Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Miejsce na opisanie swoich wątpliwości czy myśli nt. książek z serii Władimira Megre, bądź na powiązane z tym tematy.

Moderator: Administrator

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez Baccalus » 30 Sty 2016, 22:13

Gitro napisał(a):Dostrzegam w tych osadach jedynie zdrowe odżywianie, ale nie mądrość.

@Gitro
Czy dostrzegłeś mądrość w czymś? W czym?
Jakie warunki musi spełnić "coś", żebyś uznał to za mądrość? Jak definiujesz mądrość?
Baccalus
 
Posty: 127
Rejestracja: 08 Mar 2012, 16:18

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez LITK » 31 Sty 2016, 09:07

Jakie warunki musi spełnić "coś", żebyś uznał to za mądrość? Jak definiujesz mądrość?

Musi pasować do mojego systemu wierzeń, do mojego oprogramowania, jeśli coś istnieje w mojej rzeczywistości to jest to mądre, a jeśli nie to jest beeee, bajki czy teorie spiskowe. Tak to po prostu działa.
LITK
 
Posty: 175
Rejestracja: 09 Gru 2014, 14:53

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez Administrator » 01 Lut 2016, 20:12

Witam,

Czuję się w obowiązku wtrącić w tą dyskusję.

W skrócie - Gitro próbuje nieudolnie zakwestionować treść książki, ma wątpliwości które próbuje rozwiać. Odpowiadają mu dwie osoby - jedna nie czytała książek z serii "Anastazja" w ogóle, druga twierdzi, że "faktem jest że żadna Anastazja nie istnieje, w książkach ukazany jest po prostu pewien koncept życia".

Wybaczcie, ale co wy wszyscy w ogóle robicie na tym forum :-)

LITK - jeśli nie do końca pojmujesz treść książek "Dzwoniące Cedry Rosji", i nie masz to nie występuj w roli "wiedzącego" i nie wymądrzaj się, nie odpowiadaj też za innych jak w ostatnim poście.

Dziwny Malarz - przeczytaj, proszę, książki "Anastazja", zanim zaczniesz pisać dalsze posty na tym forum.

Gitro - zadałeś swoje pytania pełen uprzedzeń, i dostałeś odpowiedzi które idealnie wstrzeliły się w Twój poziom rozumowania. Piękny przykład prawa przyciągania czy też siły myśli. Nie ma powodu do kłótni - albo załapałeś, o co chodzi w książkach z serii "Anastazja", albo nie. Nikt Ci tu niczego nie udowodni ani nie wytłumaczy lepiej, niż jest to napisane w "Anastazji". Skoro wylądowałeś na tym forum, to coś Cię tu przyciągnęło - postaraj się najpierw sam ze sobą rozsądzić, czy chcesz się angażować i rozwijać to forum czy też kultywować idee opisane w książkach. Jeżeli zamierzasz tylko intelektualnie rozwodzić się nad swoim wahaniem, to lepiej od razu sobie daruj - szkoda nerwów, a i ja, jako administrator, nie będę musiał ingerować.
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 223
Rejestracja: 11 Cze 2010, 11:48

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez LITK » 01 Lut 2016, 23:03

LITK - jeśli nie do końca pojmujesz treść książek "Dzwoniące Cedry Rosji",

Rozumiem, że bronisz swojej pracy forum, strony, ideii itp i ochrzan się należy... treści książek pojmuję może nawet lepiej niż Ty, a że mam pewne informacje o tym, że Anastazja nigdy nie istniała to o tym mówię (a co i jak nie ma po co), ale wcale przez to źródła informacji nie przekreślam.
i nie masz to nie występuj w roli "wiedzącego" i nie wymądrzaj się, nie odpowiadaj też za innych jak w ostatnim poście.

Nie wymądrzam się tylko stwierdzam po prostu fakty, co ja poradzę że tak po prostu jest na zasadzie powiedzenia "twoja prawda, moja prawda i....
LITK
 
Posty: 175
Rejestracja: 09 Gru 2014, 14:53

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez Administrator » 02 Lut 2016, 15:28

LITK, co do istnienia Anastazji to pijesz zapewne do procesu sądowego, w którym Megre publicznie przyznał, że "Anastazja" to fikcja literacka.
Trzeba pamiętać, że postąpił tak, aby mieć pełne prawa autorskie do wypowiedzi Anastazji. Gdyby przyznał, że Anastazja to zwykła, publiczna osoba, to każdy w Rosji miałby prawo dowolnie komentować i przetwarzać jej wypowiedzi, powstałyby setki legalnych plagiatów, filmów, fałszywych wywiadów itd.
Trzeba widzieć cały obraz. trzeba pojąć uczuć kogoś, kto musi podjąć trudną decyzję, by chronić ukochaną osobę i jej marzenie.

Gdybyś faktycznie tak dobrze pojmował treść książek jak twierdzisz, to zobaczyłbyś też, że Anastazja jako osoba jest ich integralną częścią. Nie powstała ani jedna wioska rodowa (ani organizacja anastazjowa) w Rosji, gdzie mieszkańcy nie byliby przekonani o realnym istnieniu Anastazji. Nic na to nie poradzisz - albo to załapałeś, albo nie. W Rosji też są ludzie, którzy myślą, że "Anastazja" to po prostu pozytywny symbol, archetyp czy fikcja - ale siedliska tacy ludzie nie tworzą, i też nikt się po nich niczego szczególnego nie spodziewa, ot posadzi cedr lub dwa, przyjedzie na zjazd anastazjowy, po czym wróci do starego życia. I to nie jest nic złego, po prostu są różne typy ludzi, i taki typ też jest potrzebny. Każdy bierze dla siebie tyle, ile da radę udźwignąć, i robi z tym tyle dobrego, ile potrafi.

Każdy rozumie te książki (i każde inne książki) po swojemu, to naturalne. Ale te forum jest dla ludzi, którzy chcą podtrzymywać i realizować idee zawarte w książkach "Anastazja". Jeżeli książki Megre "trochę Ci się podobają, ale nie do końca", to może warto wziąć dla siebie to co Ci pasuje i realizować to w swoim życiu, a resztę odrzucić i nie tracić czasu na pisanie na tym forum? Bo prędzej czy później 'utkniesz' i będziesz się frustrować. I z tej frustracji będziesz wypisywać złośliwe posty, a ja będę musiał Cię wyrzucić, i oboje będziemy smutni :)

Cytat z regulaminu:
Niniejsze forum jest stworzone dla ludzi zafascynowanych książkami z serii "Dzwoniące Cedry Rosji". Dlatego tematy poruszane na forum, bezpośrednio lub pośrednio dotyczą tematyki z "Dzwoniących Cedrów". Jeżeli nie interesują Cię te tematy, lub zamierzasz atakować/wyśmiewać/negować ów przekaz lub ludzi inspirujących się tymi książkami - lepiej zrezygnuj dobrowolnie z forum.
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator
 
Posty: 223
Rejestracja: 11 Cze 2010, 11:48

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez Gitro » 02 Lut 2016, 17:22

Próbuję jedynie dojść do prawdy. Jaki jest cel tych osad? Skoro dzięki temu, ludzie mieliby stać się bogiem i posiadać nadprzyrodzone moce oraz jak Anastazja posiadać ogromną wiedzę, to czemu tak się nie dzieje? Zwróćcię uwagę na to, że jej 'mądrości' są jak teorie spiskowe - nie obalisz, ale nie potwierdzisz. Nigdzie nie widać niczego, czego nie mógłby wymyślić pisarz. Każda jej niby mądrość jest bezużyteczna, bo ja na wiare przyjmować wszystkiego nie będę.
Gitro
 
Posty: 15
Rejestracja: 27 Sty 2016, 15:01
Połówki: Szukam swojej połówki ♀

Re: Życie na ziemi - technokracja czy naturalność

Postprzez LITK » 02 Lut 2016, 21:42

LITK, co do istnienia Anastazji to pijesz zapewne do procesu sądowego, w którym Megre publicznie przyznał, że "Anastazja" to fikcja literacka.
Trzeba pamiętać, że postąpił tak, aby mieć pełne prawa autorskie do wypowiedzi Anastazji. Gdyby przyznał, że Anastazja to zwykła, publiczna osoba, to każdy w Rosji miałby prawo dowolnie komentować i przetwarzać jej wypowiedzi, powstałyby setki legalnych plagiatów, filmów, fałszywych wywiadów itd.

W ogóle o czymś takim nie wiedziałem.
Gdybyś faktycznie tak dobrze pojmował treść książek jak twierdzisz, to zobaczyłbyś też, że Anastazja jako osoba jest ich integralną częścią. Nie powstała ani jedna wioska rodowa (ani organizacja anastazjowa) w Rosji, gdzie mieszkańcy nie byliby przekonani o realnym istnieniu Anastazji. Nic na to nie poradzisz - albo to załapałeś, albo nie.

Hmmm, ciekawe to co piszesz, bo ja wiem, że Anastazja nie istnieje a mimo to pragnę i budują własną rodową siedzibę. Kocham te klimaty z tych książek, kocham naturę, życie w zgodzie z naturą. Jestem głupi czy co i należy mi się kopniak stąd tylko dlatego że nie WIERZĘ tak jak wszyscy w Anastazję?
Ja tylko uważam, że nie powinno się podchodzić do tych książek, Anastazji, rodowych siedlisk i tak dalej jak do religii (albo wierzysz w to co my, albo nie, jak nie to out).
Próbuję jedynie dojść do prawdy.

Pytając się ludzi na forum nie dowiesz się prawdy. Ty masz ją w sobie i w sobie jej szukaj, sam musisz wyczuć to co dla ciebie najlepsze. Możemy jedynie wyrażać swoje zdanie.
Anastazja posiadać ogromną wiedzę, to czemu tak się nie dzieje?

Może potrzeba do tego kilku pokoleń żyjących świadomie w zgodzie z naturą, bo według mnie jest diametralna różnica pomiędzy dwiema osobami które żyją powiedzmy na wsi z naturą i w rodowej osadzie/siedlisku, ale jeden uprawia orke, wypasa bydło, a drugi przy siewie wkłada rośliny do ust i z nimi potem rozmawia, ten drugi jest świadom połączenia energetycznego pomiędzy człowiekiem a innym żyjącym stworzeniem boskim, więc jest u niego zupełnie inna świadomość inne połączenie ze wszystkim co się dookoła niego znajduje.
Każda jej niby mądrość jest bezużyteczna, bo ja na wiare przyjmować wszystkiego nie będę.

Czemu na wiarę, a czemu nie na logikę albo tym co ci serce dyktuje. Weźmy np. aspekt wychowania dzieci, ja nie uważam żeby był potrzebny jakiś dowód na to by wiedzieć że dziecko od urodzenia wychowywanie z boskim stworzeniem - roślinami zwierzętami było mądrzejsze i inteligentniejsze od innego dziecka wychowywanego w sztucznym otoczeniu - plastiku, telewizji i innych ogłupiaczach i tak dalej i tak dalej.
LITK
 
Posty: 175
Rejestracja: 09 Gru 2014, 14:53

Poprzednia

Wróć do Przemyślenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron