Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Miejsce na opisanie swoich wątpliwości czy myśli nt. książek z serii Władimira Megre, bądź na powiązane z tym tematy.

Moderator: Administrator

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez mzp » 03 Gru 2012, 16:51

Love Peace Bliss Veg
mzp
 
Posty: 19
Rejestracja: 10 Lip 2010, 12:27
Miejscowość: Wrocław - Zielona Góra(w.lubuskie)

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Raf » 04 Gru 2012, 10:20

Dziękuje Ewo za rozważania, mało ich było na ten temat ostatnio, lepiej żeby ten wątek służył do konstruktywnych rozważań a nie do siania wątpliwości;)
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez EterycznyLas » 05 Gru 2012, 20:55

Czy siłą woli można ścisnąć paliwo reaktora atomowego do jednego szmaragdu?
Błąd obrazowości według mnie polega na mocowaniu się z naturą przy pomocy siły woli, dlatego starszeństwo rodu Anastazji było tak zainteresowane wybuchami jądrowymi.
Ale z drugiej strony taka siła woli pozwoliłaby posprzątać miejsca katastrof nuklearnych, Czarnobyl, Fukushimę i w przyszłości jeszcze jeden reaktor.

Po trzecim reaktorze ludzkość może się opamięta i zaprzestanie stosowania elektrowni atomowych.
Pozdrawiam,
Adrian Mole
Awatar użytkownika
EterycznyLas
 
Posty: 451
Rejestracja: 22 Sie 2012, 21:07
Miejscowość: Świdnik, Polska
Połówki: Szukam swojej połówki ♀
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Raf » 09 Gru 2012, 00:06

Hm, to ciekawe.
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 07 Sty 2013, 20:33

Witam wszystkich w tym wątku. Przedstawię swoje rozważania i wnioski na ten temat.

Mam odmienne zdanie niż autor artykułu. Tworzenie obrazów bogów odpowiadających za poszczególne zadania jest ułatwieniem i nie oddala wcale od Jedności z Bogiem Ojcem. Zresztą na tej zasadzie powstaje chociażby nazewnictwo czegokolwiek co istnieje, np. łatwiej jest powiedzieć słowo - telewizor - niż odbiornik fal elektromagnetycznych z możliwością wyświetlania obrazu i emisji dźwięku. To przykład z naszej "cywilizacji". U cywilizacji wyżej rozwiniętej świadomość będzie dążyła do prostszego zapisu obrazów dla nich istotnych i nie ma w tym nic złego. A przynajmniej ja w tym niczego złego nie dostrzegam.
Ogólnie rzecz ujmując to trudno jest wskazywać błędy kogoś o kim ma się mgliste pojęcie, bo czym taki Wedruss konkretnie zajmował się każdego dnia to można się jedynie domyślać poprzez odbiór odczuć płynących z wersetów książek. A Anastazja przedstawia to w taki sposób, że niemalże raj się z tego wyłania... no właśnie niemalże... bo jednak nie do końca jest to raj.

Po pierwsze na dzień dzisiejszy nie mogę zrozumieć jak taka cywilizacja dała się pogrzebać na setki lat i pozwoliła sobie nałożyć jarzmo dla potomnych. To przecież bądź co bądź potomkowie Wedrussów stali się potem chłopami pańszczyźnianymi, zbrojnymi, urzędnikami itp. A Gdzie jest przekaz źródeł? Czemu tak łatwo dali o sobie wymazać informację? Zakładam, że w tym jest głębszy sens, czyli właściwie sposób na naprawienie błędu.

Po drugie to czemu ta cywilizacja żyła na pograniczu świata technokratycznego? Używali oni nie tylko narzędzi ale też i broni. Jeśli przyjmiemy że Anastazja jest potomkinią Wedrussów a jej obraz życia jest obrazem boskiego człowieka, to czemu Wedrussowie nie żyli w taki sposób jak Anastazja i jej dziadkowie, czemu nie wystarczała im tylko polanka w lesie i ziemianka w ziemi, tylko budowali domy z drewna? Czemu używali broni a nie stosowali jedynie siły swego umysłu tak jak Anastazja gdy ją próbowano pojmać? Zakładam, że nie wszyscy w owych czasach byli w stanie sięgnąć takiego poziomu jak Anastazja. Zastanawiam się tylko czy ta cywilizacja faktycznie dążyła do osiągnięcia obrazu boskiego człowieka? Być może w sprzyjających warunkach (czyli bez ingerencji z zewnątrz) by im się udało powrócić do cywilizacji pierwocin, tylko że warunki były inne.

Istota błędu wg mnie polegała na skupisku. Tak to można ująć jednym słowem. Skupisko ludzi zebranych w celach nie związanych z przeznaczeniem i istotą człowieczeństwa. Skupisko nie po to aby poznawać prawdę bożą i obcować z Bogiem. Skupisko polegające na handlu, wymianie towarów, martwych rzeczy za martwe rzeczy a stąd już tylko krok do pieniędzy, banków, inflacji, hossy, bessy, spekulacji, kryzysu. Ponadto tego rodzaju skupisko to także wszelkiego rodzaju usługi, to na początek lokaj, karczmarz, pokojówka, kucharz, stajenny, odźwierny czyli opłacani ludzie, ludzie w pewnym sensie zniewoleni, ludzie-etykiety a nie Boży Synowie. (I nie ma tu znaczenia, że to byli w większości, lub w całości przyjezdni) Dalsze losy skupiska to targi, potem grody, miasta, aż w końcu wielkie aglomeracje. Miejsca, które na powierzchni Ziemi są niczym wrzody na skórze Człowieka. Sztuczne formy, kompletnie zależne twory wymagające ciągłego nakładu pracy dla swego funkcjonowania. Tu według mnie tkwił błąd obrazowości. Starszyzna Wedrussów pozwoliła aby obok rajskich osad funkcjonowały zalążki niewolnictwa. Czy wymiana handlowa była tak istotna? Czy wioski pomiędzy sobą nie mogły wymieniać towarów bez organizowania i utrzymywania targów? Czy konieczny był handel zagraniczny? Czy dla przyjezdnych (najpewniej na początku kupców) trzeba było budować zajazdy, a potem karczmy? Tego nie wiem, ale uważam, że przyczyną upadku Wedrussów mogły być zalążki przyszłych miast - sztucznych tworów burzących harmonię kraju rodowych posiadłości.
Zresztą przypomina mi to trochę podbój Ameryki Płn. zamieszkiwanej, jak wiemy, pierwotnie przez Indian. Oprócz walk jakie się tam toczyły ze rdzenną ludnością i przywleczonych chorób przez białych, które jeszcze bardziej dziesiątkowały wioski niż działania zbrojne, kolonizatorzy stosowali podstęp w postaci handlu. Nie dość, że bez przelewu krwi można było dobrze zarobić to jednocześnie można było przekupić wielu czerwonoskórych. Tak, właśnie tak, zarobić i jednocześnie przekupić. Otóż Indianie oprócz "ognistej wody" za którą byli w stanie płacić stertami skór, byli łasi także na wszelkiego rodzaju świecidełka i przeróżne inne nic nie warte sztuczne ozdoby. Tym sposobem - handlem - można też było "cywilizować" plemiona indiańskie zbywając im przedmioty powszedniego użytku od metalowych igieł po garnki, koce i na odzieży kończąc. Tym samym Indianie zatracali swoją pierwotną kulturę i oddalali się od własnych korzeni.
Oczywiście nie uważam, że identycznie było w przypadku Wedrussów, bo to zupełnie inny poziom świadomości, chociażby dlatego, że wśród Wedrussów nie było walk plemiennych, podczas gdy w Ameryce każde plemię starało się dominować nad pozostałymi. Jednak mechanizm był ten sam. Odciągnąć ludzi od ich dotychczasowego trybu życia, aby coraz więcej czasu poświęcali rzeczom przyziemnym, żeby uznali konieczność wymiany handlowej, żeby organizowali rynki na których będą mogli nabywać niezbędne produkty i przy okazji nasłuchać się od kupców przeróżnych opowieści. Lecz na Wedrussów mogło to być za mało, aby zmienić ich obraz życia, ale udało się tym sposobem zdobyć strategiczne przyczółki tuż koło ich rodowych siedzib - miejsca skupisk, w których myśl zmierzała już nie ku Bogu lecz ku towarom, potrzebom, transakcjom, pogadankom. Tym sposobem narodziła się w obrazie Wedrussów potrzeba obecności i utrzymania miejsc handlu. Okno na świat, za którym znajdowała się przepaść. Zauważcie, że ten element obrazu (rynek) był na tyle ważny, że starszyzna już po wydarzeniach jakie spotkały lokaja i po nocnych rozbojach, nie zdecydowała się na zamknięcie rynku, nie zrobiono tego także w innych wioskach, tylko wszędzie postawiono straż i przywództwo oddano lokajom z czasem mianowanych na kniazi. Czy aby takie działania nie wskazują na to, że kraj rodowych siedzib nie był samowystarczalny? Że wioski i żyjący w nich ludzie, również nie byli samowystarczalni, czyli że te siedziby nie zapewniały im wszystkiego czego potrzebowali. A może ważniejszym kryterium utrzymania rynków były opowieści przyjezdnych, zwykła ciekawość o dalekich krainach. Ale czy nie był to również element zwodniczy mający na celu zakłócić istniejącego obrazu zmyślnymi historyjkami, rozbudzić pragnień poznania tego co obce? Kto stał za tymi informacjami? Tak czy inaczej Wedruski obraz rozpadł się, a jego miejsce zajął obraz błędu czyli rynek poganiany informacjami ze świata.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez ewa » 09 Sty 2013, 18:14

Dziekuje pihon za te madre rozmyslania,przypuszczam ze masz duzo racji.
Kwintesencja tego moim zdaniem jest to co napisales:

pihon napisał(a):Istota błędu wg mnie polegała na skupisku. Tak to można ująć jednym słowem. Skupisko ludzi zebranych w celach nie związanych z przeznaczeniem i istotą człowieczeństwa. Skupisko nie po to aby poznawać prawdę bożą i obcować z Bogiem. Skupisko polegające na handlu, wymianie towarów, martwych rzeczy za martwe rzeczy a stąd już tylko krok do pieniędzy, banków, inflacji, hossy, bessy, spekulacji, kryzysu. .


Tak, gdy ludzie jednocza mysli i wysilki w celu zdobycia pieniedzy albo wladzy to to sie wzmacnia i pozniej to juz nastepuje reakcja lancuchowa niszczaca sprawcow i otoczenie.

Przypomnial mi sie pewien artykul na temat badan nad roznymi niewielkimi spolecznosciami w ktorych ludzie mieszkali niedaleko siebie i dzialali wspolnie np:wioski ideologiczne,religijne,ekologiczne i nne takie alternatywne spolecznosci.
Wynikalo z tych badan ze jednostki zyjace w takich spolecznosciach sa mniej kreatywne tworcze od tych zyjacych "samotnie"(nie w spolecznosciach),wplyw grupy na dluzsza mete "podcinal skrzydla" i tworzyl pewne ograniczenia w wyrazaniu i realizacji siebie...
Bylo to dla mnie dosc zaskakujace gdyz myslalam do tej pory ze wrecz przeciwnie gdy zbierze sie grupa odpowiednich ludzi to moga sie inspirowac,uzupelniac,wspolpracowac..moga byc jak lustra jedni dla drugich,pokazujac to co inaczej nie zostaloby zauwazone,sytuacje moga byc bardzo pouczajace w celu samopoznania itp.
Z pewnoscia czesc z tych przypuszczen ma miejsce w praktyce, jednak jest tez niebezpieczenstwo odezwania sie "instynktu stadnego" w takich grupach,zawsze znajdzie sie jakis "rogas",przywodca,guru...
Przerywa to albo utrudnia osobista rozmowe jednostek z Bogiem ktora jest TAK WAZNA do rozwiniecia prawdziwej kreatywnosci, zdolnosci bycia tworczym.

Czlowiek nosi w sobie dwie natury zwierzeca i Boska i wazne jest zeby laczyc sie z innymi ludzmi na zasadach tej Boskiej swojej natury.
Czy jest mozliwe takie skupisko na Boskiej zasadzie polaczonych?
Ja wierze ze tak...
Ale ilez to razy przykladowo spotykaja sie dwie osoby, obie na duchowych sciezkach i zainteresowane rozwojem duchowym i w imie milosci zaczynaja wspolne zycie i po jakims czasie tworza "pieklo na ziemi".
Chce powiedziec ze nie jest to latwe,wymaga bardzo glebokiego wejscia w siebie i samoswiadomosci.
I jeszcze slowa naszego starszego brata: gdy dwoch zjednoczy sie w imie Boze to ja bede posrod nich..(chyba tak to bylo powiedziane).
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 10 Sty 2013, 12:44

@ Ewa. Z tego co wiem to Wedrusi wielokrotnie zbierali się na wiecach aby obgadać ich lokalne sprawy, do tego mieli szereg świąt i obrzędów gdzie też razem świętowali. Myślę, że potrafili działać w zespole dużo lepiej od dzisiejszych zespołów, a to dlatego że ich cele sięgały wieczności poprzez tworzenie przestrzeni miłości na wieki. Dzisiejsze zespoły tworzone są na potrzeby rzeczy szybko przemijających, albo jak ma to miejsce we wspólnotach chrześcijańskich ich cel nie należy do tego świata. Stąd też działają dla wspólnej sprawy ale zdają sobie z tego sprawę, że i tak wszystko co robią kiedyś przeminie. W zespołach, w korporacjach często tacy ludzie czują się jak trybiki w maszynie. A że zawsze istnieje jakiś guru czy szef to już tylko oznacza, że praca zespołu została przez kogoś zlecona, muszą więc być dopilnowane jej warunki, stąd obecność nadzorcy.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Laurosa-zablokowany- » 22 Cze 2013, 20:40

Moim zdaniem blad w obrazowosc najlepiej przestawiony jest w ''Anascie''. Dopiero skupiajac sie na pozytywach ( z niedopuszczeniem energii watpliwosci) tj. cieplym klimacie wraz z jego wszelkimi detalami typu zielona laka, promienie slonca, rozkwitajace kwiaty /i odczucie tego/, a nie na negatywach- nadchodzacy chlod i jego konsekwencje- mala Anasta byla w stanie powstrzymac lodowiec.
Laurosa-zablokowany-
 

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Raf » 24 Cze 2013, 18:49

Dobra myśl.
Raf
 
Posty: 433
Rejestracja: 26 Wrz 2011, 20:43
Rodowe Siedlisko/Wioska: Chętnie dołączę do powstającej grupy/osady

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Amira » 02 Lip 2013, 16:46

” Na etapie Obrazowym został popełniony jeden błąd.
...Ten błąd popełniano, kiedy w ziemskim społeczeństwie znajdowali się ludzie o niewystarczającej czystości pomysłów, uczuć i myśli. Ten błąd zamykał możliwość tworzenia w przestrzeni Wszechświata i poprowadził ludzkość ku okultyzmowi... Zaczyna się od intensywnej degradacji ludzkiego umysłu. Owa degradacja, niewystarczająca czystość umysłu przy wysokim poziomie wiedzy i możliwości twórczych, zawsze doprowadzała do globalnej katastrofy.” Anastazja - księga VI

Pytanie moje brzmi:
Skąd wzięli się ludzie o niewystarczającej czystości serca i umysłu ? Przecież na najgłębszym poziomie istnienia, ludzkość jest Jednym Współodczuwającym i Harmonijnym Organizmem. Nawet świat nauki potwierdza ten fakt.
Czy to może sama natura spolaryzowanej i liniowej myśli, podzieliła świat na dobro i zło, lepszy i gorszy ? Stała się wówczas narzędziem potrzebnym do postrzegania wszystkiego jako podzieloną na niekończącą się ilość szczegółów całość, dając początek iluzji oddzielenia i zapomnienia...?
Egotyczny stan świadomości, widzi rzeczy poprzez soczewki dualizmu, jest czymś co musi być ciągle podtrzymywane i wymaga ogromnych ilości energii i wysiłku. Skoro nie jest prawdziwy, musi ciągle budować ten fałsz, bo inaczej zakończy się. Czy to nie z powodu poczucia oddzielenia, człowiek zaczął popełniać błędy, wykorzystując wiedzę do zniewalania innych?
A może postrzeganie rzeczy takimi jakie są, pomoże w zobaczeniu, że wszystko jest jednością i naprawi błąd w obrazowości ?
Czy po przebudzeniu, kiedy opadnie zasłona iluzji, mógłby człowiek dostrzec, że nie jest tym, za kogo się uważał, że być może jest jednym z walczącym wrogiem. Może dopiero wówczas, będąc w harmonii i miłości – mógłby współtworzyć materię i w materii, obrazy i światy, wszystko co zapragnie. A może z miejsca świadomości Jedni z całym Wszechświatem, przekraczając polaryzację przeciwieństw człowiek mógłby zaprzestać walk z sobą i światem.
Nazwałabym to wówczas już nie walką, lecz tańcem przeciwieństw.

Czyżby o to chodziło?
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez szron » 02 Lip 2013, 16:59

Nie, to nie o to chodzilo :)
szron
 

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez ewa » 03 Lip 2013, 07:50

Prosilabym Admina o usuniecie poprzedniego mojego postu ktory sie wyslal przedwczesnie,sory.

Czesc Amiro, pare dni temu poczytywalam sobie 2 czesc 8 tomu pt:"Rytualy Milosci" i moze pewna wypowiedz Dziadka Anastazji bedzie po czesci odpowiedzia na Twoje pytanie:
str63
"...Bachanalia w wiekszosci wynikaja z niewiedzy lub,dokladniej mowiac ze zdrady-nawet w niewielkim stopniu-kultury swoich prarodzicow,ich modelu zycia.Rodowy lancuszek prowadzi nas do Boga.Zdradzanie istoty zycia prarodzicow oznacza zabijanie Boga w sobie."

Amira napisał(a):[b]”Pytanie moje brzmi:
Skąd wzięli się ludzie o niewystarczającej czystości serca i umysłu ? Przecież na najgłębszym poziomie istnienia, ludzkość jest Jednym Współodczuwającym i Harmonijnym Organizmem. Nawet świat nauki potwierdza ten fakt.
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Marian » 03 Lip 2013, 08:52

Amira napisał(a):[b]”Pytanie moje brzmi:
Skąd wzięli się ludzie o niewystarczającej czystości serca i umysłu ? Przecież na najgłębszym poziomie istnienia, ludzkość jest Jednym Współodczuwającym i Harmonijnym Organizmem. Nawet świat nauki potwierdza ten fakt.

Myślę że przyczyną tego było jedzenie,po prostu przestali "jeść jak oddychać" co spowodowało ich powolniejsze myślenie.
Przyczyn tego mogło być wiele,a to też spowodowało inny tok myślenia.
Skutki tego mamy do chwili obecnej,wystarczy spojrzeć dzisiaj na nasze stoły,a co za tym idzie i nasz tok myślenia,który zmierza w całkiem innym kierunku.
Marian
 
Posty: 768
Rejestracja: 13 Cze 2010, 20:27

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Amira » 04 Lip 2013, 06:04

Dziękuję :D

Dzisiaj w VIII tomie "Anastazji" odnalazłam kilka podpowiedzi:

” Lecz pewnego razu wydarzyła się katastrofa. Do świadomości jednego z mieszkańców Ziemi wtargnął¸ wirus, który zaczął się intensywnie rozpowszechniać wśród innych mieszkańców planety. Nasi naukowcy nazwali ten wirus słowem "śmierć". Zewnętrzne przejawy tego wirusa, jak świadczą historyczne dane, wyglądają następująco: ludzie nim dotknięci zaczynają niszczyć żywą doskonałą różnorodność planety, w zamian budując prymitywny sztuczny świat. Ten okres życia sami Ziemianie nazywali technokratycznym.
Ludzie zarażeni wirusem śmierci zaczęli się przekształcać z istot rozumnych w istoty antyrozumne."

"... Wirus śmierci zasugerował ludziom, że nie są wieczni, lecz tylko czasowo znajdują się w uświadamianej sobie przestrzeni."
Działania ludzi technokratycznego okresu zamieniały coraz to bardziej planetę Ziemia w cuchnący, kopcący fetorem punkt we Wszechświecie. A Uniwersalny Rozum ciągle jeszcze na coś czekał, nie niszcząc tego szkodliwego punktu.”

"... Istnienie Rozumu, a tym bardziej Uniwersalnego, to jedność dwóch wielkich pierwiastków – Rozumu i Antyrozumu. ”

”... – Uniwersalny Wszechświat – to jedność przeciwieństw – ...
... – Człowiek również odzwierciedla sobą jedność przeciwieństw
....”

Bashar w swoich przekazach też wspomina o jedności przeciwieństw, potrzebie integracji Rozumu i Antyrozumu, lecz nazywa je Umysłem Ludzkim i Wyższym Umysłem.
"Musicie pozwolić, aby nastąpiła pełna komunikacja, równowaga i dzielenie się z Wyższym Umysłem, aby być funkcjonalnym jako Cała Osoba."

W tym miejscu nasuwa mi się refleksja, że jeżeli rozmowa między ludźmi przebiega z dwóch przeciwległych biegunów Rozumu i Antyrozumu - następuje rozdźwięk. :(
- "Jako Fizyczny Umysł możecie widzieć tylko 'pół obrazu' " /Bashar/



SZRON - a jak Ty to widzisz, czujesz, wiesz :?:
Pisałeś... "nie o to chodziło" ;) :?:
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez ewa » 07 Lip 2013, 09:32

Na str.137 drugiej czesci 8 tomu Anastazja twierdzi ze szukanie mysla tego bledu obrazowosci przez czytelnikow jest bardzo wazne i blad ten jest mozliwy do okreslenia.Zajmuje sie wiec tym coraz wiecej glow i serc w roznych krajach;)
No,na wirus pod nazwa "smierc" nawiazujac do postu Amiry,to chyba nie ma innego lekarstwa jak wirus o nazwie"Zycie".
W tej samej czesci Anastazji na str153 Wladimir wyraza swoj podziw dla dzielnych kobiet ktore odczuly w sobie dotyk Wiecznosci:

"Nie pieniadze przedluzaja zycie, ale mysl Waszej ukochanej i przestrzen Milosci wespol z nia stworzona.I nie tylko przedluzaja ale czynia je wiecznym zapewniajac warunki dla jak najszybszego i swiadomego ponownego wcielenia."
"...Sprobujcie spotkac sie z ziemskimi boginiami wiecznosci."

Dodalabym ze to samo odnosi sie i do mezczyzn.Przeciez nie o to chodzi zeby z kims na sile budowac przestrzen Milosci,ciagnac drugiego za uszy w swoim kierunku gdy on tego nie czuje.Najwazniejsze jest aby mezczyzna rowniez czul dotyk Wiecznosci w swym sercu.
Mysle ze budowa pieknej i silnej Przestrzeni Milosci jest jedna czescia wirusa o nazwie "Zycie" ale przypuszczam ze jest jeszcze cos wiecej co nalezaloby konkretnie okreslic...
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Amira » 07 Lip 2013, 10:51

Fajnie to ujęłaś Ewo "LEKARSTWEM NA WIRUS JEST ŻYCIE" :D

Podpatrując życie zauważyłam, że ludzie zaczęli myślom i obrazom dawać większą rangę.
Kiedy myśl i obraz w życiu człowieka osiąga nadmierną rangę, myśl wypiera oddech życia. Wówczas oddech zaczyna podążać za obrazem i myślą, a nie odwrotnie. To powoduje degradację i powolne wynaturzenie człowieka.
Myśl jest narzędziem oddechu i nie może dominować nad nim. Z oddechu rodzi się myśl i obraz, a współczesne społeczeństwo uczyniło odwrotnie. Oddech jest życiem, myśl – „czymś” w rodzaju komputera.

Anastazja opisuje dokładny początek, delikatne muśnięcie tematu, w którym niezauważalnie zaczął rozwijać się błąd, delikatny początek oddalania od Źródła ... obrazowi po raz pierwszy dano większą rangę i uwagę - niż Istocie Życia.
To co piszecie Marianie i Ewo jak najbardziej znajduje potwierdzenie w wypowiedziach Anastazji i samym życiu.

Anastazja - księga IV:

”Niewidzialny stworzony przeze mnie obraz, niewidzialny, a bardziej przez ciebie kochany niż ja. To nie twoja wina, kochana moja. Odchodzę odchodzę teraz do ludzi. Poznałem już sztukę tworzenia wspaniałych obrazów i powinienem o tym ludziom opowiedzieć. Co wiem ja, i inni będą mogli poznać. I wspaniałe obrazy zaprowadzą ludzi do pierworodnego ogrodu. Nie istnieją we wszechświecie substancje silniejsze od żywych obrazów. Nawet miłość twoją do mnie obraz przeze mnie stworzony był w stanie zwyciężyć. Teraz wielkie obrazy będę mógł tworzyć i one będą służyć ludziom.
Drżały ramiona mojej pramamy i drżący głos szepnął:
Dlaczego? Ty, mój jedyny, stworzyłeś pokochany przeze mnie obraz. On jest niewidzialny. A ty, realny, odchodzisz ode mnie. Nasze dziecko już porusza się we mnie. Co mam mu powiedzieć o ojcu? ”


Ciekawa jestem Waszego zdania, patrzenia, odczuwania w tej kwestii ? Wspólnie można zauważyć, poczuć zrozumieć dużo szybciej i więcej.
Jestem zaciekawiona również, co na ten temat sądzi sam autor artykułu „Wedrussowy błąd obrazowości Pan Andrzej Grzybowski ? Minęło już tyle lat ....

"LEKARSTWEM NA WIRUS JEST ŻYCIE" :D Ewa
PRZESTALI "JEŚĆ JAK ODDYCHAĆ" :D Marian
"SKUPIAJĄC SIĘ NA POZYTYWACH" ;) Laurosa
" POTRAFILI DZIAŁAĆ W ZESPOLE" :) pihon
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 07 Lip 2013, 18:00

No nie, żeby życie nazywać wirusem... :shock: , zresztą z tego co wiemy to wedrussi właśnie tworzyli życie i niestety przegrali, bo popełnili błąd w swoim obrazie ŻYCIA. I teraz na czym polegała istota tego błędu? Oto jest właśnie to pytanie... bo o obrazowości to wiemy że została powierzona kapłanom, którzy wykorzystywali ją do swoich celów. Czemu taka moc została powierzona kapłanom, którzy byli właśnie osobami niezbilansowanymi, którzy ulegali własnej pysze, to kolejne pytanie, na które można, a może nawet trzeba odpowiedzieć.
Ja to widzę tak, jest obraz życia narysowany przez kapłanów, którzy podbijają nim stopniowo kraj po kraju. Jest też drugi obraz życia, ten wedrusski-boski, szczęśliwy, twórczy. W końcu dochodzi do konfrontacji tych dwóch obrazów. Trwają zmagania, wysiłki kapłanów, którzy w końcu pokonują Wedrussów. I to ich obraz okazuje się silniejszy. Pycha zwycięża! :!: Błąd w obrazie Wedrussów jest więc oczywisty.
Jak go jednak zdefiniować?
Jak go określić, opisać, tak aby trafił do serc ludzkich?
Anastazja mówi że Wedrussi zauważyli że popełnili błąd, nie potrafili go jednak określić więc zasnęli i nie podjęli walki.
Natomiast praojciec Anastazji specjalnie wybrał najsłabsze państewko aby dać mu ogromną moc, wiedział, że oddaje ją w posiadanie pychy kapłanów. Wiedział jednak, że jego potomek i tak przejmie całość jego wiedzy i rozwinie ją w czystości stąd jego słowa, że odpowiedź znajduje się w jajku. No i w konsekwencji wyszło, obraz kapłanów ciągle się degraduje wraz z samymi kapłanami, a potomkini swego praojca czyli Anastazja jest Człowiekiem u Źródeł i mistrzynią tworzenia obrazów.
A na zakończenie tej dywagacji mam jeszcze jedno pytanie: Jak to się stało że Anastazja, potomkini Wedrussów jest też spokrewniona z jednym z kapłanów? No i czy to też ma jakiś związek z odpowiedzią na nasze główne pytanie? :?: :idea:
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez ewa » 07 Lip 2013, 20:33

Pihonie,masz racje wirus to okreslenie negatywne dosc zagadkowego czynnika chorobotworczego i nie godzi sie nazywac w ten sposob czegosc tak wspanialego i doskonalego jak Zycie...
Chodzi mi tu jednak o zasade dzialania,poniewaz wirus jest to jak rozumiem pewien kod genetyczny ktory szerzy spustoszenie,chorobe i smierc, roznosi sie na rozne zagadkowe i tajemnicze sposoby.
Moze istniec wiec i pewien kod jako jego przeciwienstwo ktory bedzie szerzyl zdrowie i radosc i zycie,czyz nie?
Moze takie kody to wlasnie obrazy stworzone we wspolpracy Czlowieka-dziecka Boga z energia Milosci.
Amira znalazla cytat z okresleniem "wirus" i dlatego uzylam tego samego okreslenia do przeciwienstwa smierci jakim jest zycie(w systemie dualistycznym).
Wlasciwie to gdy to pisalam to musze Wam przyznac pomyslalam o porownaniu Krolestwa Boga do zakwasu na chleb ktorego malenka ilosc zakwasza cale ciasto(takiego porownania uzyl brat Anastazji z poprzednich wcielen Jezus Chrystus).
Tylko ta malenka ilosc dobrej jakosci zakwasu musi sie odnalezc wsrod ludzi,gdy sie odnajdzie to w calej ludzkosci dokona sie szybka przemiana na zasadzie zakwaszania sie ciasta na chleb.
Chodzi mi o zasade dzialania wirusa tak szybko jak szerzy sie smierc moze zaczac szerzyc sie i Zycie gdyz jako ludzkosc jestesmy JEDNOSCIA.
Przepraszam jesli kogos urazilam tym okresleniem.

Zastanawia mnie rowniez fakt dlaczego ta wspaniala energia ktora istniala pomiedzy kochajacymi sie parami ludzi jak Lubomila i Radomir,a takich par byly tysiace na naszej Ziemi dlaczego Ona-ta Milosc pomiedzy Kobieta i Mezczyzna-ta istota Zycia jak zauwaza Amira,wyrosla z ogromnej czystosci intencji i uczuc nie byla silniejsza od tego co w swojej pysze uknulo 6 mezczyzn(czyli ich szybka i przebiegla mysl bez czytosci intencji)?
zycze zdrowia Waszym mysla z wdziecznoscia za ta wymiane :)
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Amira » 10 Lip 2013, 08:31

W dzisiejszej refleksji, spróbuję rozwinąć nieco myśl ze swojego poprzedniego postu. Uważam, iż oddech ma decydującą rolę w odnalezieniu „błędu” :

- OBRAZOWI PO RAZ PIERWSZY DANO WIĘKSZĄ RANGĘ, UWAGĘ, NIŻ ISTOCIE ŻYCIA -

W oddechu może być rozwiązanie...Jak oddycham – tak żyję.

Aby być bardziej czytelna i zrozumiana w tym, co próbuję opisać - małe ćwiczenie:
1/ Proponuję przyjrzeć się, jak będzie wyglądać ruch ciała fizycznego – gdy podążam za swoją myślą ?
2/ A jak będzie wyglądać ruch ciała, gdy myśl podąża za mną, za moim oddechem?
Jaka jest różnica ?
W jakim kierunku podąża ciało ?
Jak będzie się poruszało ciało po tej subtelnej zmianie?

Wyłapanie tej bardzo subtelnej różnicy, może skierować życie w innym niż dotychczas kierunku...

Pozwolę sobie procesem śmierci nazwać powtarzanie w życiu schematów i podążanie za myślą, a procesem życia – podążanie za oddechem. :D

EWA pisze: "POZBYCIE SIE CODZIENNEJ RUTYNY"
"... jeśli człowiek się powtarza w życiu i "jedzie utartymi,bezpiecznymi schematami" to władcy ciemnych sil niezwykle łatwo założyć na takiego człowieka swoje sidła
Anastazja zachęca aby myśleć po swojemu, rozpędzając swą myśl, nie więzić jej w utartych schematach, programach dbać o czystość serca i intencji.
W wyniku takiego świadomego życia człowiek jest wciąż nowy, ożywia swą świadomość w każdej chwili i jego działanie jest wciąż nowe i zaskakujące, twórcze. Nie sposób przewidzieć co zrobi za chwile? ”


Jakie nasuwają się Wam refleksje, w związku z powyższym tematem ?
Wprawdzie ja też, tak jak niektórzy z Forum, wolałabym uprawiać swoje grządki / a nie tylko rozmyślać/. :lol:
Skoro jednak grządek nie mam, to próbuję uprawiać ogródek swojego umysłu .... :mrgreen:


"LEKARSTWEM NA WIRUS JEST ŻYCIE" :D Ewa
PRZESTALI "JEŚĆ JAK ODDYCHAĆ" :D Marian
"SKUPIAJĄC SIĘ NA POZYTYWACH" ;) Laurosa
" POTRAFILI DZIAŁAĆ W ZESPOLE" :) ;) :D :lol: pihon
"Błąd obrazowości według mnie polega na mocowaniu się z naturą przy pomocy siły woli" :lol: silverwolfonline
„Pozbyć się tej obcej instalacji, polega ona głównie na pozbyciu się rutyny codziennej” :) Raf
"Zło" i "dobro" to pojęcia względne a jedyne dobro bezwzględne mieści się w "Absolucie", "zło" absolutnie nie istnieje. ” :) zaxy
”Kiedy pogarda dostaje się do wewnątrz to wypełnia duszę ogromną agresją.... i wtedy człowiek zabija siebie i innych, nawet nie rozumiejąc dlaczego.” ;) Michał
To nie był błąd. To co nas otacza, to konsekwencja rozwoju obrazowości. ;) Furu

:mrgreen: Amira :?:
Amira
 
Posty: 163
Rejestracja: 25 Kwi 2013, 12:52

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 10 Lip 2013, 20:14

"- OBRAZOWI PO RAZ PIERWSZY DANO WIĘKSZĄ RANGĘ, UWAGĘ, NIŻ ISTOCIE ŻYCIA -"

Amira, to do niczego nie prowadzi, Wedrussi tworzyli ŻYCIE (specjalnie to piszę wielkimi literami bo oni byli na prawdę w tym WIELCY) problem polegał na tym że popełnili błąd w tworzeniu tego ŻYCIA. Bardzo łatwo jest napisać "ja jestem za życiem" ale już trudniej to zastosować nawet w ogródku gdzie bądź co bądź np. życie chwastów kończysz wyrywając je. A Wedrussi potrafili to bez wyrywania! Zauważ, że obraz nie musi być sprzeczny z istotą ŻYCIA, jeśli jest szczęśliwy to ludzie będą tak żyć i nikomu tego nie zabronisz i obraz się utrwali, jeśli obraz wprowadzisz siłą lub podstępem, też go możesz utrwalić poprzez użycie siły. Obrazowość nie jest problemem samym w sobie, problemem jest jego użycie, a powinno ono zbliżać Człowieka do Boga.
Amira, można myśleć po swojemu, nawet trzeba tak myśleć, należy rozpędzać swoją myśl, ale zawsze należy dążyć do tego obrazu, który powstał na początku, tego boskiego, gdy ludzie się do niego zbliżą i go pojmą wtedy dopiero pójdą dalej. Tworzenie poza boskim obrazem zawsze doprowadzi do fałszu i degradacji, bo jest to po prostu tworzenie fałszywego obrazu rzeczywistości, fałszywego świata.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez ewa » 11 Lip 2013, 19:05

Amirko,dzieki za post i cenne mysli (tak na marginesie to piekne sa Twoje wiersze,pelne glebokiej refleksji... :D )
Pihon, zgadzam sie z tym co piszesz

Wroce na wstepie do pytania ktore zadalam w ostatniej czesci mojego poprzedniego wpisu.Przyszla odpowiedz :D
Wedrussowie byli polaczeni z ziemia za pomoca swoich przestrzeni Milosci i wcielali sie dzieki tym przestrzeniom i dzieki Milosci w ktorej zyli i tworzyli.Taki system byl dosc kruchy w przypadku napadow z zewnatrz gdyz zniszczenie materialnej przestrzeni Milosci uniemozliwialo albo utrudnialo powtorne wcielenie sie w tym lub podobnym miejscu.Natomiast kaplani mieli technike wcielania sie i rodzenia swych dzieci aby wcielajac sie tracic jak najmniej informacji i wladzy.(tom 8 str 36)

.."Te esencje kaplani zazywali przed zrodzeniem swych dzieci i przed smiercia, aby pozostac niesmiertelnymi.
-Co znaczy"przed smiercia,aby pozostac niesmiertelnymi"?
-Ano to.Zeby wszyscy mysleli, ze oni to niby umarl;i.W rzeczy samej zmieniali tylko ciala i z miejsca sie wcielali, a wszelka posiadana wiedze zachowywali,wszelkie informacje.
Sa i inne sposoby na szybkie ponowne wcielenie,lecz bardzo malo na zachowanie w sobie informacji.Dlatego wlasnie ludzie musza sie rodzic i znowu uczyc,poznawac wszystko,a porownac obecnego swiata z minionym nie moga.I wiklaja sie w meandrach swojego bo nie maja w sobie zadnej wiedzy o zyciu ani uczuc,ktore sa w stanie odczuwac Boga"

Czyli niszczac ich ogrody,mordujac mieszkancow zniszczono ich tak ze musieli uciec"do gwiazd" aby przeczekac tam czasy ciemnosci na naszej Ziemi.
U kaplanow byl rozum,mysl przebiegla i silna w checi wladzy i techniki wszelakie podnoszenia ludzkiej energii,zciagania energii od innych.
U Wedrussow byla Milosc i spotkanie Mezczyzny i Kobiety na planie serca i Milosci wielkiej do Zycia z cala jego glebia i bogactwem.

Wracajac do Twojej refleksji Amiro to mysle ze w obrazach byla istota zycia i oddech i uczucia,one to wszystko zawieraly.Obraz to taki caloksztalt zycia z przeszlosci ktory mozna zaadoptowac do terazniejszosci z mysla o przyszlosci.Przykladowo Anastazja odgrzebala obraz Wedrussow i wzmocnila go swa tworcza Miloscia adoptujac do naszych czasow,realiow i zrozumienia.

Dziadek mowi w tomie 8 str152
"Jezeli niewidzialna nic zdolna bedzie zjednoczyc dzisiejszego syna z jego rodzicem, ktory zyl dwa tysiace lat temu,i jezeli dalej nic polaczenia przetrwa to z Bogiem czlowiek dziesiejszy,z pierwszym rodzicem swoim sie polaczy"
Najsilniejsze i najbardziej Boskie-doskonale obrazy mozna tworzyc jedynie na bazie tego co bylo juz kiedys dodajac do nich tworzone wraz z energia Milosci nowosci albo mozna obraz jakby "eksploatowac" czerpiac z niego i niszczac nie dzialajac w Milosci i harmonii.(Kto nie zbiera ten rozprasza)Kaplani rozpraszaja do dzis i energii z trudem starcza...jest ogromne zmeczenie naszej Ziemi i ludzi.
Najbardziej bliskie Boskich byly obrazy w czasie Prazrodel.
Anastazja ozywila przed nami obraz zycia Wedrussow ktory byl PRAWIE Boski bo gdyby byl calkowicie Boski to nie zawieralby bledu.O bledach mozemy mowic jedynie w dualizmie gdy chociaz jedna ze swietych calosci zostala juz rozbita.Przed zstapieniam w dualizm byla sama doskonalosc.
Ale w moim rozumieniu i w zyciu naszym,pelnym dualistycznych sprzecznosci lepiej mowic o doswiadczeniu niz o bledach.
Jesli np.poszlam w jakies sprawy niefajne z ktorych trudno mi sie wykaraskac to nazywanie tego "bledem "zawiera juz osadzanie i obwinianie lepiej myslec o nowych doswiadczeniach i nauce z nich plynacej.
Wracajac do Wedrussow to cywilizacja weszla w doswiadczenia ktore maja nas czegos nauczyc aby nie wchodzic w nie ponownie.
Pytanie:czego?
Jaki obraz zycia byl przed Wedrusska cywilizacja gdy patrzymy w kierunku Prazrodel?
Dokad bedziemy zmierzac gdy juz cala Ziemia zapelni sie rajskimi ogrodami i sasiednie planety rowniez?
Czy mozna to sobie wyobrazic?
ewa
 
Posty: 249
Rejestracja: 26 Cze 2011, 16:47
Rodowe Siedlisko/Wioska: Szukam swojego miejsca

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 12 Lip 2013, 08:14

Odchodzisz Ewo od tematu. Nie chcesz mówić o błędzie, mimo że dostrzegasz jego istnienie. Błąd nie zawsze wiąże się z winą, a nawet jeśli jest i wina, i rozliczenie za tą winę, to już dawno i tak nie ma kogo sądzić i o winie nie ma co wspominać. Natomiast błąd TRZEBA określić bo inaczej Twoje 2 ostatnie pytania w/w nie będą miały racji bytu. Ludzkość nie zawędruje tak daleko nie naprawiwszy błędu. Natomiast to pytanie nieco wyżej ("czego to miało nas nauczyć?"), to odpowiedz sobie sama. To doświadczenie nazywa się okultyzmem, ale czego się nauczyłaś w nim?
A to pytanie z kolei:
Jaki obraz zycia byl przed Wedrusska cywilizacja gdy patrzymy w kierunku Prazrodel?

Odp. Obraz cywilizacji odradzającej sie po katastrofie planetarnej.

...i wcielali sie dzieki tym przestrzeniom i dzieki Milosci w ktorej zyli i tworzyli.Taki system byl dosc kruchy...

A z tym to się już w ogóle nie zgadzam. Bo uważam, że jest to bardzo silny o ile nie najsilniejszy sposób na szczęśliwe ponowne wcielenie. Trzeba pamiętać, że Wedrussi specjalnie zasnęli, oni mogli walczyć, na prawdę, jednak nie chcieli powielać błędu, którego nie potrafili określić, dlatego postanowili zasnąć.
...zniszczono ich tak ze musieli uciec"do gwiazd"...

no i tu też absurd, Wedrussów nie zniszczono, oni sami odeszli do gwiazd i po raz enty do znudzenia napiszę, ponieważ nie potrafili określić błędu w obrazie życia, który stworzyli, woleli zasnąć niż walczyć i powielać ten błąd w nieskończoność. Taką przyjęli(śmy) strategię ;)
Anastazja wspomina o tym, że po raz pierwszy w dziejach ludzkości nikt nie podjął walki na planie materialnym z ciemnymi siłami, Wedrussi zasnęli nie podejmując walki. Nie pamiętam, w którym to tomie było, ale jak nie będziesz mogła znaleźć to poszukam i napiszę.
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez szron » 12 Lip 2013, 08:29

ONI... Wedrussi... z ich megaszybkimi myslami... ogrodami milosci... NIE POTRAFILI... a my tu dzis na forum szybciutko cos zaraz wymyslimy :) prosze... :) gra faktycznie warta swieczki :) ale czy to z motyka na Slonce? moze lepiej zajac sie ogrodem? doceniam oczywiscie Wasze wysilki... ale... :)))
szron
 

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez Laurosa-zablokowany- » 12 Lip 2013, 11:20

Laurosa napisał(a):Moim zdaniem blad w obrazowosc najlepiej przestawiony jest w ''Anascie''. Dopiero skupiajac sie na pozytywach ( z niedopuszczeniem energii watpliwosci) tj. cieplym klimacie wraz z jego wszelkimi detalami typu zielona laka, promienie slonca, rozkwitajace kwiaty /i odczucie tego/, a nie na negatywach- nadchodzacy chlod i jego konsekwencje- mala Anasta byla w stanie powstrzymac lodowiec.

Amira napisał(a):
"LEKARSTWEM NA WIRUS JEST ŻYCIE" :D Ewa
PRZESTALI "JEŚĆ JAK ODDYCHAĆ" :D Marian
"SKUPIAJĄC SIĘ NA POZYTYWACH" ;) Laurosa Co to jest ? :?: :idea:
" POTRAFILI DZIAŁAĆ W ZESPOLE" :) pihon
(..)


Właśnie NIE- skupiając się na pozytywach :!: (dając górę energii wątpliwości i strachu, czyli skupiając się na zupełnie przeciwległym biegunie- NEGATYWIŹMIE) nastąpił błąd w O B R A Z O W O Ś C I.

Jeżeli ktoś nie rozumie sensu mojej wypowiedzi to bardzo proszę powstrzymywać się przed tak chybionymi komentarzami- stwierdzeniami, które diametrialnie odwracają sens dyskutowanego zagadnienia o 180 stopni. Dziękuję.

Dalsza argumentacja: Wyobraźcie sobie Stwórcę w porywie stwarzania tego, co teraz widzą Wasze oczy. Gdyby wówczas w akcie kreacji wzięła górę energia wątpliwości (tymczasem On zharmonizował ją w sobie) - cały obraz, za przeproszeniem, szlag by strzelił. / można się tego doczytać w części IV /.
Obecnie i w latach przeszłych: jeśli u większości albo u wszystkich ludzi tego Świata górę weźmie energia wątpliwości to wówczas szlag nie strzeli już tego, co zostało wykreowane (Anastazja mówi: ludzie nigdy nie będą równi Bogu), ale naturalną koleją rzeczy jest, że pojawiają się błędy, takie jak dyskutowany tu przez Was zawzięcie wedrussowy błąd w OBRAZOWOŚCI. Dziękuję za uwagę. Czas się wziąć za ogródek, jak mówi szron :D
Ostatnio edytowany przez Laurosa-zablokowany-, 12 Lip 2013, 12:19, edytowano w sumie 1 raz
Laurosa-zablokowany-
 

Re: Wedrusssowy błąd obrazowości - artykuł

Postprzez pihon » 12 Lip 2013, 12:16

OK Laurosa, OK :) Równie dobrze można powiedzieć, że Wedrussi nie mieli żadnego błędu, gdyż oni też nie dopuścili żadnego strachu ani smutku do siebie (przypomnij sobie z jak szczęśliwymi myślami odchodzili Radomir i Lubomiła) po prostu zasnęli tak jak Anasta. Zarówno Oni jak i Anasta żyli marzeniem, które teraz można zrealizować, ale problem dalej istnieje. Pomijanie ciemnej strony mocy nie jest cechą boską, cechą boską jest równoważyć to ciemne i to co jasne. Gdyby nie było żadnego błędu to chyba Anastazja nie zwracała by na niego uwagi, wystarczyłoby powiedzieć, budźcie się i budujcie z pozytywnym nastawieniem to co kiedyś utraciliście. Co Ty na to :?:
@Szron, ogrody i w ogóle przestrzeń, którą zajmujesz ku budowaniu wspaniałej przyszłości to nieodłączny temat obrazowości i rozpędzania myśli. Jedno z drugim łączy się i przenika. Mierzyć trzeba wysoko gdyż o szczytach tego co może Człowiek to na razie pojęcie mamy mizerne i takie mieć będziemy póki ludzkość nie podźwignie się z depresji człowieczeństwa ku chociażby jego nizinom ;)
Awatar użytkownika
pihon
 
Posty: 78
Rejestracja: 23 Lis 2010, 08:59

PoprzedniaNastępna

Wróć do Przemyślenia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron