Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Domy, drogi, staw, ziemianka, studnia, altana itd. itp...

Moderator: Hipka

Re: Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Postprzez marekm » 25 Mar 2017, 00:18

Rozdrabniacz z tego linka http://allegro.pl/rozdrabniacz-do-galez ... 54215.html.
To jest takie poręczne maleństwo z maksymalną możliwością rozdrabniania ok 3cm .Silniczek niewielki ale w 100% wystarczający. Nie ma efektu zamulenia(zwolnienia obrotów) przy grubym wsadzie .Otwór wsadowy jest jajowaty i w kształcie lejka więc gałęzie ładnie wchodzą z wystającymi sękami czy bocznymi odrostami. Grubsze gałęzie tnę na opał i mam całe lato ciepłą wodę z tego. Gdybym potrzebował jednak rozdrobnić coś grubszego to mam zaprzyjaźnionego sąsiada z dużym rozdrabniaczem. W tych workach jest mieszanka gałęzi wierzbowych,olchowych,brzozowych i jeszcze z jakichś krzewów co nawet nie wiem jak się nazywają :oops: Dzisiaj dorobiłem znowu następne parę worków a jutro ma być u nas w końcu słoneczny dzień to "dotrę" ten sprzęcik na max 8-) Planuję w tym roku zrobić około 40m2 grządek więc potrzebuję około 40worków z materiałem rozdrobnionym. Na tyle też mam mniej więcej liści i suszu próchniczego z lasu.
Powiększyłem też troszkę połać na której rośnie wierzba energetyczna. Mam takie wilgotne kawałki przy strumieniu gdzie świetnie się przyjmuje ,a że tam akurat gleba dużo lepsza to i roczne przyrosty na przyzwoitym poziomie.
PS. Teren ogródka ma bardzo łagodne nachylenie na północ. Przeróbka całości to przedsięwzięcie prawie na minikoparkę bo planuję stosując tarasy odwrócić ekspozycje i zatrzymać wodę. A może ryż mi urośnie? :mrgreen: Stąd decyzja o tworzeniu sukcesywnie pojedynczych tarasów przy pomocy najbardziej wyrafinowanej techniki czyli szpadla zwanego częściej "sztychówką",motyki i grabi. Całość konstrukcji będzie wzmacniana grubymi palami ( 180 dorodnych stempli nabytych od znajomego po zakończonej budowie) zabezpieczonymi mieszaniną olejów lnianego,tungowego i......słonecznikowego ,zbieranego we własnej kuchni i zlewanego do kanisterka. Olejowanie drewna to moje zimowe hobby. Na foto odnowiona olejami osada na 30letnim Waltherze LGR
wal6.jpg
Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Postprzez apek » 15 Kwi 2017, 09:36

A jak z hałasem w takim rozdrabniaczu? Kiedyś pracowałem przy większym to huk był niemiłosierny, ale gałęzie i resztki z pół hektara przerobił na trociny w parę godzin - super sprawa.

Ogólnie zdjęcie mylące, przez chwilę próbowałem dojść w jaki sposób gałęzie rozdrabniasz tą strzelbą, dopiero potem doczytałem :-) Wrzucaj dalej relacje z działki, ciekawie się czyta!
Awatar użytkownika
apek
 
Posty: 298
Rejestracja: 12 Cze 2010, 12:12
Miejscowość: Białystok

Re: Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Postprzez marekm » 30 Kwi 2017, 20:43

Krótko na temat. Pierwsza grządka ok 20m2 zrobiona.
Ze względu na prośbę Ani w tej jednej zastosowałem dodatkowo drobną siatkę przeciwko nornicom czy turkuciom tak ramach eksperymentu czy to pomoże.Osobiście jestem przeciwny takim wtrąceniom i uważam że te "gady" też mają jakąś funkcję do wykonania i po prostu sadząc i siejąc trzeba uwzględnić straty przez nie spowodowane. Wynikiem tego musiałem wkopać się dość głęboko i w miarę to wyrównać zachowując co będzie widać na zdjęciach przeciwne nachylenie gruntu. Trzeba było przerzucić dwukrotnie sztychówką kilka metrów sześciennych tej gliny. Prace inżynieryjne w pierwszym dniu zostały okupione stanowczym protestem i odmową współpracy przez większość mięśni o których wiedziałem że je mam jak i tych ,których istnienia nawet nie podejrzewałem <chicken> .Później jednak było lepiej....
Zużyłem niewiele ponad 20 stempli z dostępnych 180 sztuk. Grządka pochłonęła pokaźną ilość materiału organicznego i teraz tylko czekać na efekty pracy grzybów i dżdżownic.
Odnośnie pytania o hałas. Ten silniczek to mały czterosuw. W czasie pracy jest cichy, jak i tarcza tnąca w odróżnieniu od frezów jest stosunkowo cicha.
A tak na marginesie to muszę zapytać bo nie wytrzymam . Tylko szczerze. Tę koszulę kupiłeś czy dama serca wyszywała? <tak>
Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Postprzez marekm » 30 Kwi 2017, 22:03

Ze smutkiem zauważyłem że linkowany film instruktażowy pt. Nauka metody "Back to Eden" z polskim tłumaczeniem już zniknęła z sieci. Są tylko wykłady Paula po angielsku i setki filmików szczęśliwych ogrodników stosujących jego metody pracy z ziemią. W jednej z części ktoś z gości Paula zapytał o szkodniki. Odpowiedź była że coś takiego jak szkodniki nie istnieje a istnienie owadów roślinożernych jest konieczne do zachowania zdrowej populacji roślin. Taka policja środowiska roślin. W innych filmach nie zauważyłem również aby ktoś zgłaszał problem tej podziemnej kliki ,ryjącej i obgryzającej . Zapewne w podłożu z przetworzonych zrębków ta sprawa nie istnieje w jakiejś drastycznej postaci.
A co do zasypu grządki to zastosowałem wg swojego uznania 1 worek 120litrowy zrębków na metr2 grządki z tych widocznych na foto. Pod spodem darnie ,gałęzie ,i granulat nawozu bydlęcego. Na to wszystko ziemia i podwójnie karton z rolki.Zapewne będzie potrzebne uzupełnienie ale to sprawa przyszłości o której zapewne poinformuję .....jak całkiem wyleczę zakwasy mięśniowe ;)
wory.jpg
Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Re: Już nie gospodarstwo a jeszcze nie posiadłość

Postprzez marekm » 21 Gru 2017, 00:50

Witam po raz kolejny i po raz kolejny po dłuższej przerwie. Na początek może w celu rozruszania klawiatury kilka linków do tego co umila czas podczas pracy na swojej ziemi.
Z listy moich ulubionych Otava Jo
https://youtu.be/YbBU06irWT8?list=RDMMYbBU06irWT8
https://youtu.be/0JQ0xnJyb0A?list=RDEM- ... 6zJ683Yo-Q
https://youtu.be/0HtvH34CmZY?list=RDEM- ... 6zJ683Yo-Q
i diewoczki co je nazywam Białe Złotka i ich ewolucja
https://youtu.be/KDtT51l4pbg
https://youtu.be/wDNrJV4QoEk
może jeszcze świetna Julia Matiukina
https://youtu.be/i5sG5ISgRuU?list=RDYbBU06irWT8
Lista musiałaby być okrutnie długa ale dla miłośników kultury naszych braci i sąsiadów zarazem, Rosjan, to nie ma znaczenia
Z rzeczy ważnych to priorytetowa wiadomość. Przybyła mi nowa lokatorka i przyjaciółka. Z pewnych względów rodzinnych i nie tylko, u moich znajomych zaistniała sytuacja że trzeba było uratować młodą wilczycę przed codziennym wielogodzinnym samotnym pobytem w blokowym mieszkanku(ok 10godzin). Co było robić ? ,adoptowaliśmy futrzaka i po 7 miesiącach można powiedzieć że to była szczęśliwa decyzja. Na dziś tyle. cdn.
zoja 1.jpg

zoja 2.jpg

zoja3.jpg
Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Awatar użytkownika
marekm
 
Posty: 163
Rejestracja: 10 Lis 2012, 23:04
Miejscowość: Podkarpacie
Rodowe Siedlisko/Wioska: Tworzę Rodowe Siedlisko

Poprzednia

Wróć do Budowanie rodowej posiadłości

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość