślinami, ziołami, one właśnie są zmaterializowanymi myślami Stwórcy. Dotykając ich z miłością i świadomie, wasz brat tym samym obcuje z Bogiem.
- A powiedz, ojcze, czy my też kiedyś wrócimy na Ziemię w fizycznym ciele?
- Wasze dusze, moi synowe, są teraz w rajskim ogrodzie, a ziemski wygląd mogą otrzymać tylko wtedy, gdy ktoś dla waszych dusz stworzy na Ziemi ogród podobny do rajskiego ogrodu.
Krzyknęli wtedy bracia:
- Dla obcej duszy nie tworzy się ogrodu z miłością. My sami, gdy tylko otrzymamy ciało, stworzymy rajski ogród na Ziemi.
- Mieliście już taką możliwość, moi drodzy synowie – odparł ojciec i zaczął szybko odchodzić.
Jednak znowu krzyknęli bracia:
- Nasz ukochany ojcze, wskaż nam swoje miejsce w rajskim ogrodzie, dlaczego od nas odchodzisz?
Zatrzymał się ojciec i odpowiedział synom:
- Popatrzcie, obok waszego młodszego brata kwitnie rozłożysta jabłoń. Pod tą jabłonią stoi dziecięca kołyska, w niej wspaniałe ciałko niemowlęcia poruszyło już rączką, zaczyna się budzić malec, w nim właśnie żyje moja dusza. Przecież ten wspaniały ogród to ja zacząłem urządzać...
iwona-123
 
Posty: 196
Rejestracja: 14 Sty 2013, 13:18
Miejscowość: Borne, gmina Ostrowice, woj. zachodniopomorskie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Arjuna » 23 Lis 2013, 09:46

iwona-123 napisał(a):Kochani,

Proponuję Nowy – Stary Temat
Aby również tu w tym miejscu mieć stały kontakt ze "Źródłem" naszych Idei, Marzeń, Dążeń...

Proponuję wróćmy do wspólnego czytania, cytowania wybranych tekstów "Anastazji".
W temacie zaproponowałam subiektywnie "Fragmenty Najpiękniejsze",
bo przecież każdego Dnia Nasze Oczarowanie tekstem może być Odczuwane inaczej:)

Sama wielokrotnie odczułam, że za każdym ponownym czytaniem
wkraczam na inny poziom Rozumienia, Odczuwania, Istnienia...

Zatem cytujmy, dyskutujmy w odniesieniu do konkretnych słów
a może na naszym forum jest Ktoś kto jeszcze nie czytał książki... i szuka promyka -inspiracji?
Może te słowa pozwolą mu natchnąć i odczuć sens przekazu z nich płynącego
a Nam na nowo przypomnieć i spojrzeć w Siebie...

Może właśnie tam,
znajdziemy kolejne inspiracje, odpowiedzi ...
na to co każdego Pięknego Dnia pojawia się w nas :)
<slonce> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <slonce>


Uważam, że to dobry pomysł :) Tylko w tym temacie w pewnym momencie zrobi nam się poplątana książka z tych fragmentów. Dlatego myślę, że fajnie by było cytować Anastazję we wszystkich tematach nawiązując do toczącej się dyskusji ;) To wymaga trochę więcej wysiłku, aby znaleźć odpowiedni fragment pasujący do dyskusji, ale i myślę, że bardziej na tym skorzystać będzie można.

A poniżej fragment do którego ciągle wracam w myślach ostatnio :)
Rozmowa Władimira z dziadkiem Anastazji o jej zaślubinach.

"Ojciec nagle gwałtownie się odwrócił i skierował w stronę jeziora. Kiedy zbliżaliśmy się do jeziora, lecz jeszcze nie wyszliśmy zza krzewów, ujrzeliśmy nad jeziorem ledwie dostrzegalną, niezwykłą światłość. I gwiazdy odbijały się na tafli wody. I spadały, niczym gwiezdny wodospad. A nasza wnuczka siedziała sama na powalonej sośnie w swoim ślubnym wieńcu z kwiatów i, patrząc w stronę ziemianki, gdzie właśnie spałeś, cichutko śpiewała.
Mój ojciec nie wychodził z zarośli, usłyszawszy jej śpiew, a potem powiedział:
- Ona jest zaślubiona - i stuknął starzec laską w ziemię. - Nikt nie jest władny znieść jej ślubu. Pod względem mocy nie ma on sobie równych, i - dodał po cichu mój ojciec - czy wnuczce naszej ślubu Niebo udzieliło, czy ona sama sobie - to jedno i to samo.
- A co śpiewała Anastazja? Jaką pieśń?
- A taką:
"Siebie sama poślubiłam
Więc na wieki jestem twoja
Mój jedyny Ty mężczyzno!
Na naszej błękitnej Ziemi
W życie wcielą się marzenia:
Na świat przyjdą nasze dzieci
Mądry syn i piękna córka
Dużo dobra ludziom dadzą.
Niebo mi ślubu z Tobą udzieliło
I na wieki jestem twoja
A wnuki nasze zamieszkają
na pięknej dalekiej planecie". "

Tom 8 cz.2 str. 162
Awatar użytkownika
Arjuna
 
Posty: 144
Rejestracja: 05 Mar 2012, 11:06
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez dryf » 24 Lis 2013, 14:21

Czego szukasz wędrowcze - wszystko w sobie niesiesz, więc nie znajdując nowego, tracisz z każdym krokiem.

.
dryf
 
Posty: 40
Rejestracja: 30 Lip 2011, 20:08

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Amira » 25 Lis 2013, 21:57

<kwiat> Dzięki Iwonko za założenie tego tematu, też o tym myślałam.
Z części czwartej Anastazji „Stworzenie”
wybrałam kilka krótkich fragmentów, bliskich mojemu Sercu <serce> .

<gwiazda> ANASTAZJA - "STWORZENIE ” str. 3 - 8


" Prawdy wszechświata zachowane są w każdej Duszy ludzkiej na wieki."

" Do każdego ziarenka Bożych stworzeń doskonałych, Stwórca wprowadził całkowitą informację"

"... - ale, jak prawdę w końcu wydobyć ?...
- Z uczuć. Poprzez swoje uczucia spróbuj określić Prawdę. Zaufaj im..."

"...Wszystkie definicje ziemi, całą informację wszechświata w tym małym ziarenku Duszy swojej ściśnij i w uczucia przemień, a uczuciom daj rozkwitnąć... "

"...Ziarno prawdy na zawsze zostało zasiane w Duszy ludzkiej. Wystarczy mu napić się czystej kropli rosy, aby zakiełkować i zmężnieć..."

"...Tylko PATRZ SWOIMI UCZUCIAMI. Tylko przez uczucia zdołasz poznać sedno stworzenia boskiego marzenia..."

"... - JAK MOŻNA ZJEDNOCZYĆ WSZYSTKO CO NISZCZY I WSZYSTKO CO TWORZY ?
- TRZEBA WPIERW ZBILANSOWAĆ W SOBIE PRZECIWLEGŁE ENERGIE ! <taichi>
– Ale kto ma taką moc ?
- Ja.
- Wszak istnieje jeszcze energia wątpliwości. Zwątpienie zwiedzie cię i zniszczy, na maleńkie cząsteczki rozerwie ciebie całego mnóstwo różnych energii. Nikt nie będzie mógł utrzymać razem przeciwności.
- Istnieje również energia pewności. KIEDY PEWNOŚĆ I WĄTPLIWOŚĆ BĘDĄ SOBIE RÓWNE, POMOGĄ PRECYZYJNOŚCI I PIĘKNOŚCI W PRZYSZŁYM STWARZANIU... "

"...BÓG WŁADAŁ ENERGIĄ MARZENIA. UDAŁO MU SIĘ WSZYSTKO DO SIEBIE PRZYJĄĆ, WSZYSTKO ZRÓWNOWAŻYĆ I POSKROMIĆ I ZACZĄŁ TWORZENIE. ALE NAJPIERW W SOBIE ZACZĄŁ TWORZYĆ... "

" ...Nikt i nic od momentu stworzenia Ziemi, widocznej materii nie posiadał. Ziemia miała do czynienia ze wszystkim, co znajduje się we wszechświecie, a jednocześnie pozostawała sobą. Jawiła się nam samowystarczalnym stworzeniem...W zaskoczeniu i zachwycie, wszystkie stworzenia wszechświata patrzeć na Ziemię poczęły. Ziemia mogła dotykać wszystkiego, ale jej nikt nie mógł dotknąć...Tę formę, którą teraz posiada ciało człowieka, przybierała Boska Istota.
Poza prędkością i czasem, pracowała Boska Myśl. W płomiennym natchnieniu, z bezkresną prędkością wyprzedzała myśl wszystkich energii i tworzyła !...
Człowiek ! ...Jest materialny ! I w nim są cząsteczki wszystkich energii Wszechświata. Na wszystkich poziomach bytu on żyje, jest stworzony na obraz i podobieństwo moje..."

" WSZYSTKO MOŻE SIĘ UDAĆ, KIEDY LUDZKA MYŚL WYCHODZĄCA OD CZŁOWIEKA, BĘDZIE ZMIERZAĆ DO JEDNOŚCI."

Amira <slonce>
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Amira » 30 Lis 2013, 04:21

.
Znalazłam w „Anaście” ciekawe, fragmenty. Pogrążam się w zadumę, gdy je czytam, lub o nich myślę. Niby nic nowego, a jednak „działają” na mnie...
Dla mnie są chwilą refleksji..bym przestała udawać, że jest inaczej niż JEST.
Budzą mnie z „uśpienia”...Chociaż może nie są „najpiękniejsze” /jak w tytule/ jednak przemawiają do mnie słowami ciszy ...jakby śpiewając...zatrzymaj się...

„ANASTA” TOM 10 str. 52-55; cz.1

"Ja i mój brat, jesteśmy dwoma kompleksami energii wszechświata. Cała bezkresna przestrzeń wszechświata jest wypełniona energetycznymi istotami. Kiedy Bóg stworzył człowieka, wziął od każdej istoty taką samą ilość energii, w sposób dla nas niepojęty zrównoważył je w sobie i oddał stworzonemu przez siebie człowiekowi...."

"W CZŁOWIEKU ZNAJDUJĄ SIĘ WSZYSTKIE CO DO JEDNEJ ENERGIE WSZECHŚWIATA."

”TAK CIEKAWIE OPOWIADACIE O NIEZWYKŁEJ SILE ZAWARTEJ W JEDNOŚCI PRZECIWIEŃSTW. Ale dlaczego wy, wiedząc o niej, niezwykłej, nie dogadacie się w sprawie jedności ?
To nie jest możliwe. Mamy różne zdania. Każdy ma swój program. Tylko realizując te programy w człowieku, możemy popracować i nad wspólnym zadaniem, stając się cząsteczką nowej energii, danej tylko człowiekowi. ”

"...Jesteś utalentowany /ciemnowłosy/ braciszku. Niejeden raz doprowadziłeś życie całej planety do katastrofy. Ale katastrofy ani nowej wiedzy, ani nowych osiągnięć ci nie przysparzają. LUDZIOM NATOMIAST DAJĄ NOWĄ WIEDZĘ, DLATEGO LUDZIE CIĄGLE SIĘ ODRADZAJĄ.
Prawdą jest też, że ludzka myśl jest potężną energią. Każdy człowiek potrafi zmienić świat, gdy właściwie tej energii użyje.”

„Jak można pracować nad elementami, wręcz przeciwstawnymi, a tym samym czynić jedność, dobro?
Można, nieustannie wzajemnie się wyprzedzając. Gdy zaczynasz chodzić, to jedna z nóżek wyrywa się do przodu, pozostawiając drugą z tyłu. Potem ta druga nagle jest z przodu. One jak gdyby zmagają się ze sobą. W rezultacie obie razem przenoszą ciało, podporządkowując się twoim myślom.”

„Ludzka myśl jest potężna energią...jeszcze silniejsza energetycznie, to myśl zespołu...Kiedy myśl całej ludzkości połączą się w jedność, powstanie wspólna, zjednoczona myśl, wtedy ja z bratem będziemy wobec niej jak małe robaczki. Dlatego właśnie nauczyłem się nie dopuszczać do powstania wspólnej myśli ludzkości. Podsuwam wręcz ludziom różne doktryny filozoficzne i wyobrażenia. W rezultacie jeden miliard myśli pewnymi kategoriami, kolejny miliard myśli zupełnie inaczej, dezawuując tym samym tą pierwszą grupę...”

„Jeszcze nie wiesz, jaka to świetna gra, kierowanie ludzkimi myślami.”

” Mam wielki, tajny plan. Uczynimy ludzi zabawkami w naszych rękach. BĘDZIEMY SIĘ BAWIĆ ICH ŚWIADOMOŚCIĄ...Jeszcze nie wiesz, JAKA TO ŚWIETNA GRA, KIEROWANIE LUDZKIMI MYŚLAMI. I nie mów, że ludzie nie będą dążyć za moim programem...”

"...Co jest mocniejsze od siły, która może doprowadzić ludzi do zagłady..."

c.d.n.
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez SmOOthEr » 01 Gru 2013, 17:12

Super, ciesze się, że jest taki temacik na forum :) Fajnie mi się czyta czasami
Miłość i Światło
SmOOthEr
Awatar użytkownika
SmOOthEr
 
Posty: 127
Rejestracja: 17 Lis 2013, 22:45
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Amira » 02 Gru 2013, 18:07

.
"ANASTA” TOM 10; str. 56-75; cz. 2

... - " Ależ, kto może być doskonalszy od samej doskonałości ?
- Ktoś, kto od NIEGO POCHODZI – syn i córka WIELKIEGO RODZICA..."

"Więc Ten, który stworzył wszystko na Ziemi, nie ustalił żadnego programu, zgodnie z którym powinien żyć człowiek ?
- On dał człowiekowi mnóstwo wariantów do wyboru, lecz sam marzył tylko o jednym
- O czym
- Jedynie człowiek jest zdolny znaleźć odpowiedź
- Gdzie mam jej szukać ?
- A sobie, myśląc, wyobrażając sobie, obliczając i porównując różne koncepcje zorganizowania życia na Ziemi..”

„ W obecnym okresie ludzie przestają być rozumnymi istotami. NALEŻY ZWRÓCIĆ SIĘ NIE DO ICH ROZUMU, LECZ DO UCZUĆ, A POPRZEZ UCZUCIA POWIEDZIEĆ IM O SEDNIE BOSKIEGO PROGRAMU. W tym celu niezbędne jest zrozumienie i odczucie go samemu...”

”...Myśl ludzka, to najpotężniejsza energia Wszechświata i nie ma kresu jej możliwościom..”

"Jeśli myśl jest najmocniejszą energią, to co potrafi nią kierować, najsilniejszą ze wszystkiego. Jeśli ta myśl – energia jest we mnie, to CO TAKIEGO JEST WE MNIE MOCNIEJSZE NIŻ ONA ..? CHOCIAŻ JEST WE MNIE, TO JEDNAK NIE JEST MOJA, PONIEWAŻ NIE KIERUJĘ NIĄ W ŻADEN SPOSÓB. KTOŚ MOŻE JĄ PRZYWOŁAĆ, BAWIĆ SIĘ NIĄ, A JEŚLI ONA JEST WE MNIE, TO BĘDZIE BAWIĆ SIĘ MNĄ, A JA NIE BĘDĘ NAWET NIC O TYM WIEDZIEĆ..”

„Kto kieruje naszymi myślami...? ”
„Zrozumiałam, JA ZROZUMIAŁAM: TY /LODOWCU/ ŻYWISZ SIĘ MOIMI MYŚLAMI...”

„ZROZUMIENIE, WIELKIE POZNANIE...POPRZEZ UCZUCIA ODEBRAŁA SIŁĘ MYŚLI LUDZKIEJ – ONA, CÓRKA BOGA, TROCHĘ ZMIENIŁA PROGRAM BOGA...POZNAŁA POPRZEZ UCZUCIA...”

"PRZECIWIEŃSTWA WSZECHŚWIATA POŁĄCZYŁY SIĘ NA NIEDŁUGO I STWORZYŁY JEDNOŚĆ, ZMIENIAJĄC TYM PROGRAM BOGA. A MOŻE TYM POŁĄCZENIEM, BRACIA /JASNOWŁOSY I CIEMNOWŁOSY/ ODKRYLI NOWE MOŻLIWOŚCI PROGRAMU ? "

..”LUDZIE ZAMIESZKUJĄCY WYMIAR ANTYROZUMU NAGLE PRZEJRZĄ. ZACZNĄ BUDOWAĆ NA ZIEMI NOWY ŚWIAT...LUDZIE POSIADAJĄC DOŚWIADCZENIA ROZUMU I ANTYROZUMU, POŁĄCZA W SOBIE TE PRZECIWIEŃSTWA HARMONIJNIE W JEDNOŚĆ. URZECZYWISTNIĄ W MATERII I DUCHU MARZENIA BOSKIEGO PORYWU.”
.
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 03 Gru 2013, 20:34

I ja wiele razy wracam do rozmowy dwoch braci.Po dwukrotnym czytaniu jakos najsilniej rezonowal tym razem ponizszy fragment:
Amira napisał(a):.”TAK CIEKAWIE OPOWIADACIE O NIEZWYKŁEJ SILE ZAWARTEJ W JEDNOŚCI PRZECIWIEŃSTW. Ale dlaczego wy, wiedząc o niej, niezwykłej, nie dogadacie się w sprawie jedności ?
To nie jest możliwe. Mamy różne zdania. Każdy ma swój program. Tylko realizując te programy w człowieku, możemy popracować i nad wspólnym zadaniem, stając się cząsteczką nowej energii, danej tylko człowiekowi. ”

” Mam wielki, tajny plan. Uczynimy ludzi zabawkami w naszych rękach. BĘDZIEMY SIĘ BAWIĆ ICH ŚWIADOMOŚCIĄ...Jeszcze nie wiesz, JAKA TO ŚWIETNA GRA, KIEROWANIE LUDZKIMI MYŚLAMI. I nie mów, że ludzie nie będą dążyć za moim programem...”

Nasunela mi sie refleksja w nawiazaniu do rozmowy w temcie"jak przekonac rodzicow do idei Anastazji", gdy zastanowila mnie teoria Smoothera ze przyciagamy zawsze to czym sami jestesmy.
Z rozmowy dwoch braci widac jasno ze niezaleznie od nas zyja w naszym otoczeniu istoty ktore sie nami bawia, wodza za nosy. Te istoty sa wcale nie slabe i czasami takie proby sa bardzo bolesne dla czlowieka, ale co nie zabija to wzmacnia...
Ich program- zadanie jest wlasnie taki, wodzic czlowieka za nos jak sie tylko da, nie chodzi o to aby one sie DOGADALY pomiedzy soba i zostawily czlowieka w spokoju tylko wazniejsze jest zeby czlowiek sie wzmocnil w wyniku tych prob.

Gdy mysle o tych ich programach to najbardziej widoczne jest odcinanie ludzi od wlasnych Boskich korzeni i wmawianie ze Bog jest gdzies poza czlowiekiem i ze jest zly....
Wmawianie ze swiat technokrayczny jest wlasciwy dla ludzkosci i moze przyniesc spelnienie i prowadzic do pelni zycia i szczescia,podszeptywanie wciaz nowych wynalazkow technicznych...
Przyczepianie sie do ludzi ktorzy rezygnuja ze swojej swiadomosci np przez alkohol lub narkotyki i zycie w cialach tych ludzi.
Moze jeszcze cos zauwazacie?

Zastanawia mnie tez to, jak to sie stalo ze ciemne sily zaczely wspierac przez jakis czas jasne, jak to mozliwe? nie mogly przeciez zrezygnowac ze swego programu, nie wierze tez ze poczuly wspolczucie czy cos takiego...ciekawa jestem jak Wy to widzicie?
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Raf » 03 Gru 2013, 20:59

ewa napisał(a):Zastanawia mnie tez to, jak to sie stalo ze ciemne sily zaczely wspierac przez jakis czas jasne, jak to mozliwe? nie mogly przeciez zrezygnowac ze swego programu, nie wierze tez ze poczuly wspolczucie czy cos takiego...ciekawa jestem jak Wy to widzicie?


Ale gdzie się spotkałaś Ewo z tym wspieraniem jasnych sił przez ciemne, wtedy kiedy czarny pomógł podpierać kamień?
Jeśli tak to też mam zagwozdkę , to musi byś coś co łączy przeciwieństwa, lecz co to?
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 05 Gru 2013, 09:37

Tak Raf. wlasnie o ten fragment mi chodzi gdy ciemny brat podpiera glaz. Zastanawiajace...
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 05 Gru 2013, 20:35

Przyszlo cos na ksztalt odpowiedzi, taka mysl ze Anasta zrownowazyla jednak na jakims poziomie przeciwienstwa-dwoch braci i znalazlo to wyraz-zamanifestowalo sie na zewnatrz, przez to ze glaz byl "podtrzymywany" pezez sily natury mozna powiedziec albo przez Boska czesc Anasty...
Gdy CZLOWIEK zrownowazy w sobie przeciwienstwa to wtedy wspieraja one Zycie,
bo do Zycia zostal CZLOWIEK stworzony.
Nastepujace slowa sie pojawily na opisanie mysli:

DWA KIERUNKI

Gdy oddalasz sie od SIEBIE <taichi>
nie potrafisz w zabojcy swym brata rozpoznac.
Wyrzucasz z SIEBIE to co uwazasz za zbedne,
nie rozumiejac ze WSZYSTKO jest potrzebne.

Dazysz do zycia jak w opetaniu,
boisz sie smierci jak opetany.
Ubozejesz.

A wyrzucone, odrzucone,nierozumiane, nierozpoznane, niechciane,
atakuje cie z zewnatrz.
A ty atakujesz je.
Tak jak lodowiec zaatakowal Rod Anasty,
Tak jak Anasta walczyla z lodowcem.
Tak jak religijni nauczyciele zaatakowali Wedrusski narod.

Gdy kierujesz sie ku SOBIE <taichi>
zauwazasz znaki braterstwa z calym Stworzeniem.
Akceptujesz sily ciemnosci i sily niszczace w SOBIE
Rownowazysz je silami Tworzacymi.
sily zabijajace rownowazysz tymi, ktore zycie daja.

Gdy to w SOBIE uczynisz,
to WSZYSTKIE SILY CIEMNE I JASNE,
beda WSPIERALY ZYCIE.
GDYZ DO ZYCIA STWORZONYS,
i ZYCIEM JESTES CZLOWIEKU
Nie do umierania,usmiercania i zabijania stworzonys !!!

Gdy zrownowazysz to w SOBIE
to bedzie to tez widoczne na zewnatrz Twojego ciala i
w Twoim otoczeniu wszystko zacznie ZYCIE WSPIERAC
Nie ze strachu przed smiercia
ale w glebokiej akceptacji ZYCIA=CIAGLEJ PRZEMIANY
i glebokiej akceptacji Smierci=sprzataczki przestrzeni=wymiataczki zbednego
pod miejsce do Tworzenia Nowego-Zywego

Tworzenie Nowego zawsze potrzebuje wolnej przestrzeni.
Nie pogardzajmy wiec Sprzataczka przestrzeni-Smiercia,
nie pogardzajmy najlepszymi,
jakze wymagajacymi nauczycielami naszymi-Ciemnymi Silami.
To przeciez ich program, ich wazne zadanie w DOSKONALEJ CALOSCI <taichi>

Ale pamietajmy !!!
TO MY W KAZDEJ CHWILI OKRESLAMY KIERUNEK
<serce>


ANASTA

Anasta zostala sama.
Anasta nie miala z kim swej mysli Tworzacej polaczyc.
Cialo Anasty zamarlo w stalowych objeciach chlodu...

Mysl Anasty tworzyla napedzana SOKAMI ZYCIA OJCZYSTEJ ZIEMI,
zapachem wiatru z OJCZYSTEJ DOLINY .
Z Energiami Gwiazd i Wszechswiata ta MILOSC OJCZYZNY przeplatajac,
Anasta tworzyla piekne obrazy Zycia na Ziemi.

ACH, JAK PIEKNYM MOZE BYC ZYCIE GDY CZLOWIEK CHCE JE PIEKNYM UCZYNIC <kwiat>
Wszystkie narzedzia do tego ON posiada.
Serce do wybierania Drogi i kierunku.
Mysli ktore sercu sie podporzadkowujac,
plan radosny i piekny dopracowuja i
dloniom zaradnym,
dloniom SZTUKMISTRZA=MISTRZA SZTUKI ZYCIA=CZLOWIEKA <taichi>
go powierzaja.

Ale aby na planie materialnym,
PIEKNO i RADOSC TWORZENIA wyrazic na calej Ziemi,
jeden czlowiek nie wystarczy.
Wyborow wielu SERC potrzeba,
serc ktore zrozumialy sens daru Ojca,
w ufnosci do ukochanego Dziecka Swego.
WOLNOSC WYBORU-TYM DAREM .
Wyboru wielu serc potrzeba w DAZENIU WSPOLNYM <serce> ,
aby i mysli Tworzace za nimi podazyly w DAZENIU WSPOLNYM
i dloniom planu swego gorace pragnienie przeslaly w
DAZENIU WSPOLNEGO TWORZENIA <kwiat>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Amira » 05 Gru 2013, 20:38

ewa napisał(a):Zastanawia mnie tez to, jak to sie stalo ze ciemne sily zaczely wspierac przez jakis czas jasne, jak to mozliwe? nie mogly przeciez zrezygnowac ze swego programu, nie wierze tez ze poczuly wspolczucie czy cos takiego...ciekawa jestem jak Wy to widzicie?


RAF PISZE:
"Ale gdzie się spotkałaś Ewo z tym wspieraniem jasnych sił przez ciemne, wtedy kiedy czarny pomógł podpierać kamień?
Jeśli tak to też mam zagwozdkę , to musi byś coś co łączy przeciwieństwa, lecz co to? "

W tekstach poniżej jest odpowiedź:

”TAK CIEKAWIE OPOWIADACIE O NIEZWYKŁEJ SILE ZAWARTEJ W JEDNOŚCI PRZECIWIEŃSTW. Ale dlaczego wy, wiedząc o niej, niezwykłej, nie dogadacie się w sprawie jedności ?
To nie jest możliwe. Mamy różne zdania. Każdy ma swój program. Tylko realizując te programy w człowieku, możemy popracować i nad wspólnym zadaniem, stając się cząsteczką nowej energii, danej tylko człowiekowi. ”

„Jak można pracować nad elementami, wręcz przeciwstawnymi, a tym samym czynić jedność, dobro?
Można, nieustannie wzajemnie się wyprzedzając. Gdy zaczynasz chodzić, to jedna z nóżek wyrywa się do przodu, pozostawiając drugą z tyłu. Potem ta druga nagle jest z przodu. One jak gdyby zmagają się ze sobą. W rezultacie obie razem przenoszą ciało, podporządkowując się twoim myślom.”


ŁĄCZNIKIEM PRZECIWIEŃSTW JEST MIŁOŚĆ.
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 07 Gru 2013, 11:10

Amiro, zauwazylam ze wyslalysmy nasze ostatnie posty prawie jednoczesnie :) Ty okreslilas to jednym slowem Milosc.
Ja uzylam wielu slow opisujac kilka procesow mozna to okreslic: w sposob bardziej zrozumialy dla rozumu.
Bo gdy rozumowi powiesz Milosc, toz to zupelna abstrakcja dla niego.

Anastazja jednak twierdzi ze Milosc to niezalezna Boska Istota i w dodatku ISTOTA ROZUMNA.
Moze tak samo jak wokol nas istnieja, zwykle dla nas niewidoczne jasne i ciemne sily, tak tez istnieje Milosc-
zwykle "niezatrudniona" gdy czlowiek nie chce nic rownowazyc i laczyc W SOBIE a tylko dzieli i burzy, walczy z odmiennym...
Mysle ze z tego opisu mozna zauwazyc rozumnosc Milosci...we wspieraniu tworczego kierunku dzialan Anasty.
Anasta kocha swoja Ojczyzne tak jak dziecko potrafi kochac ale nagle pojawia sie cos NIEZWYKLE WIELKIEGO I SILNEGO- to wlasnie ta ROZUMNA ISTOTA(ja tak to odebralam).
To jest dla mnie niesamowite i fascynujace w tym fragmencie.DZIEKUJE <kwiat>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Raf » 07 Gru 2013, 11:42

Anasta swoją wytrwałością i wiarą, dokonała wielkiej rzeczy dla nas wszystkich , jest wspaniała <rose>
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Raf » 08 Gru 2013, 21:30

ANIUTA <rose>

Gdy tak rozprawiali, z grupy starców wyszła drobna, bladożółta dziewczyneczka, lat sześć. Była ubrana w starą kurtkę, przerobioną z jakiegoś większego palta. Na cienkich nóżkach miała cerowane rajstopy i bar¬dzo stare buciki. Później dowiedziałem się, że nazywała się Aniuta. Chorowitą, z wrodzoną wadą serca, przywiozła ją, pół¬roczną, z miasta matka. Zostawiła starcom i już się ani razu nie pojawiła. Mówią, że pracuje jako malarz na budowie. Aniutka podeszła do Anastazji i, szarpiąc ją za skraj spódnicy, powiedziała:
— Nachyl się, ciociu Anastazjo. Schyl się.
Anastazja popatrzyła na dziewczynkę i przykucnęła. Dziewczynka szybko zdjęła z głowy stareńką, białą chusteczkę. Pośliniła rąbek i zaczęła ostrożnie wycierać zakrzepłą już krew na skroni Anastazji. Dziewczynka starała się zetrzeć krew, mówiąc przy tym:
— Ciągle nie przychodzisz, ciociu, posiedzieć na swoim pniu, na brzegu. Dziadek mówił, że kiedyś częściej przychodziłaś. A teraz nie przychodzisz. Dziadek pokazywał mi pień, na którym kiedyś siadywałaś, cioteczko. Dziadek pokazał mi i zaczęłam sama przychodzić i siadać na tym pniu. Siedziałam sama i czekałam, kiedy przyjdziesz. Bardzo chciałam popatrzeć na ciebie. Mam dla ciebie tajemnicę. A ty nie przychodziłaś na brzeg do swojego pnia, żeby na nim posiedzieć, na rzekę popatrzeć. Może dlatego, że pień całkiem już stary? Tak prosiłam dziadka, tak prosiłam i dziadek przyniósł nowy pień. Zobacz, leży obok starego. Dziewczynka wzięła Anastazję za rękę i zaczęła ciągnąć ją ku leżącemu pniu.
— Chodźmy, chodźmy, ciociu Anastazjo, posiedzimy na nowym pniu. Dziadek wyciosał toporem na nim
dwa siedziska. To ja go uprosiłam, żebyśmy razem mogły siedzieć, jak przyjdziesz.
Anastazja natychmiast spełniła prośbę dziewczynki i usiadły na pniu.
Jakiś czas siedziały w milczeniu, nie zwracając uwagi na nikogo. Jakby nikogo wkoło nie było. Wszyscy stali w milczeniu, ani drgnąwszy.
— Babcia mi o tobie dużo opowiadała, cioteczko Anastazjo. A kiedy babcia umarła, zaczęłam prosić o to
dziadka. On też mi o tobie opowiadał. Gdy dziadek opowiada, wtedy myślę o tej mojej tajemnicy dla ciebie.
Dziadek opowiadał, że gdy byłam mała, to moje serduszko było liche. Nierówno tykało. Jednego razu zaczęło
całkiem nierówno tykać. Wtedy przywieźli łódką ciocię lekarkę. Ciocia lekarka powiedziała: “Nie można nic
zrobić z takim złym serduszkiem, ono nikogo się nie posłucha. Niedługo całkiem umrze”.
Dziadek opowiedział mi, jak ty, ciociu, też wtedy siedziałaś na swoim starym pniu i patrzyłaś na rzekę. Po¬tem wstałaś i weszłaś do naszej izby. Wzięłaś mnie na ręce, położyłaś na trawie, na podwórku i położyłaś się obok mnie, kładąc rękę na moją pierś. O, tu położyłaś, gdzie słychać, jak serduszko tyka. O tu - dziewczynka przycisnęła swoją rękę do lewej piersi. - Dziadek mówił, że ty też leżałaś ze mną jak bez życia, bo twoje ser¬duszko zaczęło tykać tak cichutko jak moje. Potem zaczęło tykać coraz szybciej i moje za sobą wezwało. Mo¬je posłuchało się twego i razem zaczęły tykać, jak należy. Dziadek mi tak opowiadał. Czy dobrze opowiadał? Dobrze, ciotuniu Anastazjo?
— Tak, Aneczko. Dziadek dobrze ci mówił. Teraz twoje serduszko zawsze już będzie dobre.
— Twoje serduszko zawołało i moje posłuchało? Posłuchało, prawda? - Tak, Aneczko, posłuchało.
— Teraz powiem ci moją tajemnicę, cioteczko. To bardzo, bardzo ważna tajemnica.
— Opowiedz mi swoją ważną tajemnicę, Aneczko.
Aniutka wstała z pnia, stanęła naprzeciw Anastazji, przycisnęła chudziutkie rączki do piersi. I nagle... Nagle malutka Aniutka upadła na kolana przed Anastazją i dał się słyszeć jej stłumiony z napięcia, dziecinny głosik:
— Ciociu Anastazjo, droga ciociu, poproś swoje serduszko! Poproś! Niech twoje serce przywoła serce mo¬
jej mamusi. Niech mamusia przyjedzie do mnie. Tylko na jeden dzień. Do mnie. To moja tajemnica. Niech
twoje serduszko... mamine serduszko... serdu...
Aniutka zakrztusiła się z wrażenia, nie odrywając wzroku od Anastazji. Zmrużone spojrzenie Anastazji uciekło gdzieś daleko, poza malutką, klęczącą dziewczynkę. Potem ponownie spojrzała na nią i spokojnie od¬powiedziała, stwierdzając ten okropny dla dziecka fakt. Mówiła jak do dorosłej osoby:
— Aneczko, moje serce nie może przywołać twojej mamy. Twoja mama jest teraz daleko w mieście. Pró¬
bowała znaleźć szczęście, ale go nie znalazła. Nie ma swojego domu, nie ma pieniędzy na prezenty dla cie¬
bie, a bez prezentów nie chce przyjeżdżać. Ciężko jej w mieście, lecz jeżeli kiedykolwiek do was przyjedzie,
będzie jej jeszcze ciężej. Spotkanie z tobą będzie dla niej torturą pełną goryczy i udręki. Będzie jej jeszcze
trudniej, gdy zobaczy cię schorowaną, źle ubraną. Zobaczy, jak walą się domy w waszej wsi, jaki zniszczony
i brudny jest dom, w którym mieszkasz. Twojej mamie będzie jeszcze ciężej dlatego, że już nie wierzy w to, że
może coś dobrego dla ciebie zrobić. Nie wierzy. Uważa, że wszystkiego już doświadczyła i taki widać los jej
pisany. Ona poddała się wymyślonej przez siebie sytuacji bez wyjścia.
Mała Aniutka słuchała strasznej prawdy i jej drobniutkie ciało drżało.
Zdawało się, że to nieludzkie: mówić coś tak okropnego małemu dziecku. Wydawało się, że bardziej na miejscu i potrzebniejsze jest kłamstwo. Pogładzić nieszczęśliwą dziewczynkę po głowie, obiecać, że mama wkrótce przyjedzie. Obiecać szczęśliwe spotkanie. Jednak Anastazja działała inaczej. Wyjawiła bezbronnemu dziecku całą gorzką prawdę. Potem patrzyła chwilę, jak wibruje jej ciało, i znów powiedziała:
— Wiem, Aneczko, że kochasz swoją mamę.
— Ko... kocham. Kocham moją mamusię... nawet nieszczęśliwą odpowiedziała swoim dziecięcym głosi¬kiem, ledwie się powstrzymując od szlochu.
— Uczyń swoją mamę szczęśliwą. Tylko ty jedna jedyna na całym świecie możesz sprawić, że będzie szczęśliwa. To bardzo proste. Bądź zdrowa i silna, ucz się śpiewać. Będziesz piosenkarką. Twój wspaniały i czysty głos będzie śpiewał razem z twoją Duszą. Twoja mama może się z tobą spotkać za dwadzieścia lat
i będzie szczęśliwa, zobaczywszy cię. Ale twoja mama może przyjechać do ciebie też przyszłego lata. Do te¬go czasu powinnaś już być zdrowa i silna. Do jej przyjazdu. Sama przygotuj prezenty dla swojej mamy. Pokaż jej swoją siłę i piękno, a uczynisz swoją mamę szczęśliwą i wasze spotkanie będzie szczęśliwe.
— Ale ja nigdy nie dam rady być zdrowa i silna.
— Dlaczego?
— Ciocia lekarka... ona ma biały fartuch. Ciocia lekarka mówiła babci. Słyszałam, jak mówiła: “Dziewczyn¬ka zawsze będzie wątła, bo była sztucznie karmiona”. Mama nie mogła mnie mleczkiem ze swojej piersi kar¬mić, bo nie było mleczka w jej piersi. Widziałam, jak przyjeżdżała jedna ciocia do wsi z maleńkim dzieckiem. Chodziłam do ich domu. Bardzo chciałam zobaczyć, jak z cycuszków maminych maleńkie dzieci mleczko piją. Starałam się siedzieć bardzo cicho, ale zawsze mnie wyganiali. Ciocia-mama mówiła: “Co ona tak patrzy, że nawet okiem nie mrugnie?”. Bałam się oczami mrugać, żeby niczego nie stracić.
— Jak myślisz, Aneczko, czy ciocia lekarka nie pomyliła się, mówiąc, że nigdy nie będziesz zdrowa i silna?
— Jak może się mylić? Przecież chodzi w białym fartuchu. Wszyscy się jej słuchają - dziadkowie i babcie. Ona wie wszystko. I wie, że byłam sztucznie karmiona.
— A po co chodziłaś patrzeć, jak karmi się dziecko piersią?
— Myślałam sobie, że popatrzę, jak dzieciątku dobrze, gdy je z mamusinej dydulki. Zobaczę, jak mu do¬brze, i mi też będzie lepiej.
— Będzie. ci lepiej, Aneczko. Będziesz zdrowa i silna - spokojnie i z przekonaniem powiedziała Anastazja. Powiedziawszy to, powoli zaczęła rozpinać guziki swojej bluzki i obnażyła pierś.
Jak zaczarowana i oniemiała z zaskoczenia patrzyła Aneczka na obnażoną pierś Anastazji. Na koniusz¬kach sutków pojawiły się maleńkie kropelki mleka.
— Mleczko... Mamine mleczko! Ciotuniu Anastazjo, ty też karmisz malutkie dziecko? Jesteś mamą?
— Karmię tym mleczkiem swojego małego synka.
Kropelki pokarmu robiły się coraz większe. Jedna kropla zadrgała od podmuchu wiatru i oderwała się...
Wątłe ciało Aniutki błyskawicznie i sprężyście rzuciło się w ślad za tą kroplą. I ona... Wyobraź sobie, ta wą¬tła i chorowita Aniutka zręcznie złapała kroplę. Upadając, Aniutka schwyciła w wyciągnięte dłonie maleńką kroplę mleka. Złapała tuż nad samą ziemią. Uklękła, podniosła do twarzy złożone dłonie, następnie otworzyła, oglądając na nich mokry ślad. Wyciągnęła dłonie ku Anastazji.
— Proszę. Złapałam ją. Nie zmarnowało się mleczko dla twojego synka.
— Uratowałaś kropelkę, Aneczko, więc teraz jest twoja.
— Moja?!
— Tak. Tylko twoja.
Aniutka podniosła dłonie do ust, dotknęła mokrego śladu. Zamknąwszy oczy, chudziutka dziewczynka dłu¬go trzymała rączki przyciśnięte do ust. Następnie opuściła, spojrzała na Anastazję i pełnym wdzięczności szeptem przemówiła:
— Dziękuję!
— Aneczko, podejdź do mnie.
Anastazja wzięła dziewczynkę za ramiona. Pogładziła po włosach, potem, posadziwszy ją sobie na kola¬nach, odchyliła do tyłu, jak to czyni się z niemowlęciem, i cicho zaśpiewała.
Usta Aniutki znalazły się blisko sutka. Jak w półśnie, powoli zbliżała usta do piersi Anastazji, dotknęła nimi wilgotnego sutka, lekko zadrżała i zaczęła łapczywie ssać przepełnioną mlekiem pierś Anastazji.
Licząc według dyktafonu, ocknęła się po około dziewięciu minutach. Podniosła głowę i zeskoczyła z kolan.
— Ja... ojejku. Co ja narobiłam? Wypiłam mleczko twojego synka.
— Nie martw się, Aneczko. Starczy i dla niego. Wypiłaś tylko z jednej piersi, zostało jeszcze w drugiej. Wy¬starczy dla niego. Mój synek, jak będzie miał chęć, może też jeść pyłek z kwiatów. Teraz wszystko dostałaś, żeby przestać już się bać, być silną, piękną i szczęśliwą. Każdego dnia bierz teraz od życia swoje szczęście.
— Będę silna i zdrowa. Będę myśleć, jak spotkać mamusię, tak żeby się nie martwiła, gdy mnie zobaczy, i bardzo się cieszyła. Tylko nie mogę śpiewać. Kiedyś z babcią to śpiewałam. Babcia umarła. Proszę dziadka i proszę, ale on nie chce śpiewać. Dopiero jak wypije wódkę, śpiewa, a ja mu wtóruję. Ciężko wtórować ochry¬płemu głosowi. Próbowałam z radiem, ale trzeszczy niezrozumiale, bo stare.
— Na razie spróbuj, Aneczko, śpiewać bez słów, naśladować głosem ptaszki, wodę, która szemrze, szelest listowia od podmuchu silnego wiatru, gdy wiatr zawodzi w gałęziach drzew. Dużo jest dźwięków w trawie. Spróbuj je naśladować. One będą twoimi najlepszymi nauczycielami. Idę już, Aneczko, żegnaj, na mnie pora.
Anastazja wstała ze zwalonego pnia. Dziewczynka została, wsłuchując się w otaczający ją świat dźwięków. <rose>
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez iwona-123 » 09 Gru 2013, 18:24

Ewo <kwiat>
Amiro <kwiat>
Raf <luck>

ech... jakie Piękne...
<kwiat> <kwiat> <kwiat> <kwiat> <kwiat>
dawno mnie tu nie było...

DZIĘKUJĘ <kwiat> <kwiat> <luck>
za wartościowe słowa i przemyślenia
iwona-123
 
Posty: 196
Rejestracja: 14 Sty 2013, 13:18
Miejscowość: Borne, gmina Ostrowice, woj. zachodniopomorskie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez SmOOthEr » 10 Gru 2013, 19:44

Przepiękny ten fragment o Aniucie - czytałem od początku do końca będąc pod wrażeniem serca Anastazji, jej prostoty i rozeznania życia, świata. Ten jeden gest, a tak ważny - jeden wystarczył, by przywrócić wiarę w małej Anaście i pokazać jej piękno, które nosi w sobie - zapalić pasję do samorealizacji i samokreacji.
Nie jest istotne i już nigdy więcej nie będzie co sądzą o mnie czy Tobie inni - wedle opisu raczej powinniśmy skupić się nad tym, jak być takimi, jakimi być pragniemy :)
Ja dla siebie znajduje to jako kolejny nadchodzący quest, kolejny poziom , schodek na drodze ku rozwojowi

Anastazja daje nam coraz to nowe zadania. Podpowiada nic nie mówiąc - czyż można wyobrazić sobie lepszego nauczyciela? Najlepszy to taki, który nie traci czasu na czcze gadanie - pokazuje i czyni w moment rzeczy jasnymi :)
Miłość i Światło
SmOOthEr
Awatar użytkownika
SmOOthEr
 
Posty: 127
Rejestracja: 17 Lis 2013, 22:45
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez Amira » 17 Gru 2013, 23:44

<gwiazda>
ewa napisał(a):Amiro, zauwazylam ze wyslalysmy nasze ostatnie posty prawie jednoczesnie :) Ty okreslilas to jednym slowem Milosc.
Ja uzylam wielu slow opisujac kilka procesow mozna to okreslic: w sposob bardziej zrozumialy dla rozumu.
Bo gdy rozumowi powiesz Milosc, toz to zupelna abstrakcja dla niego.

Ewo, już od pewnego czasu przyglądam się synchronizacji zdarzeń. W tym samym czasie występują podobne zjawiska, zdarzenia w skali mikro i makro. Na forum np. już kilka razy zauważyłam, że nie chciał mi „wejść” mój napisany post. Dopiero za kilka minut „wszedł na linię”, kiedy inny użytkownik umieścił swój, podobny tematycznie do mojego post, jak np. w naszym przypadku.
ewa napisał(a):Anastazja jednak twierdzi ze Milosc to niezalezna Boska Istota i w dodatku ISTOTA ROZUMNA.

Mogłabyś Ewo podać, w której części, Anastazja opisuje Miłość jako Niezależną Boską, Rozumną Istotę ? Chciałabym do tego fragmentu powrócić...

ewa napisał(a):DWA KIERUNKI
Gdy oddalasz sie od SIEBIE <taichi>
nie potrafisz w zabojcy swym brata rozpoznac.
Wyrzucasz z SIEBIE to co uwazasz za zbedne,
nie rozumiejac ze WSZYSTKO jest potrzebne.

Już wielokrotnie myślałam o spotkaniu przeciwieństw, w którym to, spojrzawszy w oczy przeciwnika, wróg rozpoznaje siebie...
/swoje odbicie, brata, ojca lub cień / i opuszcza broń.
Ktoś na forum prosił o receptę na przyśpieszenie myśli /w połączeniu przeciwieństw jest ona zawarta/
Twoje posty Ewo często zawierają dużo informacji, podpowiedzi, jak przyśpieszyć myśl. Są dla mnie bardzo cenne. Pewnie nie tylko dla mnie...Dziękuję.
<gwiazda>
Coraz częściej zastanawiam się, jak by to było, gdyby założyć na forum dźwiękową wersję „Najpiękniejszych fragmentów Anastazji”
/coś na wzór youtube/. Wprawdzie Ania”Wedrussa” prowadzi tam swój „kącik”, lecz to o czym myślę to całkiem coś innego.
Można by wprowadzić do słowa drukowanego swoje uczucia... Anastazja wspomina, że świat jest uczuciem i przez uczucia dochodzi się do zrozumienia i wewnętrznej wiedzy.
Jestem zaciekawiona taką możliwością na tym forum.

<gwiazda>
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: NAJPIĘKNIEJSZE fragmenty "ANASTAZJI"

Postprzez ewa » 18 Gru 2013, 15:31

Dziekuje Amiro, niektore moje teksty sa i dla mnie zaskakujace i pouczajace-odkrywcze , moje- jakby nie moje ;) <luck>
Amira napisał(a):
ewa napisał(a):Anastazja jednak twierdzi ze Milosc to niezalezna Boska Istota i w dodatku ISTOTA ROZUMNA.

Mogłabyś Ewo podać, w której części, Anastazja opisuje Miłość jako Niezależną Boską, Rozumną Istotę ? Chciałabym do tego fragmentu powrócić..."

ewa napisala:
Przypominam sobie ze nie tak dawno Iwona-123 zalozyla temat o milosci i byla tam o tym mowa i chyba nawet ten cytat??
Teraz przed Swietami za duzo mam zajec zeby go odnalezc ale moze w 2 czesci 8 tomu..??

Amira napisala:
"Ktoś na forum prosił o receptę na przyśpieszenie myśli /w połączeniu przeciwieństw jest ona zawarta/..."

ewa napisala:
To fakt, trafnie to zauwazylas.Wazne jest chyba trzymac rozum w spokoju aby sie nie pchal w skrajnosci(w jedno z przeciwienstw) a sercem starac sie obejmowac coraz to wieksze calosci jako czesc siebie, takie to proste ;) ?
i mysl pedzi jak promien slonca <slonce> :D

Amira napisala:
"Coraz częściej zastanawiam się, jak by to było, gdyby założyć na forum dźwiękową wersję „Najpiękniejszych fragmentów Anastazji....”

popieram goraco, to moze byc zupelnie nowe doswiadczenie.
Dla mnie te podawane przez Was cytaty dzialaja bardzo, bardzo silnie i musze przyznac ze w dalszym ciagu myslami jestem przy cytatach z Anasty, chociaz i cytat z Aniutka jest niezwykly. <kwiat>
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Następna

Wróć do Przemyślenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron