Offtopic - nazwa "ekowioska" a "rodowa osada"

Miejsce na opisanie swoich wątpliwości czy myśli nt. książek z serii Władimira Megre, bądź na powiązane z tym tematy.

Moderator: Administrator

Offtopic - nazwa "ekowioska" a "rodowa osada"

Postprzez freederix » 01 Sty 2016, 20:49

Czytałem w tych tematach i nadal nie wiem jaka jest w zasadzie roznica miedzy ekowioską a osadą rodową. Zresztą sam termin ekowioska jest w Polsce używany do różnych wiejskich inicjatyw tego typu (osadnictwa na wsi w duchu permakultury, ekologii, samowystarczalnosci itd.) i jest on uzywany z braku lepszego terminu na okreslenie tego. Jest na swiecie wiele tzw. wiosek ekologicznych które spełniają wszystkie cechy osady rodowej w których nikt o anastazji nie słyszał i nikt też nie zastanawia się nad terminem czy nazwą. Po prostu żyją tak jak im instynkt podpowiada będzie najlepiej...
freederix
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 Sty 2016, 14:20
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez LITK » 01 Sty 2016, 23:23

Po pierwsze, by odróżnić od tzw. wiosek ekologicznych w których w większości brak idei o których mowa w książkach i tak jak mówisz czasami nie trzeba tak tego określać jeśli ludzie bez niczyjej pomocy sami odczuwają i realizują te idee nie słysząc w ogóle o książkach, po drugie już w samych słowach rodowa osada chodzi o coś więcej niż tylko o eko życie czy ekologiczną wioskę.
LITK
 
Posty: 175
Rejestracja: 09 Gru 2014, 14:53

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez freederix » 03 Sty 2016, 10:56

Wiekszosc "wiosek ekologicznych" jakie widzialem skladalo sie z kilku, kilkunastu malych gospodarstw rodzinnych (2-3ha), jakiejs czesci wspolnej w ktorej wszyscy sie spotykali. byly to odrebne rodzinne gospodarstwa razem tworzace wspolnote pracujaca wspolnie i pomagajaca sobie nawzajem.
Mam wrazenie ze roznica jest taka ze w tzw. wioskach ludzie zyja z tego co da im ziemia a w osady rodowe to miejsca zycia w czase poza pracą - jak sypialnie i miejsca przebywania z rodziną i niezbedny jest jakis dochod by moc kupic produkty potrzebne do zycia. Moze sie myle - dopiero zaczalem czytac ksiazki Megre ale wczesniej zainteresowany taką ideą starałem się drązyc i znalezc jakies informacje na ten temat. Wrażenie miałem takie że ludzie projektując te osady skupiają się na stworzeniu pięknego, harmonijnego miejsca nie myśląc o tym by to miejsce zapewniało to co potrzebne jest ciału, nie tylko duchowi. Wiem ze piękno, harmonia itd jest ciału także potrzebne ale to są takie duchowe potrzeby ciała. Gdzie tutaj jest miejsce na zaspokojenie potrzeb fizycznych - pokarmu.
Dwa hektary (a przy dobrym zaplanowaniu nawet hektar) jest w stanie zapewnic żywnosc potrzebna dla jednej rodziny - typowej 2+2. ale wymaga to sporej wiedzy, planowania i pracy i przy takiej wielkości terenu zawsze balansuje się na granicy, susza, szkodniki czy choroby potrafią zniszczyć plony a przy tak małym terenie już o kilka procent niższe plony mogą mieć groźne skutki.
Czy to nie tutaj jest ta różnica? między uprawą własnej żywności (zaspokojenie potrzeb fizycznych na pierwszym planie i przy okazji duchowych) a uprawą pięknego ogrodu (zaspokojenie potrzeb duchowych na pierwszym planie).
freederix
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 Sty 2016, 14:20
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez Administrator » 05 Sty 2016, 13:10

freederix napisał(a):Mam wrazenie ze roznica jest taka ze w tzw. wioskach ludzie zyja z tego co da im ziemia a w osady rodowe to miejsca zycia w czase poza pracą - jak sypialnie i miejsca przebywania z rodziną i niezbedny jest jakis dochod by moc kupic produkty potrzebne do zycia. [...]Wrażenie miałem takie że ludzie projektując te osady skupiają się na stworzeniu pięknego, harmonijnego miejsca nie myśląc o tym by to miejsce zapewniało to co potrzebne jest ciału, nie tylko duchowi. Wiem ze piękno, harmonia itd jest ciału także potrzebne ale to są takie duchowe potrzeby ciała. Gdzie tutaj jest miejsce na zaspokojenie potrzeb fizycznych - pokarmu.[...]
Czy to nie tutaj jest ta różnica? między uprawą własnej żywności (zaspokojenie potrzeb fizycznych na pierwszym planie i przy okazji duchowych) a uprawą pięknego ogrodu (zaspokojenie potrzeb duchowych na pierwszym planie).


Trochę prawda, jednak w "osadach rodowych" mieszkają tysiące rodzin, i każda jest inna - jedni od początku stawiają na samowystarczalność, inni mają raptem jeden krzak pomidora i dwa ogórków. W każdym razie - anastazjowcy to nie rolnicy, i główny sens idei nie zasadza się ani na uprawianiu pola, ani na samowystarczalności, ani ekologii.

Jest na swiecie wiele tzw. wiosek ekologicznych które spełniają wszystkie cechy osady rodowej w których nikt o anastazji nie słyszał


Nie, nie ma ani jednej na świecie. Jeżeli podasz mi przykład takiej, gdzie nikt nie słyszał o "Anastazji", a która faktycznie spełnia wszystkie cechy osady rodowej, przeleję Ci na konto 100PLN z pozdrowieniami. <kowboj> :)

Dla jasności wkleję cytat z artykułu ze strony głównej, jak będziemy to samo rozumieć pod tymi samymi pojęciami, wtedy będzie łatwiej się porozumieć.
http://anastazja.org/rodowa_osada.php

Ma znaczenie jeszcze taka kwestia jak nazwa rodowej osady. To pytanie powinno być rozważone zarówno przez kolektyw, jak i indywidualnie. Myślę, że dopiero można nazwać osadę, po tym jak się ją zobaczy, "porozmawia" z ziemią. Także trzeba się określić: Tworzycie rodową osadę czy ekowioskę, zwykłą wspólnotę, osadę rozwoju duchowego, czy jeszcze co innego. Jeśli chcecie tworzyć osady, o jakich mowa w książkach W. Megre, u ich podstawy leży idea stworzenia przez każdą chętną rodzinę Przestrzeni Miłości na swojej rodowej ziemi, więc należy taką osadę nazywać rodową osadą ("jak statek nazwiesz, tak i popłyniesz"). Myślę, że lepiej używać nazwy „rodowa osada" zamiast „ekowioska" z powodu ważności słowa „Ród".
Z konferencji w Sankt-Petersburgu, 2005r.:

[…] Do tego sam dziadek Anastazji wspominał o osiedlach nowego typu, a ekowioska nie jest czymś nowym, do tego samo słowo „eko " jest zagranicznego pochodzenia, na przykład, ekonomika, ekologia. [..] Dlaczego lepiej używać terminu "rodowa osada" zamiast "ekowioska"? Przypuśćmy, do mnie podchodzi człowiek i zaczyna opowiadać, że oni żyją w ekowiosce i zapraszają do siebie nowych ludzi. Zacznę pytać, czy to ekowioska, oparta na zasadach sformułowanych przez Anastazję itd. Przecież, teraz istnieją ekowioski rerichowców, krysznowców, iwanowców, jak również ekowioski według reguł prawosławia i mnóstwo innych. Nawet, jeśli będą tworzyć osadę, składającą się z rodowych posiadłości, ale ona będzie nazywana ekowioską, to muszę się upewnić, że tam tworzą rzeczywiście osiedle nowego typu, oparte na założeniach Anastazji, a nie ekowioskę o odmiennym profilu. Osada osadzie nierówna, bo rodowe osady różnią się od ekowiosek powstałych przed napisaniem książek Władimira Megre.
Dlatego, żeby ludzie rozumieli, że tworzymy osiedla nowego typu, założone na zasadach, wypowiedzianych przez Anastazję, to i nazywać te osady trzeba "rodowymi". Teraz istnieją różne wspólnoty (osady) buddystów, krisznowców i prawosławnych i nikt z nich nie wstydzi się tego, jaki światopogląd wyznaje.

Ale ekologia, moim zdaniem, w rodowej posiadłości i rodowej osadzie - to zaledwie mała część całości. I słowo "ekologia" do rodowej posiadłości niezupełnie pasuje, to bardziej odnawianie utraconej więzi z przyrodą, a także odnowienie niewidocznej nici ze swoim rodem, z przodkami i poprzez to odbudowanie więzi nawet z Bogiem. Innymi słowy, chcę powiedzieć, że ekologia w rodowej posiadłości i osadzie nie jest sprawą nadrzędną, najważniejsze to odnowienie rodu, więzi rodzinnych ze swoim rodem, połączenia ze źródłem, przywrócenie boskiego obrazu życia. Dlatego, jeśli używamy nazwy "ekologiczna wioska", to na pierwszym miejscu stawiamy ekologię, a jeśli mówimy "rodowa osada" - to w tej wiosce, na pierwszym miejscu stoi ród, więzi rodzinne […].
Nam, w pierwszej kolejności, koniecznie trzeba odbudować więź ze swoim rodem, a ekologia powstanie jako naturalna konsekwencja odnowienia więzi, w tym więzi z Przyrodą. Jaką ideę chcemy dla siebie urzeczywistnić i rozpowszechniać: obraz życia epoki wedyzmu, boski obraz życia w posiadłości czy ekologiczne zasady życia? Anastazja mówiła, jeśli dobrze zrozumiałem, o PRZY RODzie, a nie o EKO LOGii. […]
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 223
Rejestracja: 11 Cze 2010, 11:48

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez freederix » 07 Sty 2016, 08:14

No własnie... wszystko opiera się na braku odpowiedniego słownictwa które dobrze obrazowałoby tą ideę. Czasem terminem eko okresla sie kazdego dziubiącego w ziemi rolnika który nie ma traktora... W tym cytowanym fragmencie autor zbytnio skupia się na semantyce słów. Nawet słowo samowystarczalność nie jest tutaj dobrze dobrane. Nie można być 100% samowystarczalnym - nawet nie o to chodzi. Już sama potrzeba towarzystwa innego człowieka przeczy samowystarczalności. I znowu brak w ludzkim języku odpowiednich słów. Sam myślę o tym by z rodziną zamieszkać na własnej ziemi. Chciałbym za sąsiadów mieć ludzi myślących podobnie. Samowystarczalnośc byłaby rozciągnięta najpierw na rodzinę, później na grupę rodzin, później na skupisko kilku sąsiadujących grup itd.

W dzisiejszym świecie wszystko opiera się na posiadaniu. czy to ziemi czy pieniędzy. Zresztą o pieniądze tutaj najbardziej chodzi. Nawet szczytne idee jak zakładanie osad posiadłości rodowych opiera się na posiadaniu. Można dyskutować o wzniosłości idei, o opiece nad kawałkiem ziemi na którym mieszkamy itd. ale w koncu i tak schodzi to do poziomu posiadania. niestety tak jest ten świat urządzony. Bez przynajmniej 200tys zł w kieszeni można zapomnieć o idei posiadłości rodowej albo uwiązać się kredytem na 30 lat i posiadłość rodową sprowadzić do roli sypialni, i to nawet gorzej niż w przypadku mieszkania w mieście bo oddalona od miasta sprawia że jeszcze więcej czasu spędzamy poza nią na dojazdy do pracy.
Chciało by się stworzyć ogród, przestrzeń miłości i chodzić każdego ranka boso po rosie skubiąć źdźbła trawy i kontemplując złożoność i piękno Natury... niestety trzeba by się urodzić sarną nie człowiekiem... W porównaniu z nami zwierzęta osiągnęły znacznie wyszą w swej prostocie formę obcowania z przyrodą. Nie muszą zapewniać sobie pożywienia czy schronienia, sama natura podparta instynktem im je zapewnia. Człowiek instrynkt zatracił na rzecz inteligencji i cywilizacji (a i tak nie najlepiej mu z tym idzie). Najpierw trzeba by wrócić do pierwotnego stanu umysłu - nie mówię tutaj o cofnięciu się mentalnym do czasów małpy na drzewie, tylko o ucieczce myślami na inne poziomy a o ciało pozwolić zadbać instynktowi i Naturze.
Niestety bez pieniędzy się to nie odbędzie więc dla większości z nas idea anastazji bedzie obowiązywac w godz 19-23 w dni powszednie oraz w weekendy i święta... Podobną rolę pełnią już u nas ogródki działkowe (ostatnio nieco zapomniane)... Nasze małe polskie skupiska posiadłości rodowych pieczołowicie pielone przez naszych dziadków...
freederix
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 Sty 2016, 14:20
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez Administrator » 07 Sty 2016, 18:20

Ech, ale do czego zmierzasz? :) Właściwie sprowadzasz wszystko do narzekania, że masz mało pieniędzy.

Osoby, które poczuły chęć zmiany, będą realizować swoje marzenia 24/7, a nie tylko w weekendy i święta! Sednem marzenia Anastazji nie jest grzebanie się w roślinach, ekologia ani wioski, nie jest nim posiadanie kawałka ziemi! Już Ci pisałem - chodzi o coś zupełnie innego, przeczytaj książki to zrozumiesz :) Nie musisz mieć 200 tysięcy PLN żeby kochać swoją żonę, uśmiechać się do ludzi, marzyć, zrobić coś dobrego dla przyszłości swoich dzieci. I nie musisz mieć kredytu na 30 lat żeby pójść do lasu, odpocząć na łonie natury, pomyśleć spokojnie.
Nie ma co szukać usprawiedliwień lub wymówek. Chcesz czegoś to działaj. Widać że nad czymś się jeszcze wahasz - powodzenia w podejmowaniu decyzji!
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 223
Rejestracja: 11 Cze 2010, 11:48

Re: 25 ha EKOOSADA NAD JEZIOREM – SZUKAMY CHĘTNYCH woj Kuj

Postprzez freederix » 08 Sty 2016, 10:32

nie narzekam na malo pieniedzy. realizuję sie tak jak mowisz. planuje przeprowadzke na wies - szukam miejsca dla siebie...

Tak oto składam skargę na brutalność świata zrodzonego z miłości boskiej a pełnego kłamstwa i nienawiści...
freederix
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 Sty 2016, 14:20
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady


Wróć do Przemyślenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron